Środa, 24 czerwca 2026
Narodzenie św. Jana Chrzciciela, uroczystość
Łk 1, 57-66. 80
Ewangelii według świętego Łukasza
Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy sąsiedzi i krewni dowiedzieli się, że Pan okazał jej wielkie miłosierdzie, cieszyli się razem z nią. Przyszli ósmego dnia, aby obrzezać chłopca i nadać mu imię jego ojca Zachariasza. Lecz jego matka powiedziała: „Nic podobnego! Będzie miał na imię Jan”. Oni przekonywali ją: „Przecież nie ma nikogo w twojej rodzinie, kto by miał takie imię”. Za pomocą znaków pytali więc jego ojca, jak chce go nazwać. A on poprosił o tabliczkę i napisał: „Na imię mu Jan”. Wtedy zdumieli się wszyscy. I natychmiast otworzyły się jego usta, odzyskał mowę i wielbił Boga. Lęk padł na wszystkich ich sąsiadów. Po całej górskiej krainie Judei opowiadano o tym wszystkim, co się wydarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, zastanawiali się i pytali: „Kimże będzie ten chłopiec?”. Bo rzeczywiście ręka Pana była z nim. Chłopiec rósł i wzmacniał się duchowo. Przebywał na pustkowiu aż do czasu wystąpienia przed Izraelem.
Komentarze
Odsłonięcie pomnika Danuty Siedzikówny odbyło się 27 sierpnia, a więc w przededniu 70. rocznicy śmierci zamordowanej przez UB sanitariuszki 5. Wileńskiej Brygady AK. Na pomniku znajduje się napis: „Niech żyje Polska! Niech żyje major Łupaszka!" To ostatnie słowa „Inki". Wykrzyczała je podczas egzekucji. W uroczystości odsłonięcia pomnika uczestniczył m.in. Minister Środowiska Jan Szyszko. List od Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych Konrada Tomaszewskiego odczytał Tadeusz Pasternak, Główny Inspektor Straży Leśnej. Pomnik powstał dzięki staraniom społecznego komitetu.
Odsłonięcie pomnika „Inki" akurat w Miłomłynie koło Ostródy to oczywiście nie przypadek. Na przełomie lat 1945/46 „Inka" pracowała w Nadleśnictwie Miłomłyn pod przybranym nazwiskiem Danuta Obuchowicz (nazwisko jej ojca chrzestnego, który był leśnikiem). Wiosną 1946 „Inka" wróciła do jednego z oddziałów partyzanckich mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki". W czerwcu 1946 „Inka" dostała rozkaz wyjazdu do Gdańska. Miała odebrać zaopatrzenie medyczne. Tam aresztował ją Urząd Bezpieczeństwa. Wyrok śmierci na „Ince" wykonano 28 sierpnia 1946 roku. Wraz z nią funkcjonariusze UB zamordowali Feliksa Selmanowicza, ps. „Zagończyk".
https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C626895%2Cw-milomlynie-odslonieto-pomnik-danuty-siedzikowny-inki.html
Miałem ogromną przyjemność uczestniczyć w odsłonięciu pomnika tej młodej niezwykłej bohaterki, której nić życia została brutalnie przecięta
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.