„Nie mógłbym wymyślić lepszej rekomendacji dla minister niż ten list i dołączona do niego lista sygnatariuszy – napisał Veryga w środę na portalu społecznościowym Facebook. – Podam przykład. Wyobraźmy, że gdy byłem ministrem zdrowia i nagle, na przykład, przemysł tytoniowy zacząłby twierdzić, że nie nadaję się na ministra ze względu na wdrażaną przeze mnie politykę. Jak bym to odebrał? Jako komplement”.
Apel, podpisany przez 33 organizacje pozarządowe, został wysłany do Mindaugasa Sinkevičiusa, Virginijusa Sinkevičiusa i Aurelijusa Verygi, którzy prowadzą obecnie rozmowy dotyczące utworzenia nowej koalicji rządzącej. W imieniu sygnatariuszy apel podpisała Jūratė Juškaitė, dyrektorka Litewskiego Centrum Praw Człowieka. W liście stwierdzono, że minister sprawiedliwości Tamašunienė nie wdraża obowiązujących orzeczeń litewskich sądów, które zobowiązują ministerstwo do rejestrowania związków partnerskich par tej samej płci.
„I w tym przypadku, gdy niezwykle dla nas ważna ochrona prawna zatwierdzonej w Konstytucji Republiki Litewskiej rodziny naturalnej, to próbę usunięcia polityka, który troszczy się o tę ochronę, my odbieramy jako wielki komplement i zachętę do kontynuowania pracy przez minister i jej zespół” – podkreślił Veryga.
Resort sprawiedliwości do tej pory odwołał się od kilku orzeczeń w sprawie rejestracji związków partnerskich, domagając się oceny, czy sąd niższej instancji nie nadużył swych uprawnień uznając związek partnerski, bo Sejm jeszcze nie przyjął aktu prawnego regulującego tę kwestię.
Jak wskazuje Rita Tamašunienė, obecnie nie ma jasnej podstawy prawnej do rejestracji związków partnerskich.
„Wszyscy ludzie są dla mnie ważni i zasługują na szacunek. Jednak w kwestii rejestracji związków partnerskich kieruję się argumentami prawnymi i obowiązującymi aktami prawnymi. Kodeks cywilny zawiera przepis, zgodnie z którym związki partnerskie muszą być rejestrowane zgodnie z procedurą określoną przez prawo. Dlatego nie zamierzam przekraczać swoich uprawnień – potrzebna jest do tego jasna podstawa prawna” – oświadczyła przed tygodniem Tamašunienė, cytowana przez agencję ELTA.
Podkreśliła, że związki partnerskie będą mogły zostać zarejestrowane, gdy Sejm przyjmie ustawę regulującą status związków partnerskich. Rejestracja związku partnerskiego, jak wskazała minister, pociąga za sobą również dalsze konsekwencje, takie jak dziedziczenie, stosunki majątkowe i inne aspekty. A jako że władza ustawodawcza należy do Sejmu, „tak więc uchwalenie ustawy o związkach partnerskich – to ma być decyzja większości przedstawicieli narodu”.
Tamašunienė nie zgadza się z zarzutami obrońców praw człowieka, jakoby kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości podżega do homofobii. Minister podkreśliła, że nie jest nieprzychylna wobec kogoś, przypomniała jedynie, że popiera tradycyjną rodzinę. „Do nikogo nie jestem negatywnie nastawiona. Jestem za rodziną, za prawem dziecka do poznania matki i ojca. Przeprowadzone wśród mieszkanców badania pokazują, że ponad 70 proc. społeczeństwa popiera pojęcie tradycyjnej rodziny. Ja również do nich należę i zawsze otwarcie i jasno deklarowałam i deklaruję swoje poglądy” – stwierdziła Tamašunienė.
Na podst. BNS, ELTA, inf. wł.



Komentarze
"Próbę usunięcia polityka, który troszczy się o tę ochronę prawną zatwierdzoną w Konstytucji Republiki Litewskiej rodziny naturalnej, my odbieramy jako wielki komplement i zachętę do kontynuowania pracy przez minister i jej zespół”.
Brawo!
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.