Edukacja polska na Litwie wobec kolejnych wyzwań

2026-05-29, 08:51
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Edukacja polska na Litwie wobec kolejnych wyzwań Fot. Marian Paluszkiewicz

- pod takim hasłem 20 maja br. w Wilnie obradowała konferencja robocza Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”. O jej przygotowaniu i przeprowadzeniu, w obliczu wciąż forsowanych na Litwie zmian w procesie nauczania w szkołach mniejszości narodowych, Zarząd Stowarzyszenia podjął decyzję na posiedzeniu w dniu 5 marca.

W obliczu zmian – jedność w działaniu

Celem konferencji była otwarta dyskusja, wypracowanie wspólnego stanowiska oraz przyjęcie uchwały konferencji, która potwierdza zdecydowany głos polskiej społeczności oświatowej wobec wprowadzanych kolejnych reform i zmian. 

Obrady konferencji zgromadziły ponad 260 uczestników: nauczycieli i wychowawców szkół i przedszkoli, dyrektorów placówek oświatowych z polskim językiem nauczania na Litwie, prezesów kół „Macierzy Szkolnej”, radnych, samorządowców, kierowników wydziałów oświaty, rodziców uczniów polskich szkół i przedszkoli oraz honorowych gości. Tak liczna i reprezentatywna obecność bezspornie świadczyła o tym, że oświata w języku ojczystym jest priorytetową sferą w życiu społeczności polskiej na Litwie.

Po przywitaniu obecnych, wśród których byli m. in.: posłanka na Sejm Litwy z ramienia AWPL-ZChR, minister sprawiedliwości Rita Tamašunienė, Konsul generalny RP w Wilnie Dariusz Wiśniewski, radca-konsul Wydziału Konsularnego i Polonii Ambasady RP w Wilnie Zbigniew Ciosek, wicemerowie rejonu wileńskiego i solecznickiego: Edyta Tamošiūnaitė i Waldemar Śliżewski, przedstawiciele Instytutu Rozwoju Języka Polskiego im. św. Maksymiliana Marii Kolbego: Izabela Siekierska-Rosiak, kierownik Departament Strategii i Współpracy Międzynarodowej oraz profesor dr hab. Przemysław Gębal, honorowy prezes „Macierzy Szkolnej” Józef Kwiatkowski, przez prowadzącego konferencję członka Zarządu Stowarzyszenia dr. Mirosława Szejbaka, obrady zagaiła prezes „Macierzy Szkolnej” Krystyna Dzierżyńska.

Nawiązując do ponad 35-letniej działalności „Macierzy Szkolnej”, prezes skonkludowała: „(…). To właśnie ogromna determinacja całej polskiej społeczności Wileńszczyzny pozwoliła zachować i rozwijać edukację w języku ojczystym. Obecnie to na nas spoczywa odpowiedzialność za jej przyszłość – za to, by szkoła polska była silna, nowoczesna, konkurencyjna i stanowiła powód do dumy. Właśnie dlatego Zarząd naszego Stowarzyszenia podjął inicjatywę zorganizowania tej konferencji.”

Kolejno prezes wyłuszczyła zadania w obliczu współczesnych realiów w szkolnictwie na Litwie: „Naszym zadaniem jest nakreślenie kierunków, którymi będziemy podążać. Chcemy zadbać o to, by stale wdrażane zmiany nie przesłoniły właściwej istoty szkoły. To ona przecież kształtuje wrażliwość, samodzielność i świadomość społeczną młodego pokolenia. Pamiętajmy, że nawet najmniejsza placówka stanowi ogromną wartość – to w niej dzieci uczą się języka ojczystego, poznają kulturę, patriotyzm i budują swoją tożsamość narodową. I należy o nią dbać.”

Stwierdzając, że „mijający rok szkolny był wyjątkowo trudny: przyniósł zmiany programowe, braki podręczników oraz reformy wprowadzane w pośpiechu”, prezes podkreśliła, że wszystkie te zmiany „zamiast pomagać, wprowadzają zamęt i dezorientują uczniów, nauczycieli oraz rodziców.”

Krystyna Dzierżyńska odnotowała, że odpowiedzią na te palące problemy są zaproponowane dyskusje panelowe i zaakcentowała: „to w tym gronie – ekspertów, praktyków i ludzi całym sercem związanych z oświatą – dokonamy próby zdiagnozowania najtrudniejszych obszarów naszej codziennej pracy i nakreślenia kierunków działań”. Poinformowała też obecnych, że zwieńczeniem obrad konferencji będzie podjęcie oficjalnej uchwały: „Dokument ten stanie się donośnym, stanowczym i przede wszystkim wspólnym głosem całej polskiej społeczności oświatowej na Litwie. Będzie to nasza jasna odpowiedź wobec odgórnie wprowadzanych reform i eksperymentów edukacyjnych. Chcemy, aby nasz głos był słyszalny przez decydentów, którzy wprowadzają kolejne reformy bez rzetelnych konsultacji społecznych. Choć każda zmiana motywowana jest tradycyjnym hasłem „dobra dziecka”, to praktyka pokazuje, że bez dialogu z nauczycielami i rodzicami hasło to pozostaje jedynie pustą deklaracją. Musimy to zmienić.”

Kończąc swoje wystąpienie, prezes podkreśliła rolę solidarnego współdziałania na rzecz edukacji w języku polskim na Litwie: „Z wdzięcznością zaznaczam, że sprawy polskiego szkolnictwa pozostają kluczowe dla naszych przedstawicieli: posłów, radnych oraz samorządowców. Cieszy również fakt, że niezmiennie możemy liczyć na silne wsparcie ze strony polskiej placówki dyplomatycznej w Wilnie oraz rządu Rzeczypospolitej Polskiej. Pomoc ta jest dla polskiej społeczności na Litwie nieoceniona. Podbudowuje nas ona i utwierdza w przekonaniu, że edukacja w języku polskim, ojczystym jest na Litwie priorytetem. To z kolei mobilizuje nas do jedności w działaniu”.

Uczestników konferencji przywitała również kierownik Departamentu Strategii i Współpracy Międzynarodowej Instytutu Rozwoju Języka Polskiego im. św. M. M. Kolbego Izabela Siekierska-Rosiak. Zabierając głos powiedziała, że jako przedstawicielka Instytutu chce posłuchać głosu polskiego środowiska edukacyjnego na Litwie, z którym reprezentowana przez nią placówka ściśle współpracuje i waga tego współdziałania i skala jest bardzo istotna. Jak powiedziała pani kierownik, w ubiegłym roku na potrzeby polskiej edukacji na Litwie zostało przeznaczonych 6 mln złotych, a 30 proc. uczestników wyjazdów na wakacje z językiem polskim to dzieci i młodzież z Litwy. Kierownik departamentu odnotowała, że dedykowane projekty dla oświaty polskiej na Litwie różnią się od polonijnych, a obrady konferencji pomogą poznać wyzwania, przysłuchać się do potrzeb i wykorzystać to w toku dalszej współpracy.

Od języka domowego do języka edukacji szkolnej

Obrady konferencji zostały rozpoczęte wykładem inauguracyjnym „Nauczanie języka polskiego w warunkach dwujęzyczności: od języka domowego do języka edukacji szkolnej”, który wygłosi profesor, dr hab. Przemysław Gębal – polski językoznawca, pedagog językowy, glottodydaktyk, profesor w Instytucie Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Gdańskiego, ekspert Instytutu Rozwoju Języka Polskiego im. św. M. M. Kolbego w Warszawie. W wykładzie profesor odniósł się do kwestii funkcjonowania w środowisku wielojęzycznym, jak to ma miejsce na Litwie, w którym uczeń posługuje się również kilkoma formami języka: jest to język domowy, szkolny, tożsamości oraz do kontaktu z innymi językami. Wiąże się to również z kwestią wyboru języka osobistego rozwoju, kiedy język domowy przechodzi w język edukacyjny. Ważne jest w tym procesie, jak zauważył profesor, by dydaktyka była nowoczesna, pociągająca, dopasowana do dzisiejszej rzeczywistości, otwierała możliwości i budowała relacje. Pozycja języka polskiego we współczesnym świecie może sprzyjać do jego wyboru jako języka osobistego rozwoju.

Podczas wykładu prelegent poruszył zarówno aspekty psycholingwistyczne dotyczące tematu, jak też omówił i zaprezentował wiele rozwiązań praktycznych, materiałów dydaktycznych stosowanych w nauczaniu języka polskiego w środowisku wielojęzycznym. Wydaje się, że przedstawione rozwiązania mogą być przydatne nie tylko w nauczaniu języka polskiego, ale też litewskiego – nie ojczystego dla polskich dzieci na Litwie.

Dalsza praca konferencji odbywała się w formacie czterech paneli dyskusyjnych.

Między tradycją a nowoczesnością

Pierwszy panel dyskusyjny został poświęcony językowi polskiemu i był niejako poglądowym rozwinięciem jednego z wątków prelekcji prof. Gębala. W panelu nt. „Język polski ojczysty na Litwie: między tradycją a nowoczesnością”, moderowanym przez Janinę Klimaszewską - starszą specjalistkę Wydziału Oświaty Samorządu Rejonu Wileńskiego, wzięły udział: doc. dr Henryka Sokołowska - kierownik Centrum Polonistycznego Akademii Edukacji Uniwersytetu Witolda Wielkiego i doc. dr Irena Masojć z Katedry Nowoczesnych Dydaktyk Akademii Edukacji Uniwersytetu Witolda Wielkiego; Danuta Szejnicka, doradczyni Departamentu Edukacji Narodowej Agencji Oświatowej, prezes Stowarzyszenia Polonistów na Litwie; Joanna Szczygłowska, nauczycielka metodyk języka polskiego Gimnazjum im. Józefa Ignacego Kraszewskiego w Wilnie; Waleria Nowoszynska, maturzystka Gimnazjum im. Stanisława Moniuszki w Kowalczukach.

Uczestniczki panelu przedstawiły swoje doświadczenia i przemyślenia na temat: „Czy młode pokolenie postrzega język polski jako dziedzictwo kulturowe czy żywe narzędzie komunikacji”. M. in. doc. Henryka Sokołowska podzieliła się wynikami przeprowadzonych badań, z których wynika, że młodzież z Wilna często jako język ojczysty podaje nie tylko język polski, co w mniejszym stopniu dotyczy rejonów wileńskiego i solecznickiego. Rozróżniane są przez nią dwie odmiany języka polskiego – regionalna i ogólnopolska. Jednak za regionalną nie jest uważana gwara wileńska, lecz mieszanka językowa . Młodzi widzą przy tym zarówno wartość tradycyjną jak i instrumentalną – korzystając z języka nie tylko w procesie komunikacji, ale i poznawaniu świata, ekspresji. Chociaż, jak stwierdziła docent, uważają, że język polski daje dostęp do bogatej kultury, ale nie tak bogatej, ich zdaniem, jak rosyjska. I to wymaga dodatkowej pracy nad poprawą prestiżu języka polskiego, tworzeniem wspólnoty z narodem polskim, polską kulturą. Powstaje pytanie: jak ukierunkować dydaktykę języka polskiego w szkołach polskich, by temu sprostać.

Docent Irena Masojć zwróciła uwagę na to, że w dużym stopniu prestiż języka polskiego może podnieść telewizja i inne media, działalność kulturalna, m. in. DKP, jak tez nauczyciele i rodzice, od których stosunku do języka też wiele zależy. Podnosi prestiż języka również to, że Polacy zajmują wysokie i odpowiedzialne stanowiska, poprawnie mówią po polsku.

Docent zauważyła również, że stopniowo zaciera się różnica pomiędzy poziomem znajomości języka ojczystego pomiędzy szkołami miejskimi i wiejskimi, co pokazują wyniki olimpiady języka polskiego i literatury.

Z kolei Danuta Szejnicka zasugerowała, że chyba udało się znaleźć ostatnio tzw. złoty środek pomiędzy tradycją i realnym zapotrzebowaniem na używanie języka polskiego. M. in. dzięki nowym podstawom programowym. Do tego przyczynił się też państwowy egzamin z języka polskiego, którego popularność wzrasta i młodzież docenia możliwości jakie daje; używanie sztucznej inteligencji. Rodzi się zrozumienie, że język to nie tylko pamięć historyczna, ale też narzędzie do rozwoju osobistego.

Metodyk języka polskiego Joanna Szczygłowska wyraziła opinię, że potocznie używany język polski przez młodzież – ta mieszanka językowa – nie wyraża braku szacunku do języka polskiego, ale jest charakterystyczną cechą młodych ludzi różnych narodowości. W relacjach z rówieśnikami używają oni tych wyrazów, które im „przychodzą” do głowy - najtrafniej oddają, według nich, sens. Na to, jej zdaniem, mają wpływ mieszane rodziny, telewizja rosyjska, sieci społecznościowe i najczęściej młodzi nie widzą w tym problemu, jak też rodzice, którzy jednak zdecydowani są posyłać swoje dzieci do polskiej szkoły. W takiej postawie jest również miejsce na tożsamość kulturową, ale patrzą też z perspektywy korzyści – egzamin z języka polskiego je daje.

Podczas dyskusji został poruszony również problem dostępności kultury polskiej i rosyjskiej. Niestety, ta ostatnia jest nadal łatwiej dostępna bez dodatkowych wysiłków i odpłatności. Odnotowano też to, że język polski funkcjonuje jako język domu, przyjaciół, rodziny. Jak podkreśliła Waleria Nowoszyńska, młodzież funkcjonuje w obszarach litewskiego, rosyjskiego i, coraz częściej, angielskiego języka Ale, jak zaznaczyła, polski, chociaż brzmi tu, na Wileńszczyźnie inaczej niż w Polsce, pozostaje najbliższym.

Dając odpowiedź na pytanie, co mogłoby wzmocnić pozycje języka polskiego, m. in. mówiono o jego publicznym używaniu, dostępności polskiej kultury (filmu, muzyki, atrakcyjnych aktywności).

Moderatorka stwierdziła, że język ojczysty możemy uznać zarówno za zakorzeniony w dziedzictwie kulturowym, jak i konkurencyjny w nowoczesności, a za jego przyszłość odpowiedzialność spoczywa na całym społeczeństwie, w tym też młodzieży.

Język litewski: jak uczyć „dobrze”?

Ostatnio budzący wiele emocji, ze względu na kolejne kroki władz oświatowych skierowane na zwiększenie ilości lekcji języka litewskiego w klasach początkowych, używanie języka litewskiego w procesie nauczania innych przedmiotów i nawet zakładania klas z litewskim językiem nauczaniem w szkołach mniejszości narodowych, temat nauczania języka litewskiego był obiektem dyskusji podczas drugiego panelu. Dotyczyła ona od kilkunastu lat nurtującego problemu (nieustannie akcentowanego przez polską społeczność): braku odpowiednio przygotowanych nauczycieli, metodyk, podręczników, materiałów dydaktycznych do nauczania języka litewskiego według ujednoliconych programów ze szkołami litewskimi, a przecież będącego językiem nie ojczystym dla polskich dzieci.

Temat moderowanego przez Iwonę Czerniawską- dyrektor Liceum im. Adama Mickiewicza w Wilnie - panelu brzmiał: „Język litewski państwowy: jak uczyć dobrze?” W dyskusji wzięły udział: Agnieszka Siwicka, wicedyrektor Szkoły-Przedszkola „Wilia” w Wilnie, nauczycielka metodyk wychowania przedszkolnego; Ieva Čereškaitė, nauczycielka metodyk języka litewskiego i literatury w Gimnazjum im. Józefa Ignacego Kraszewskiego w Wilnie; Łucja Mickiewicz-Ozarowska, nauczycielka metodyk języka litewskiego i literatury w Gimnazjum im. Michała Balińskiego w Jaszunach.

Zagajając tak wiele emocji budzący temat, moderator zaakcentowała uwagę na tym, że przed 15 latami podjęta decyzja o ujednoliceniu nauczania i matury z języka litewskiego, realizowana już 13 lat z nakładem maksimum wysiłków, energii ze strony uczniów, nauczycieli i rodziców, jak wykazują wyniki, badania i analizy, nie gwarantuje jednakowych szans edukacyjnych. Eksperci mówią o tym, że należy zwrócić uwagę na to, jak system funkcjonuje, ale nadal nie uwzględniają tego władze oświatowe przy podejmowaniu decyzji. Więc jak skutecznie uczyć? Czy w polskiej szkole możemy nauczyć języka litewskiego bardzo dobrze? – takie pytania stawiała uczestniczkom panelu moderator. Zapytała też o dobre praktyki w tym temacie w Szkole-Przedszkolu „Wilia”.

Jak wynikało z odpowiedzi wicedyrektor Agnieszki Siwickiej, do celu dąży się tu stopniowo. Format szkoły-przedszkola pozwala budować relacje dziecka z językiem nie od podręcznika, ale od jego emocjonalnego oswajania w wieku od 2 lat poprzez zabawę, muzykę, codzienną komunikację – by był naturalnym doświadczeniem, prowadzącym do spontanicznego używania litewskich wyrazów. Do tego potrzebni są zarówno odpowiednio przygotowani specjaliści, jak i materiały dydaktyczne, których, niestety, brak i są one tworzone przez nauczycieli. Tak powstały stosowane w „Wilii” tzw. karty edukacyjne, indywidualne teczki ucznia, obrazujące stopień poznawania języka litewskiego. Od pierwszej klasy są używane tu zeszyty z zadaniami, które opracowują nauczyciele. Realizowane są projekty, dzieci biorą udział w konkursach. To sprzyja budowaniu odwagi komunikacyjnej, co jest bardzo ważne.

Na pytanie, co jest największym wyzwaniem w nauczaniu języka litewskiego, wicedyrektor odpowiedziała: bariera emocjonalna i brak odwagi komunikacyjnej oraz brak nowoczesnych materiałów dydaktycznych dla szkół mniejszości narodowych.

Nawiązując do aktualnego tematu zwiększania liczby godzin języka litewskiego, padło pytanie: czy to zwiększanie liczby godzin ma sens, czy będzie sprzyjało lepszemu nauczaniu. Odpowiadając na nie, lituanistka Łucja Mickiewicz-Ozarowska wyraziła wątpliwość, co do rozwiązania problemu ilością lekcji. Da to dodatkowy czas na komunikację, czytanie, pisanie, ale przeciążenie dzieci i brak odpowiedniej metodyki nie zagwarantuje wyników. Poza tym potrzebny jest szerszy kontekst używania języka – większe zaangażowanie rodziców w komunikację w języku litewskim, udostępnienie dla dzieci filmów, słuchania tekstów w języku litewskim.

Odpowiadając na pytanie moderatorki, jakie problemy z językiem litewskim obserwuje u uczniów, panelistka Ieva Čereškaitė zaakcentowała nierówny poziom znajomości języka litewskiego wśród dzieci, które przychodzą do I klasy: jedni znają język litewski, drudzy – wcale nie potrafią się nim posługiwać. Należy wyrównać poziom na starcie, w przeciwnym wypadku nie da się osiągnąć wyników, te różnice będą dawały znać o sobie do matury. Należy, jej zdaniem, ustalić poziom znajomości języka u ucznia i dostosować odpowiednie materiały dydaktyczne, by na różnych poziomach mogli uczniowie pracować i osiągać postęp. To komplikuje pracę nauczyciela i obciąża go dodatkowo, ale jest konieczne i wymaga rozwiązania systemowego. M. in. lituanistka mówiła o tym, że gimnazjum od kilku lat współpracuje z Uniwersytetem Wileńskim - korzysta z pomocy naukowców lituanistów.

W toku dyskusji panelistki podkreślały od lat akcentowany problem o zbyt trudnych dla dzieci nie litewskiej narodowości podręcznikach; mówiły o możliwościach korzystania z materiałów i metodyk stosowanych w nauczaniu języka litewskiego dzieci litewskich powracających z zagranicy. Nauczycielki odnotowały również to, że brak systemowego podejścia do sprawy, działania oddzielnych szkół, nauczycieli (nawet w tej samej szkole) nie są dobrym i odpowiednim rozwiązaniem, budzą pytania i wątpliwości u rodziców. Założenia o ujednoliceniu nauczania języka litewskiego nie mogą być – tak, jak to ma miejsce w ciągu 13 lat – przekładane na barki jedynie nauczycieli i uzależnione od współpracy z rodzicami i ich zaangażowania.

Podsumowując dyskusję, Iwona Czerniawska stwierdziła, że osiąganie pozytywnych wyników w kwestii nauczania języka litewskiego wiąże się z pytaniem o odpowiedzialności władz państwa za formowanie polityki edukacji tak, by każdy uczeń miał możność osiągnąć sukces.

Wizja polskiej szkoły

Kolejny panel: „W kierunku przyszłości – wizja szkoły polskiej na Litwie” moderowany przez dyrektora Gimnazjum im. św. Jana Pawła II w Wilnie Adama Błaszkiewicza zgromadził liczne grono panelistów i był prezentacją zróżnicowanych poglądów na poszczególne aspekty edukacji i wychowania w polskich szkołach na Litwie. Wzięli w nim udział: posłanka na Sejm RL, minister sprawiedliwości Rita Tamašunienė; Konsul Generalny RP w Wilnie Dariusz Wiśniewski; docent Uniwersytetu Michała Romera w Wilnie, dr Barbara Stankiewicz – dyrektor Instytutu Badań Oświaty i Innowacji; Edyta Tamošiūnaitė - wicemer rejonu wileńskiego, radna Samorządu m. Wilna, wiceprezes Związku Polaków na Litwie; Waldemar Śliżewski – wicemer rejonu solecznickiego, wiceprezes Solecznickiego Oddziału Rejonowego ZPL; Alina Kowalewska – radna Samorządu Rejonu Trockiego, doradca dyrektora administracji Samorządu m. Wilna; Mirosław Bierazo – specjalista IT, nauczyciel informatyki.

Dyskusję panelowa rozpoczęto od odpowiedzi na pytanie, jak obecni oceniają stan oświaty polskiej na Wileńszczyźnie przez pryzmat ogólnej kondycji społeczności polskiej, którą to już tylko w niepodległej Litwie szkoła polska formuje od 1991 roku. Odpowiadając na nie, Alina Kowalewska odnotowała, że polska szkoła to temat nie tylko edukacji, ale też kultury i nawet bezpieczeństwa państwa, podkreślając, że Wilno posiada ogromny potencjał szkół polskich, które mają dobre wyniki, wyposażenie, nauczycieli, ale i wyzwania – niż demograficzny i stawiane przez rodziców duże wymagania, jak i to, że szkoła polska jest ciągle pod lupą.

Wicemer Waldemar Śliżewski, mówiąc o sytuacji w rejonie, gdzie jest 30 tys. mieszkańców i 80 proc. to Polacy, zauważył, że znaczenie polskiej szkoły jest tu szczególne w poznawaniu swojej historii, kształtowaniu świadomości, rozwijaniu kultury. Ma tu miejsce wzmacnianie pozycji języka polskiego i rozszerzanie płaszczyzny jego używania w kulturze, działalności pozaszkolnej – kółka, zespoły, szkoły muzyczne, sportowe - tu również jest obecny język polski. Ponadto wiara i lokalny patriotyzm włączają szkołę w lokalną społeczność. Wielkie znaczenie mają inicjatywy i działania podejmowane wspólnie przez ZPL i samorząd w procesie angażowania mieszkańców do budowania społeczności opartej na tradycji polskości, a jednocześnie posiadającej świadomość obywateli kraju zamieszkania.

Kolejne pytanie: „Co konkretnie – poza nauką języka ojczystego – powinno być „znakiem jakości” polskiej szkoły na Litwie, który sprawi, że za 10 lat będzie ona pierwszym wyborem dla nowoczesnych rodzin, a nie tylko wyborem wynikającym z tradycji” dało możliwość wyartykułowania, zdaniem panelistów, atutów polskiej szkoły na Litwie, ich zachowania i mnożenia.

Zabierając głos, posłanka, minister sprawiedliwości Rita Tamašunienė przyznała, że jest za wyborem wynikającym z tradycji, ale i nowe pokolenie oddaje swoje dzieci do polskiej szkoły, bo chce, by dzieci dorastały w kręgu ojczystych tradycji, ale też widzi, ze polska szkoła daje perspektywę do robienia kariery, wyboru atrakcyjnej i prestiżowej ścieżki zawodowej. Czego, jak powiedziała, przykładem jest, m. in. obecność w aktualnym rządzie koalicyjnym bodajże 9 absolwentów polskich szkół, którzy doskonale sobie radzą, a swojej polskości nie kryją, używając też języka polskiego w rozmowach między sobą.

Minister odnotowała też, że nastał czas, by jeszcze bardziej pochylić się nad jakością, a, niestety, wiele sił musimy tracić na „wcielanie w życie” niekończących się reform. Jednocześnie powinniśmy dbać o to, by to, co może zaszkodzić przez nas wybranemu modelowi szkoły nie miało szans być zrealizowane. Kondycja naszej społeczności, jak zaznaczyła, pozwala na to, by wyraźnie deklarować swoje pozycje i działać dla rzeczywistego dobra dziecka.

Z kolei Edyta Tamošiūnaitė mówiła o tym, że młode rodziny szukają najlepszych rozwiązań dla swoich dzieci i chodzi tu nie tylko o nauczanie, ale też o bezpieczeństwo i rozwijanie talentów. Poza tym szkoła ma dawać potrzebne kompetencje szykujące do dorosłego życia. zakładania rodziny. Powinna też siebie promować, jako szkołę łączącą ucznia, nauczyciela i rodziców oraz ciągle się doskonalić. Jej zdaniem, szkoła polska potrafi temu sprostać.

Zadane przez moderatora pytanie: „Jak w praktyce powinna wyglądać nowoczesna edukacja patriotyczna, aby uczeń polskiej szkoły czuł się w pełni Polakiem, a jednocześnie czuł się u siebie na Litwie i był gotowy do rywalizacji na rynku pracy? doczekało się ze strony panelistów niejednoznacznych odpowiedzi. Jak zaznaczył prowadzący panel dyrektor Adam Błaszkiewicz, kariery absolwentów polskich szkół, jak tez uczestników panelu, mogą świadczyć o tym, że są oni gotowi do konkurencji na rynku pracy. Ale świat się zmienia i czy w dalszej perspektywie się sprawdzi to, co dziś mamy. Edukacja fundamentalna się zmienia, uczeń się zmienia i rola nauczycieli (których na dodatek brak). Co będziemy uważali za priorytet: mieć nauczyciela dla siebie czy zespół nauczycieli? Co ważniejsze: siec szkół, czy jaki uczeń i z jakiej rodziny przyjdzie do polskiej szkoły? W odpowiedziach znalazły się pochodne pytania, pojawiające się w ostatnich latach w różnych polskich środowiskach. Dotyczyły one generalnie tego, czy „polskość” na Litwie ma być „ogólnopolska”, czy też „miejscowa”, lokalna. Jak mają funkcjonować szkoły w systemie państwowym z nauczaniem w nich po polsku. Niełatwe pytania. Ale, jak zauważono, nikt nie mówił, że łatwo będzie być Polakiem na Wileńszczyźnie.

Zabierając głos w tym temacie, Konsul Generalny Dariusz Wiśniewski, m. in. wyraził zdanie, że jest bardziej skłonny widzieć, np. podczas wydarzeń kulturalnych, prezentowanie nie ogólnopolskiej kultury, ale miejscowej, eksponowanie i pielęgnowanie lokalnej historii, bohaterów. A wychowanie obywatelskie – jako wychowanie obywateli tego państwa, w którym mieszkają i które kochają w języku ojczystym.

Dr Barbara Stankiewicz swoje rozważania na temat edukacji patriotycznej i czucia się Polakiem zilustrowała wynikami przeprowadzonych przed kilkoma latami badań wśród młodzieży polskiej i litewskiej ze Żmudzi (okolic Telsz i Możejek) oraz rejonów wileńskiego i solecznickiego. Dotoczyły one tożsamości lokalnej i rozeznania w historii lokalnej i krajowej (też polskiej). Badania wykazały, że to rozeznanie podąża dwoma torami, nie łączy się w pożądaną dla współczesnej rzeczywistości całość i to, jej zdaniem, wymaga pochylenia się nad tymi zagadnieniami z większą uwagą.

Bardziej konkretnych odpowiedzi doczekało się kolejne pytanie moderatora, które brzmiało: „Biorąc pod uwagę rozwój AI i cyfryzacji, jakie 3 kluczowe umiejętności musi posiadać absolwent polskiej szkoły w 2035 roku i czy obecny program nauczania pozwala mu je zdobyć?” Odpowiedź Mirosława Bierazo była dość konkretna: ma mieć krytyczne myślenie, kompetencje cyfrowe i to co ludzkie nie powinno być mu obce: konieczna jest empatia, otwartość na drugiego człowieka, chęć jego zrozumienia i docenienie.

Nie rozwiniemy skrzydeł nie mając mocnych korzeni…

Czwarty panel konferencji, moderowany przez Helenę Juchniewicz, dyrektorkę Gimnazjum im. J. I. Kraszewskiego w Wilnie, objął temat: „Rola rodziny w procesie edukacyjnym i znaczenie języka polskiego w domu.” Wzięli w nim udział: Agnieszka Rynkiewicz, radna Samorządu Rejonu Trockiego, prezes Forum Rodziców Polskich Szkół i Przedszkoli na Litwie; Zbigniew Ciosek, radca – konsul Wydziału Konsularnego i Polonii Ambasady RP w Wilnie; dr hab. Urszula Wróblewska, prof. Uniwersytetu w Białymstoku, dziekan Filii UwB w Wilnie; Paweł Giliauskas, ojciec 3 dzieci, społecznik, prezes Forum Przedsiębiorczości Polskiej „Korona”, trener i praktyk AI; Lucyna Narkiewicz-Skórko, psycholog i psychiatra, koordynator programów profilaktycznych na Litwie: „Szkoła dla Rodziców i Wychowawców”, „Archipelag Skarbów”; Andżeła Dajlidko, radna Samorządu Rejonu Solecznickiego, wicedyrektor Gimnazjum im. Michała Balińskiego w Jaszunach; Jarosław Urbanowicz, prezes Rady Szkoły Progimnazjum im. Jana Pawła II w Wilnie, ojciec 4 dzieci.

Na pytanie moderatorki, co powinno się zmienić lub wzmocnić, by rodzice stali się bardziej aktywnymi partnerami szkoły, odpowiadała prezes Forum Rodziców Polskich Szkół i Przedszkoli na Litwie Agnieszka Rynkiewicz, która zapoznała zebranych z celami i działalnością powstałego gremium oraz zaakcentowała rolę otwartości na współpracę dwóch stron i konieczność istnienia wzajemnego zaufania.

W trakcie rozmowy odnotowano, że pomiędzy rodziną i szkołą powinien być spójny sojusz, bo to rodzice są najbardziej zdeterminowani w działaniach na rzecz swego dziecka i kierują się w wyborze szkoły nie tylko i nie tyle patriotycznym obowiązkiem, ale wizją przyszłości dzieci, którą określa dobre wykształcenie i wychowanie. Dlatego placówka oświatowa powinna łączyć rodziców do wspólnego sprostania tym dwóm zadaniom. W toku dyskusji stwierdzono, że rodzina w społeczności szkolnej odgrywa bardzo dużą rolę, jest jednym z elementów jej fundamentu.

O roli rodziny w kształtowaniu tożsamości, jak też postrzegania języka ojczystego jako wartości, mówiła, odpowiadając na kolejne pytania moderatorki, Lucyna Narkiewicz-Skórko. Zaznaczyła, że to rodzice pomagają znaleźć (wspólnie ze szkołą) odpowiedź na pytanie: kim jestem? Co robię w tym życiu? Pomagają osadzić się w korzeniach. Psycholog zaakcentowała: skrzydeł nie rozwiniemy nie mając mocnych korzeni. Korzenie to tożsamość. Tu nie jest to takie proste. Pomaga w tym język, bowiem jest motorem rozwoju, myślenia, a nie tylko komunikacji. W naszych realiach musimy uczyć dobrze litewskiego i dać dużo polskiego. By szkoła mogła otworzyć przed dzieckiem wiele ścieżek rozwojowych, rodzice muszą zadbać o poznanie tożsamości, ojczystej kultury, języka, który z domowego, dzięki procesowi nauczania, staje się językiem rozwoju. Zdobywanie wiedzy w ojczystym języku, w którym człowiek myśli, jest bardziej efektywne.

O wyborach młodzieży, co do roli języka, mówiła profesor Urszula Wróblewska, dając odpowiedź na pytanie Heleny Juchniewicz o tym, czy młode pokolenie traktuje język ojczysty jako wartość kultury, szansę na przyszłość, czy po prostu jako „swój”. Jak wynikało z wypowiedzi pani profesor, jest on w odbiorze młodych ludzi zarówno narzędziem, jak i elementem tożsamości, wokół którego budują własną jej wizję. Wielu młodych odczuwa potrzebę wzbogacania swojego języka, jego poprawności i aktywnie w tym kierunku działa.

Uczestnicy panelu – ojcowie - podzielili się swoim doświadczeniem w wychowaniu dzieci i współpracy ze szkołą. M. in. specjalista od AI i jego praktyk Paweł Giliauskas swoim dzieciom – w wieku 10, 8 i 4 lat – pozwala korzystać z urządzeń maksymalnie pół godziny dziennie, ale czytanie książek odbywa się w jego rodzinie od najmłodszych lat co dzień, regularnie i dzieci dziś nie rozstają się z książką.

O roli wielopokoleniowej rodziny w przekazywaniu języka, tożsamości mówił w toku dyskusji Jarosław Urbanowicz, podkreślając, że rodzina jest najważniejsza w tych obszarach i pomaga budować trwałe fundamenty w kształtowaniu osobowości dziecka.

Do zadanego przez moderatorkę panelu pytania, czy możemy obserwować bardziej znaczące osiągnięcia dzieci z rodzin, które są zaangażowane do współpracy ze szkołą, ustosunkowała się Andżela Dajlidko. Stwierdziła, że świadomy wybór polskiej szkoły zakłada, że stosunek do tej szkoły, jako przestrzeni do zachowania języka, tradycji, kultury, będzie inny, jak i oczekiwania, że wychowa obywatela i Polaka. I nie ma tu większego znaczenia, czy szkoła będzie bardzo nowoczesna i doskonale wyposażona, czy też skromniej. Liczą się wartości i świadoma chęć ich pielęgnowania. Widząc to dzieci inaczej postrzegają szkołę, bardziej angażują się do nauki i aktywności.

Wspólnie z rodzinami są obchodzone święta, organizowane wydarzenia kulturalne, akcje patriotyczne. Ta współpraca, współdziałanie to kluczowy element na drodze do sukcesów, zarówno szkoły, jak i każdego dziecka: w zdobywaniu wiedzy i kształtowaniu osobowości oraz mocnych więzi wspólnotowych.

W końcówce dyskusji panelowych honorowy prezes „Macierzy Szkolnej” Józef Kwiatkowski zwrócił się do obecnych z apelem, by te rozmowy, rozważania, wymiana poglądów, które miały miejsce podczas obrad konferencji nie poszły w zapomnienie wraz z jej zakończeniem, ale za pośrednictwem uczestników tego gremium dotarły do szkolnych społeczności, miały swoją kontynuację w polskim środowisku, jak i teść Uchwały, którą uczestnicy konferencji przyjęli jednogłośnie po zakończeniu paneli dyskusyjnych.

Prezes miał też dobrą wiadomość dla kolegów: udało się po kilkuletnich staraniach dojść do porozumienia z wydawnictwem „Šviesa” w sprawie wydania podręczników w języku polskim dla klas początkowych. Już 1 września br. do szkół mają dotrzeć podręczniki do matematyki i nauki o świecie dla klas pierwszych, a w następnym roku - dla pozostałych klas początkowych.

Dziękując obecnym za udział w konferencji, owocne obrady, prezes Stowarzyszenia Krystyna Dzierżyńska miała dla wszystkich jedno życzenie - by hasło „Byliśmy, jesteśmy, będziemy” wciąż było aktualne.

Janina Lisiewicz
Nasza Gazeta nr 11 (1565)

 

Komentarze   

 
#8 Ryszard 2026-05-30 13:04
Dzięki wielu ludziom dobrej woli, organizacjom szkolnym, ZPL i AWPL polskie placówki na Wileńszczyźnie zostały uratowane i pięknie się rozwijają, mimo wszelkich trudności.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#7 Jerzy 2026-05-30 12:52
Polskie dziecko w polskiej szkole to naturalny i rozsądny wybór zapewniający wysoki poziom nauczania oraz wychowanie w duchu wartości chrześcijańskich i patriotycznych.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#6 Teresa 2026-05-30 12:51
Szkoły z językiem ojczystym to najlepsza przyszłość dla naszych dzieci. To wysoki poziom nauczania oraz wychowanie w ojczystej, polskiej tradycji. To szansa na dalszą edukację na studiach, w tym na polskiej uczelni w Wilnie oraz na studiowanie w Polsce.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#5 rodzic 2026-05-30 12:50
Tego, co daje szkoła polska, nasze dziecko nie znajdzie w szkole z nieojczystym językiem nauczania.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#4 Janina 2026-05-30 12:49
Polska szkoła to wielka wartość sama w sobie!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#3 z Wilna 2026-05-29 12:48
Hasło „Byliśmy, jesteśmy, będziemy” w odniesieniu do polskiej oświaty na Litwie wciąż pozostaje aktualne.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#2 Jacek 2026-05-29 12:47
Warto stawiać na szkołę polską!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#1 Anna 2026-05-29 12:46
Wielkie słowa uznania dla uczniów, nauczycieli i rodziców, którzy wkładają wiele wysiłku z kształcenie i wychowanie. Szczególnie te słowa kieruję do wszystkich, którzy związani są z polskimi szkołami na Litwie, bo jest także wyraz patriotyzmu i szacunku dla naszego polskiego dziedzictwa.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Czwartek, 4 czerwca 2026 

    Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, uroczystość

    J 6, 51-58

    Słowa Ewangelii według świętego Jana

    Jezus powiedział do tłumów: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Ktokolwiek będzie spożywał ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata”. Żydzi zaczęli się sprzeczać między sobą, pytając: „Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?”. Jezus więc oświadczył: „Uroczyście zapewniam was: Jeśli nie będziecie spożywali ciała Syna Człowieczego i pili Jego krwi, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja wskrzeszę go w dniu ostatecznym. Bo moje ciało naprawdę jest pokarmem, a moja krew naprawdę jest napojem. Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, pozostaje we Mnie, a Ja w nim. Podobnie jak Mnie posłał Ojciec, który żyje, i jak Ja żyję dzięki Ojcu, tak również ten, kto Mnie spożywa, będzie żył dzięki Mnie. To jest właśnie chleb, który zstąpił z nieba; inny od tego, jaki jedli przodkowie i pomarli. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24