– Mijają dokładnie 2 lata, odkąd Sejm mi tę funkcję powierzył. Mój priorytet był jeden. Podstawowym zadaniem, z którego starałem się wywiązać, było zapewnienie stabilności państwu. Nie tej czy innej koalicji, opozycji, nie tej czy innej partii politycznej, tylko państwu polskiemu, które składa się z wyborców różnych partii reprezentowanych tu, na sali sejmowej – powiedział Szymon Hołownia.
– Na pierwszym posiedzeniu mówiłem, że chcę być marszałkiem wszystkich posłów. Jestem dumny, że dopuszczałem opozycję do głosu. Uważam, że opozycja powinna mieć głos w Izbie, w której kto inny ma większość. Jest to jedno z podstawowych praw demokracji, które powinno być zawsze stosowane, niezależnie od tego kto rządzi, a kto jest opozycją. Państwo jest czymś więcej niż partią polityczną – podkreślił.
– Chcę przekazać w jak najbardziej płynny sposób obowiązki Marszałka Sejmu, zgodną z umową koalicyjna, mojemu następcy – Włodzimierzowi Czarzastemu [lider Lewicy - red.] – zaznaczył.
Już wcześniej Szymon Hołownia zapowiedział, że nie będzie się starać o reelekcję na stanowisko przewodniczącego Polski 2050. Zamierza ubiegać się o funkcję Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców.
Na podst. sejm.gov.pl


