Szefem operacji stanu wyjątkowego został mianowany minister spraw wewnętrznych Władysław Kondratowicz.
Jak wskazano w projekcie rezolucji, w związku z balonami z kontrabandą wypuszczonymi z sąsiedniej Białorusi, które stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Litwy, w całym kraju ogłoszono stan wyjątkowy.
„Należy podkreślić, że wprowadzenie stanu wyjątkowego w całym kraju nie spowoduje niedogodności dla społeczeństwa, ponieważ zastosowane środki będą celowe i proporcjonalne oraz skupione wyłącznie na organizatorach i sprawcach nielegalnych działań” – wskazuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
Rząd, który zebrał się we wtorek rano na posiedzeniu, przedłożył też Sejmowi do pilnego zatwierdzenia rozporządzenie, mające na celu przyznanie żołnierzom, którzy pomagają funkcjonariuszom, prawa do wykonywania odpowiednich zadań związanych z sytuacją kryzysową i usuwaniem jej skutków.
Zgodnie z projektem, żołnierze będą mogli wydawać polecenia obowiązkowe osobom fizycznym i prawnym, organizacjom i ich jednostkom. Żołnierze będą mieli również prawo ścigania i zatrzymywania osób, które nie stosują się do poleceń żołnierzy lub są podejrzane o popełnienie przestępstwa. Po uzyskaniu odpowiednich uprawnień żołnierze będą mogli kontrolować dokumenty osób i pojazdów, przeprowadzać rewizje, stosować środki specjalne itp.
Jeśli Sejm wyrazi zgodę, takie prawo zostanie przyznane żołnierzom na okres 3 miesięcy.
W ostatnich miesiącach funkcjonowanie lotniska w Wilnie wielkanaście razy zakłócały lecące z Białorusi balony meteorologiczne, wykorzystywane przez przemytników.


