Polska wersja monografii ukazała się w marcu 2017 roku i została wydana z okazji odzyskania klasztoru. Zarówno w polskiej, jak i litewskiej, wersji istnieje dedykacja od autora: „Tym, którzy pokochali to miejsce”. Już przed ośmiu laty, kiedy światło dzienne ujrzało polskie wydanie, o. Marek doczekał się pytań i propozycji o litewskie tłumaczenie. Plany zrealizowano – tłumaczenia dokonała Edita Gudišaiskaitė, zaś do komitetu redakcyjnego, oprócz autora książki weszli – doc. dr Liudas Jovaiša, profesor wydziału historii Wileńskiego Uniwersytetu; franciszkanin o. dr Józef Makarczyk, autor wielu historycznych publikacji; dr Mindaugas Paknys z Instytutu Badań Kultury Litewskiej oraz prof. dr Vaida Asakavičiūtė z Uniwersytetu Technicznego im. Giedymina w Wilnie.
Prezentację litewskiego wydania poprowadził historyk doc. dr Liudas Jovaiša. Omówił pokrótce to, co zawiera książka. Choć nie sposób w ciągu godzinnego spotkania przekazać zawarty w wydaniu ponad 500-letni okres działalności synów św. Franciszka, którzy jako pierwsi przybyli do Wilna, niosąc Dobrą Nowinę o Chrystusie.
Z kolei sam autor dzielił się wrażeniami, które pozostawiła praca nad wydaniem.
– Siedząc w bibliotekach i archiwach „spotykałem” naszych poprzedników: bracia franciszkanie, którzy byli tutaj przed wiekami, niejako ożywali, kiedy odnajdywałem różne wzmianki o nich – dzielił się spostrzeżeniami franciszkanin.
Co ciekawe, że pierwsze zdania o działalności franciszkanów konwentualnych w Wilnie o. Marek napisał jeszcze w połowie lat 90. Została wydana wówczas broszura dla franciszkanów, którzy mieli swoją formację w nowicjacie w Miednikach.
– Wydanie to miało służyć dla młodych braci, żeby poznali historię działalności zakonu, w którym mieli zamiar oddać się służbie Bogu i ludziom. Wtedy właśnie Cyprian Wilanowski, doktorant z Uniwersytetu im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Warszawie powiedział: No to zrób z tego doktorat. I tak, małymi kroczkami, zabrałem się za spisywanie historii moich franciszkańskich poprzedników – opowiadał autor publikacji.
Nie obyło się też bez wspomnień poruszających odzyskanie franciszkańskiego kościoła, jego zrujnowanego stanu, który teraz powoli – m.in. dzięki staraniom franciszkanów, rzeszy wiernych z całego bodajże świata oraz różnych instytucji i fundacji zarówno litewskich, jak i polskich – wraca do swojej dawnej świetności. Różnice te zostały uchwycone w obu wydaniach, jeśli chodzi o ilustracje. Wszak litewska wersja książki została wzbogacona o fotografie prezentujące świątynię w jej odnowionej szacie.
– Kiedy w połowie lat 90. zostałem przez przełożonych skierowany do pracy w Wilnie, uczęszczałem na zajęcia z języka litewskiego na Uniwersytecie Wileńskim. Wtedy nasz kościół nie był jeszcze zwrócony dla franciszkanów. Znajdował się w opłakanym stanie: ogrodzony starymi deskami, przypominał miejsce spotkań ludzi z marginesu społecznego. Przychodziłem wtedy pod kościół, pod te straszne ogrodzenia i... płakałem, bo tak żal mi było tej świątyni.
Był to też czas, kiedy się zapoznałem z o. Kamilem Wełymańskim, franciszkaninem, który był świadkiem rozgrabienia mienia franciszkanów przez władze sowieckie, przeżył zsyłkę na Syberię, a który jako jedyny franciszkanin na Litwie poprzez kapłańską posługę zachował franciszkańskiego ducha na Wileńszczyźnie na przeciągu dzie- sięcioleci. To on rozbudził we mnie zainteresowanie historią. Poprzez opowiadania o działalności braci przed wojną, o swoim zesłaniu, o tym, czym żył kościół przed laty. Wtedy też pojąłem, że dzieje historii są dobrą lekcją o Bożej Opatrzności, o tym, jak Pan Bóg działa w naszym życiu i czego może nas przez to nauczyć – dzielił się swoimi przeżyciami autor.
Po prezentacji odbyła się wycieczka po odzyskanym przez franciszkanów i odzyskującym swoją dawną świetność kompleksie kościelno-klasztornym pw. Wniebowzięcia NMP u zbiegu ulic Trockiej i Franciszkańskiej w Wilnie.
Teresa Worobiej
Fot. autorka


