„Droga Krzyżowa nie jest drogą tych, którzy żyją w świecie sterylnie pobożnym i w sposób abstrakcyjny skupionym – napisał o. Patton OFM we wprowadzeniu do nabożeństwa – ale jest ćwiczeniem tych, którzy wiedzą, że wiara, nadzieja i miłość muszą być urzeczywistnione w realnym świecie, gdzie człowiek wierzący jest nieustannie wystawiany na próby i musi nieustannie przyswajać sobie styl postępowania Jezusa”.
Choć o. Patton OFM wyjaśniał, że inspiracją dla przygotowanych treści były m.in. wyzwania, z jakimi mierzą się dziś mieszkańcy m.in. Ziemi Świętej, rozważania do kolejnych 14 stacji Drogi Krzyżowej układają się przede wszystkim w piękną osobistą modlitwę o łaskę nawrócenia. Przewodnikiem jest w niej św. Franciszek, którego myśli dotyczą konkretnych postaw, np. służby bliźniemu, dziękczynienia za Odkupienie, przebaczania i znoszenia upokorzeń.
„Idąc tą Drogą Krzyżową, przyjmijmy zatem zaproszenie św. Franciszka, aby podążać śladami Jezusa w sposób, który nie jest jedynie rytualny czy intelektualny, ale angażuje całą naszą osobę i całe nasze życie” – zachęcił autor rozważań.
Każde z rozważań zakończone jest osobistą modlitwą o przemianę życia: np. o wyzbycie się uprzedzeń wobec innych, o pomoc w powstawaniu z upadków, o uważność wobec osób samotnych, o umiejętność opłakiwania zła współczesnego świata, o przywrócenie nadziei i uwolnienie od strachu przed krzyżem.
„Daj też każdemu z nas, Panie, serce współczujące, serce matczyne i zdolność odczuwania cierpienia cudzego jak własnego. Daj nam, Panie, również łzy, aby nasze sumienie nie rozpłynęło się we mgle obojętności i abyśmy pozostali ludzcy” - ta modlitwa zabrzmiała przy ósmej stacji, ukazującej moment, gdy Jezus pociesza płaczące niewiasty. Przy tej stacji mowa jest również o potrzebie łez, aby opłakiwać ofiary wojen, masakr i ludobójstwa, „cynizmu tyranów”.
W medytacjach nie zabrakło odwołań do konkretnych wyzwań współczesnego świata: nadużywania władzy w celu wywoływania wojen, obawy podążania za Jezusem, cierpienia matek podczas wojny, uprzedmiotowienia i poniżenia ludzkiego ciała. Wszystkie zostały ukazane w perspektywie nadziei, jaka płynie z Ofiary Chrystusa, która może przemienić najmroczniejsze okoliczności życia.
„Przypominaj nam, Panie, że za każdym razem, gdy nie szanujemy godności innych, osłabia się nasza własna godność, a za każdym razem, gdy akceptujemy lub przyjmujemy nieludzkie postawy wobec jakiegokolwiek człowieka, sami stajemy się mniej ludzcy” – to słowa modlitwy przy dziesiątej stacji (Jezus z szat obnażony).
Na zakończenie nabożeństwa Leon XIV odmówił jedną z modlitw, której autorem jest św. Franciszek z Asyżu, zachęcając do „przeżywania naszego życia jako drogi stopniowego angażowania się w relację miłości, która jednoczy Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.
Niosąc krzyż podczas Drogi Krzyżowej w Wielki Piątek papież Leon XIV powrócił tym samym do zwyczaju, który wprowadził i jako jedyny praktykował św. Jan Paweł II. Od 1980 r. do 1994 r. Papież Polak również osobiście dźwigał krzyż podczas wielkopiątkowego nabożeństwa w rzymskim Koloseum.


