Uroczystość wręczenia odznaczeń i Medalu Sprawiedliwy wśród Narodów Świata

2026-03-18, 06:00
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Medal Sprawiedliwy wśród Narodów Świata Medal Sprawiedliwy wśród Narodów Świata Fot. wikimedia commons/domena publiczna/J. Żołnierkiewicz - http://www.solidarnosc.gov.pl/index.php?document=48

Muzeum Ziemi Chełmskiej było gospodarzem zorganizowanej wspólnie z Urzędem Miasta Chełm uroczystości przekazania krewnym Leona i Anieli Jastrząb, którzy podczas niemieckiej okupacji ukrywali żydowską rodzinę, nadanych im pośmiertnie odznaczeń.

Obok Anny Wojdy, wnuczki państwa Jastrząb, oraz uratowanego przez nich Arie Ramona (wcześniej Ludwika Singera), łączącego się zdalnie z Izraela, w wydarzeniu wzięli udział minister w KPRP Agnieszka Jędrzak, prezydent Chełma i Doradca Prezydenta RP Jakub Banaszek, wiceambasador Izraela Omer Chechek Katz, posłowie na Sejm RP i radni, przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej oraz mieszkańcy miasta.

Reprezentująca Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego minister Jędrzak przekazała wnuczce państwa Jastrząb Annie Wojdzie nadane im pośmiertnie przez Głowę Państwa Krzyże Komandorskie Orderu Odrodzenia Polski oraz odczytała list Prezydenta RP do zgromadzonych:

Leon Jastrząb – wraz z żoną Anielą – ocalił przed śmiercią żydowską rodzinę Singerów. Uczynił to bezinteresownie i z pełną świadomością grożących za to jemu i jego najbliższym śmiertelnych konsekwencji. Wielu Polaków płaciło wówczas najwyższą cenę za ratowanie żydowskich współobywateli lub choćby udzielenie im drobnej pomocy. Taki los spotkał Leona Stroszczyńskiego, zgilotynowanego w Poznaniu za dostarczanie chleba Żydom uwięzionym w obozie pracy w Krzyżownikach, Alinę Kaczmarską z Zawichostu, która za podwiezienie Żydów na swojej furmance zmarła w więziennej celi, czy Marcina Kowalika z Radomia, który za przyjęcie listu od Żyda i obietnicę jego wysłania sam został osadzony w Auschwitz i tam zamęczony. W razie dekonspiracji rodzinę Jastrzębiów najpewniej by zamordowano, podobnie jak rodzinę Ulmów w Markowej oraz wiele innych heroicznych polskich rodzin. A mimo to ludzie ci spieszyli na pomoc Żydom z bezprzykładną odwagą i ofiarnością.

Za bezprzykładną odwagę i poświęcenie państwa Jastrząb dla żydowskich współobywateli, Prezydent RP nadał wysokie odznaczenia państwowe obydwojgu małżonkom, uznając, że wykazali się jednakowo wielkim człowieczeństwem i w jednakowym stopniu przyczynili do ocalenia rodziny Singerów.

W roku 1941, zatrudniony jako technik w niemieckich koszarach w Chełmie Leon Jastrząb poznał Emanuela Singera, sierżanta rezerwy Wojska Polskiego, który po niewoli w Stalagu IA oraz osadzeniu w SS Judenlager w Białej Podlaskiej zbiegł i dotarł do miasta w stanie skrajnego wyczerpania. Leon Jastrząb zaangażował go jako pomocnika, mimo że wiedział, że ze strony Niemców grozi mu za to kara śmierci. Pomógł także w sprowadzeniu żony Emanuela Singera Nomy oraz ich kilkuletniego syna Ludwika z getta lwowskiego, oferując następnie całej trójce schronienie w swoim domu. Aniela Jastrząb, żona i matka dwóch nieletnich córek, współuczestniczyła w ukrywaniu Singerów, przejmując na siebie ciężar opieki nad powiększonym gronem domowników, organizując ich codzienne życie i dzieląc grożące gościom i mężowi niebezpieczeństwo. Wiosną 1942 roku Singerowie przenieśli się pod Warszawę, gdzie Emanuel wstąpił do Armii Krajowej, ale po wkroczeniu Armii Czerwonej wrócili do Chełma. Wówczas państwo Jastrząb raz jeszcze udzielili im schronienia, tym razem przed NKWD, które poszukiwało byłych akowców.

Podczas uroczystości w Muzeum Ziemi Chełmskiej wiceambasador Izraela w Polsce Omer Chechek Katz przekazał także Annie Wojdzie medal Sprawiedliwego wśród Narodów Świata, przyznany Leonowi Jastrzębiowi przez Instytut Jad Waszem w roku 2023, zaś kulminacją uroczystości była opowieść Arie Ramona, który przedstawił historię ocalenia swojej rodziny, oraz wspomnienia wnuczki Sprawiedliwego.

prezydent.pl

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Środa, 24 czerwca 2026 

    Narodzenie św. Jana Chrzciciela, uroczystość

    Łk 1, 57-66. 80

    Ewangelii według świętego Łukasza

    Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy sąsiedzi i krewni dowiedzieli się, że Pan okazał jej wielkie miłosierdzie, cieszyli się razem z nią. Przyszli ósmego dnia, aby obrzezać chłopca i nadać mu imię jego ojca Zachariasza. Lecz jego matka powiedziała: „Nic podobnego! Będzie miał na imię Jan”. Oni przekonywali ją: „Przecież nie ma nikogo w twojej rodzinie, kto by miał takie imię”. Za pomocą znaków pytali więc jego ojca, jak chce go nazwać. A on poprosił o tabliczkę i napisał: „Na imię mu Jan”. Wtedy zdumieli się wszyscy. I natychmiast otworzyły się jego usta, odzyskał mowę i wielbił Boga. Lęk padł na wszystkich ich sąsiadów. Po całej górskiej krainie Judei opowiadano o tym wszystkim, co się wydarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, zastanawiali się i pytali: „Kimże będzie ten chłopiec?”. Bo rzeczywiście ręka Pana była z nim. Chłopiec rósł i wzmacniał się duchowo. Przebywał na pustkowiu aż do czasu wystąpienia przed Izraelem.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24