Główną uwagę w swoim przemówieniu prezydent poświęcił zmieniającej się sytuacji na świecie i na samej Litwie. Ostatnie alarmy powietrzne w naszym kraju uświadomiły nam, że „zmierzamy coraz szybciej w stronę nowego, niebezpiecznego świata, w którym pokój nie jest już czymś oczywistym”.
„Dziś musimy przyznać przed sobą, że sytuacja wokół Litwy zmienia się dynamicznie – i my musimy zmieniać się razem. Żyjemy w świecie, w którym jest coraz mniej jedności i pokojowego współistnienia. Wąskie interesy ekonomiczne stają się coraz bardziej widoczne. Reżimy autorytarne coraz częściej podnoszą głos – ze wszystkimi tego konsekwencjami. Żyjemy niebezpiecznie blisko wojny” – mówił prezydent.
Według niego, w tym skomplikowanym świecie naszym obowiązkiem jest znalezienie własnej drogi.
„Na szczęście Litwa jest dziś bogatsza, silniejsza, bardziej wrażliwa społecznie i bardziej pewna siebie niż wczoraj czy przedwczoraj. I mamy wszelkie możliwości, by zadbać o to, by nasza przyszłość była jeszcze piękniejsza” – mówił Nausėda.
Dlatego, zdaniem prezydenta, nie możemy sobie pozwolić na niszczenie państwa litewskiego od wewnątrz.
„Niestety, w ostatnich latach powtarzają się nieprzyjemne skandale związane z korupcją polityczną i nielegalnym wzbogaceniem, świadcząc o tym, że my, jako państwo i społeczeństwo, wciąż jesteśmy podatni. Kierowani chciwością i egoizmem. Skłonni szybko zapomnieć i rozdeptać dobro wspólne (...). Niezależnie od tego, do jakiej partii należycie, jakie zajmujecie stanowisko, jak duże macie wpływy, jakie nawiązaliście znajomości czy jakie macie naramienniki, na Litwie nie ma i nie będzie ludzi stojących ponad prawem. Zdecydowane ciosy Temidy umacniają zaufanie obywateli do państwa” – wskazał prezydent.
Przypomniał, że dziesięć dni temu Partia Socjaldemokratyczna podjęła decyzję o kolejnej przebudowie koalicji rządzącej.
„Dziś potrzebujemy konsensusu politycznego. Potrzebujemy jednolitego podejścia do strategicznych interesów kraju. Potrzebujemy rządu, który jest gotowy do aktywnego działania w warunkach wojny hybrydowej, wzmocnienia bezpieczeństwa kraju i budowania dobrobytu wszystkich mieszkańców Litwy” – mówił prezydent. I dodał: „Nie mam wątpliwości, że możemy stworzyć taki rząd i taką politykę. Będę konstruktywnie współpracował ze wszystkimi siłami politycznymi, aby państwo litewskie przetrwało stulecia, aby było bezpieczne i silne”.


