W pierwszą kolej zapytaliśmy panią prezes o problemy – jakie podstawowe problemy ma szkolnictwo polskie na Litwie?
– Obecnie polskie szkoły na Litwie najbardziej bulwersuje wprowadzona optymalizacja sieci szkół (zakładająca m.in. konkretną liczbę uczniów w klasach 11-12 – przyp. red.). To takiego rodzaju wymagania doprowadziły do zdegradowania polskiego Gimnazjum im. Longina Komołowskiego w miejscowości Połuknie rej. trockiego. A tam brakowało zaledwie paru osób – twierdzi pani Krystyna. Druga, bardzo bolesna i trudna sprawa – to nauczanie języka litewskiego w szkołach polskich. A raczej brak narzędzi (odpowiednich podręczników i programów nauczania).
– Nikt nie podaje w wątpliwość konieczność jak najlepszej znajomości języka państwowego, ale nie można nauczać polskie dziecko języka litewskiego, tak jak dziecko litewskie. Prezes „Macierzy Szkolnej” podkreśliła też wagę specjalistycznego przygotowania nauczycieli lituanistów dla szkół mniejszości narodowych – to jest inna specyfika pracy – twierdzi.
W wywiadzie poruszyliśmy też kwestie sprowadzania z Polski dobrej jakości podręczników do nauki języka polskiego i miłych prezentów z Macierzy w postaci wyprawek dla polskich pierwszoklasistów.



Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.