Chcę przede wszystkim wyrazić satysfakcję z tego, że bezpośrednio po spotkaniach w Brukseli – w Kwaterze Głównej NATO – i po wizycie u amerykańskich żołnierzy w Niemieckiej Republice Federalnej szef Pentagonu, Sekretarz Obrony przyjechał do Polski także po to, żeby spotkać się ze mną, ze zwierzchnikiem sił zbrojnych, bo z tego punktu widzenia przede wszystkim prowadziliśmy rozmowy.
Wyrażam szczególną satysfakcję przede wszystkim dlatego, że też w najbliższych dniach spodziewamy się tutaj, w Warszawie, wizyty Pana Generała Kellogga, specjalnego wysłannika Prezydenta Donalda Trumpa do spraw Ukrainy. I wiadomo, że to jest dzisiaj ten jeden z najważniejszych tematów związanych z kwestiami naszego bezpieczeństwa. I też rzeczywiście dużo przed momentem z Panem Sekretarzem Hegsethem tutaj rozmawialiśmy na ten temat.
Jak Państwo widzieliście, ta rozmowa była rzeczywiście bardzo długa, zwłaszcza ta część zamknięta, którą odbyliśmy w cztery oczy. Było sporo tematów związanych właśnie z bezpieczeństwem, z budowaniem relacji militarnych polsko–amerykańskich i – generalnie – sytuacją w Sojuszu Północnoatlantyckim, które omawialiśmy i o które Pan Sekretarz Obrony mnie pytał. Więc tutaj mu wyjaśniłem, jak wygląda sytuacja. I także, oczywiście, wysłuchałem tych ramowych planów, które dzisiaj administracja amerykańska – oczywiście Pan Prezydent Donald Trump – rysuje, jeżeli chodzi o dalsze działania amerykańskie także i w naszej części Europy.
I chcę podkreślić z całą mocą, że nie mam żadnych wątpliwości, że mamy dzisiaj otwarte wielkie pole do budowania relacji polsko–amerykańskich, do ich umacniania. Przypomnę, że poprzednie cztery lata prezydentury Prezydenta Donalda Trumpa to był właśnie ten okres, kiedy umacnialiśmy polskie bezpieczeństwo, także poprzez amerykańską obecność w Polsce. To wtedy podpisaliśmy umowy dotyczące bezpieczeństwa, obrony, strategicznej współpracy militarnej. To wtedy podpisaliśmy kontrakty na dostawę samolotów F–35 do Polski. To wtedy zapadły decyzje o ulokowaniu w Polsce dowództwa 5 Korpusu Amerykańskiego. To wtedy nastąpiło zwiększenie amerykańskiej obecności militarnej w naszym kraju.
Wtedy uśmiechałem się i mówiłem, że to będzie taki Fort Trump tutaj, w Polsce. Ale dzisiaj po tej rozmowie mogę Państwu już bez uśmiechu, spokojnie powiedzieć: głęboko w to wierzę, że faktycznie Fort Trump naprawdę powstanie w naszym kraju i że ten okres prezydentury Donalda Trumpa to będzie umacnianie polsko–amerykańskiego sojuszu, także i militarnego, a tym samym – umacnianie bezpieczeństwa Polski.
Jesteśmy dzisiaj w awangardzie, jeżeli chodzi o wydatki na obronność. Powiedziałem Panu Sekretarzowi Obrony, że – tak jak ustaliłem z Panem Prezydentem Donaldem Trumpem – absolutnie może liczyć tutaj na pełne moje wsparcie, jeśli chodzi o podejmowanie decyzji o podnoszeniu wydatków na obronność w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. To Polska dzisiaj jest tym krajem, który wydaje prawie 5 proc. swojego PKB na obronność. I – oczywiście – że będziemy tutaj wspierali politykę Pana Prezydenta Donalda Trumpa, aby w NATO także została podjęta decyzja o zwiększeniu tego minimalnego progu wydatków na obronność.
Ja to zresztą już proponowałem przecież wcześniej Prezydentowi Joe Bidenowi w marcu, w czasie zeszłorocznej wizyty w Białym Domu, kiedy rozmawialiśmy z Prezydentem Bidenem – mówiłem wtedy o tym. Potem składałem tę propozycję także innym przywódcom NATO – ona wtedy nie została podchwycona. Ale mam nadzieję, że teraz, zwłaszcza w obecnej sytuacji – widząc, co dzieje się dzisiaj w przestrzeni europejskiej, jeżeli chodzi o odradzający się rosyjski imperializm – nikt już nie będzie miał wątpliwości, że tę politykę wzrostu wydatków na obronność trzeba realizować. I zapewniłem Pana Sekretarza Obrony, że – tak jak mówię: jak ustaliłem z Prezydentem Donaldem Trumpem – absolutnie jego propozycje w tym zakresie mogą liczyć na moje poparcie jako zwierzchnika sił zbrojnych i polskiego Prezydenta.
Wkrótce będzie szczyt NATO w Hadze. Zapewne ta sprawa zostanie na szczycie NATO w Hadze postawiona, bo dzisiaj rozmawia się już na ten temat w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli, m.in. o tym rozmawiał tam Pan Sekretarz Obrony Hegseth. Więc to jest jeden z ważnych tematów, na którym nam zależy, podobnie zresztą jak zależy dzisiaj Prezydentowi Donaldowi Trumpowi. Bo nie mam żadnych wątpliwości, że to w wydatny sposób przyczyni się do faktycznej odbudowy strefy bezpieczeństwa tutaj, w Europie, także w Europie Środkowej dzisiaj. Bo to wzmocnienie bezpieczeństwa jest bardzo potrzebne.
Mówiłem o naszych działaniach w zakresie tutaj właśnie modernizacji polskiej armii, o wszystkich zadaniach, które w tej chwili realizujemy, także korzystając z tego, co otrzymujemy w ramach naszych zakupów realizowanych w Stanach Zjednoczonych. Mówiłem – oczywiście – o czołgach Abrams, o wyrzutniach Himars. Mówiłem tutaj, oczywiście, o systemie Patriot, o myśliwcach F–35, które – mam nadzieję – wkrótce ze Stanów Zjednoczonych już trafią do Polski razem z naszymi przeszkolonymi pilotami. Więc to wszystko się dzieje i to rzeczywiście realizujemy w kooperacji ze Stanami Zjednoczonymi, kierując się tą zasadą, że trzeba blisko współpracować z tym państwem, które jest najsilniejszą potęgą Sojuszu Północnoatlantyckiego i przede wszystkim najsilniejszą potęgą militarną świata, i faktycznym gwarantem bezpieczeństwa.
Rozmowa była długa. Mówiliśmy m.in. też o Ukrainie, o sytuacji na Ukrainie, o możliwych wariantach zakończenia konfliktu wynikającego z rosyjskiej agresji na Ukrainę, o polityce imperialnej Rosji. Więc rzeczywiście cały szereg tych tematów omówiłem. Ja przedstawiłem Panu Sekretarzowi nasze – polskie – stanowisko w zakresie właśnie bezpieczeństwa i sytuacji w naszej części Europy, współpracy pomiędzy państwami tutaj, Europy Środkowej. Te wszystkie kwestie omówiliśmy.
Chcę wyrazić satysfakcję jeszcze raz z powodu tej wizyty. Tak jak mówię: to dobrze, że w momencie, w którym de facto rozpoczynają się poważne rozmowy na temat zakończenia rosyjskiej agresji na Ukrainę; kiedy, być może, można się spodziewać w niedługim czasie rozpoczęcia negocjacji zmierzających w efekcie do zakończenia wojny, do jakiegoś rozwiązania pokojowego, osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo nie tylko Stanów Zjednoczonych, ale także, co tu wiele mówić, i świata – a taką osobą wprost nominowaną przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa jest właśnie Sekretarz Obrony, Szef Pentagonu – przyjeżdżają do Polski po to, żeby tutaj z nami rozmawiać na temat tego, co w najbliższym czasie nas czeka, jeżeli chodzi o decyzje i rozwiązania polityczne, o to, czego możemy się spodziewać.
Tak jak mówię: za kilka dni będziemy tutaj mieli specjalnego wysłannika Prezydenta Stanów Zjednoczonych co do kwestii zakończenia rosyjskiej agresji na Ukrainę, Pana Generała Kellogga. Wyrażam satysfakcję z tego powodu, że jesteśmy w tym stałym kontakcie z naszym głównym sojusznikiem i osoby odpowiedzialne z ramienia Prezydenta Stanów Zjednoczonych za te najważniejsze w tej chwili dla nas kwestie do nas przyjeżdżają w pierwszej kolejności i z nami tutaj, w Polsce – ze mną jako zwierzchnikiem sił zbrojnych – konsultują te najważniejsze zagadnienia.
Pytania dziennikarzy
Panie Prezydencie, Jak Pan patrzy na to – uwzględniając bezpieczeństwo Polski – co mówił Sekretarz Hegseth, co mówił Prezydent Trump w sprawie Ukrainy?
Patrzę na to bardzo spokojnie, zwłaszcza w kontekście tego, co też usłyszałem dzisiaj od Pana Sekretarza Obrony, od Szefa Pentagonu, jeżeli chodzi – generalnie – o amerykańskie plany odnośnie do tej części Sojuszu Północnoatlantyckiego, odnośnie do tej relacji, którą przede wszystkim na przestrzeni lat udało nam się zbudować z Panem Prezydentem Donaldem Trumpem, również jeżeli chodzi o jego stosunek do strategicznych interesów amerykańskich tutaj, w tej części Europy.
Jestem spokojny. Oczywiście zagadnienie jest niezwykle trudne, ale rozumiem podejście Prezydenta Stanów Zjednoczonych do kwestii rozmów pokojowych. Tak czy siak – chodzi o to, żeby do nich doprowadzić, stosując tutaj różne instrumenty.
Ja powtarzam: proszę słuchać spokojnie – ale nie komentarzy do tego, co mówi Prezydent Donald Trump, tylko dokładnie tego, co sam osobiście Prezydent Donald Trump mówi. Proszę się wsłuchiwać uważnie i czytać te słowa także w odniesieniu do tego, jakie instrumenty Prezydent Donald Trump ma zamiar stosować po to, by osiągnąć rozwiązanie pokojowe.
Bo to nie są tylko i wyłącznie instrumenty o charakterze militarnym. Myślę, że właśnie te o charakterze militarnym po prostu istnieją – i to już wystarczy. Bo Stany Zjednoczone są wystarczająco mocne. I co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości, że jeżeli ktoś dysponuje prawdziwym arsenałem, który działa, to na pewno jest to Prezydent Stanów Zjednoczonych. Więc ta karta w ręku Prezydenta Donalda Trumpa na pewno jest najsilniejsza i wszyscy doskonale o tym wiedzą.
Natomiast jest jeszcze cały szereg innych, wcale nie militarnych instrumentów, którymi można oddziałać i skłonić odpowiednie osoby do tego, żeby usiadły do stołu negocjacji. I myślę, że Prezydent Donald Trump w sposób delikatny – acz jasny – sygnalizuje to, że wszelkich metod tutaj ku temu użyje, i myślę, że będzie skuteczny. Bo zazwyczaj jest skuteczny.
Źródło: prezydent.pl



Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.