Raport powstał po tym, gdy ścieżki prawne na Litwie dotyczące statusu i rangi polskich placówek oświatowych – Gimnazjum im. Longina Komołowskiego w Połukniu oraz Szkoły Podstawowej im. Andrzeja Stelmachowskiego w Starych Trokach zostały wyczerpane. Zestawienie zawiera szczegółową dokumentację, jaka powstała w latach 2022-26 w skutek sporów prawno-administracyjnych pomiędzy placówkami a kierownictwem samorządu, które forsowało zgubną dla polskiej oświaty reformę na terenie rejonu trockiego. Przedstawiono też w dokumencie dokładną statystykę dotyczącą zarówno stanu ilościowego uczniów wspomnianych szkół w zestawieniu z analogiczną statystyką szkół litewskich w tych miejscowościach, jak też źródła i wysokości ich finansowania. W Połukniu bowiem w tym samym budynku mieści się nie tylko polskie gimnazjum, ale też litewskie im. Medeiny. Remont budynku, nawiasem mówiąc, został sfinansowany w lwiej części (450 tysięcy euro) z funduszy Wspólnoty Polskiej. Dzięki temu wiejska szkoła mogła się przekształcić, gdy mowa o wygląd, warunki nauki, zaplecze edukacyjne, w nowoczesną placówkę edukacyjną na poziomie europejskich standardów.
W ramach szerszej analizy w Raporcie przedstawiono też sytuacje kilku innych placówek oświatowych z litewskim językiem nauczania, funkcjonujących na terenie rejonu w bardzo podobnej sytuacji demograficznej, w jakiej znalazły się polskie szkoły (mowa m. in. o placówce w Hoduciszkach). Analiza porównawcza jest cenna, bowiem wyraźnie obrazuje, jak mer rejonu tudzież lokalna Rada prowadziła reorganizację (rozwiązując m. in. problemy występujące w związku z brakiem uczniów) w poszczególnych szkołach w zależności od ich języka wykładowego. Szczegółowe studium, oparte na faktach i liczbach, pokazało, że mer przy wsparciu większości w Radzie w sposób zróżnicowany traktował szkoły w zależności od ich języka nauczania. Polskie szkoły zostały w trakcie reorganizacji zdegradowane do niższego statusu, pozbawione samodzielności prawnej drogą ich dołączenia do innych placówek oświatowych położonych w innych miejscowościach rejonu. W ten oto sposób Gimnazjum im. Longina Komołowskiego w Połukniu utraciło swój status gimnazjum, zostało zdegradowane do niższego szczebla placówki oświatowej i administracyjnie dołączone do polskiego Gimnazjum im. Henryka Sienkiewicza w Landwarowie. Stało się tak mimo ostrego sprzeciwu Rady Gimnazjum, rodziców, miejscowej wspólnoty w Połukniu, które wskazywały na zagrożenie gwałtownego zubożenia kulturowego ich miejscowości w skutek działań mera i władz lokalnych. Gimnazjum i tak zabroniono tworzenia klas 11-12 nawet wbrew opinii ówczesnego kierownictwa ministerstwa oświaty. W podobnych okolicznościach swój status prawny utraciła Szkoła Podstawowa im. Andrzeja Stelmachowskiego w Starych Trokach. Szkoła przestała być autonomiczną placówka oświatową, gdyż wbrew jej intencjom została dołączona do litewsko-polskiego Gimnazjum w Trokach, stając się oddziałem tego gimnazjum.
Tymczasem znajdujące się w analogicznej w zasadzie sytuacji demograficznej Gimnazjum im. Medeiny w Połukniu zachowało swój status, nie zostało zreorganizowane. Władze samorządu trockiego zastosowały bowiem wobec litewskiego gimnazjum tzw. elastyczną formę funkcjonowania pozwalając, by nie spełniające wymogów liczbowych klasy 11-12 istniały i działały w budynku gimnazjum, formalnie figurując na ewidencji litewskiego gimnazjum w Rudziszkach. Bliźniaczą elastyczność władze samorządu wykazały wobec litewskiej placówki w Hoduciszkach - Gimnazjum im. Donatasa Malinauskasa, pozwalając jej na utrzymanie starszych klas mimo braków liczbowych uczniów. Sprawę finansowania tych klas załatwiono metodą celowych subwencji samorządowych. Pogłębiona analiza ekspertów Raportu wykazała, że zróżnicowane podejście do poszczególnych placówek oświatowych w zależności od ich języka nauczania, przywilejując szkoły z litewskim językiem wykładowym, nie jest dziełem przypadku. Jest systemowym i zaplanowanym działaniem mera oraz władz oświatowych rejonu, mającym oznaki dyskryminacji i segregacji narodowej w stosunku do mniejszości polskiej, zwarcie zamieszkującej określone rewiry rejonu trockiego. Takie działania będą skutkować zubożeniem kultury polskiej w poszczególnych miejscowościach rejonu, ograniczeniem dostępu do polskiej edukacji w nich. Raport EFHR traktuje to jako przykład systemowej dyskryminacji w dostępie do edukacji w języku ojczystym przez przedstawicieli mniejszości narodowych. W Raporcie skrupulatnie wykazano pisma, skargi, sądowe wnioski, dzięki którym lokalna polska społeczność próbowała sprzeciwiać się dyskryminacyjnym praktykom mera i samorządu. Jednak jej pisma i zażalenia zostały albo zignorowane, albo potraktowano je w sposób opatrzny przez władze trockiego samorządu. Więcej, samorząd nawet uciekł się do praktyk sztucznego blokowania rekrutacji do polskich placówek oświatowych. Finalnie również sądy na Litwie po latach procesów stanęły po stronie samorządu, godząc się na gorsze traktowanie przez władzę lokalną szkół z polskim językiem wykładania w porównaniu do szkół litewskich.
W końcowej części Raportu jego autorzy zacytowali akta prawne krajowe (Ustawa o mniejszościach narodowych, Ustawa o oświacie) oraz międzynarodowe (Konwencja Ramowa RE o Ochronie Mniejszości Narodowych), jakie władze trockiego samorządu naruszyły traktując w sposób nierówny szkoły z polskim językiem nauczania w odniesieniu do szkół z państwowym językiem. Raport kończy sie apelem o zastosowanie natychmiastowych kroków naprawczych we współpracy z zainteresowanymi lokalnymi wspólnotami pielęgnującymi polski język i kulturę.
„Powyższe praktyki stanowią nie tylko naruszenie konstytucyjnej zasady równości wobec prawa i przepisów ustawowych, ale godzą też bezpośrednio w standardy ochrony praw człowieka ustanowione przez Radę Europy, w tym zapisy Konwencji Ramowej RE o Ochronie Mniejszości Narodowych oraz Europejskiej Konwencji Praw Człowieka”, czytamy we wnioskach końcowych Raportu, który został przekazany do wszystkich najwyższych organów władzy Republiki Litewskiej oraz Rzeczpospolitej Polskiej. Następnie zaś będzie przekazny też do instytucji europejskich.
Puentując całość można tylko przytaknąć głównym tezom wysuniętym w Raporcie, które mówią o systemowej dyskryminacji polskiej mniejszości narodowej w rejonie trockim w prawie do równego dostępu do edukacji w języku ojczystym. Takie opresyjne działania mogą skutkować w niedalekiej przyszłości nie tylko uszczupleniem jej stanu, ale też jej całkowitą likwidacją. Mer i rządząca większość w Trokach doskonale sobie wykalkulowali, że w trudnej sytuacji demograficznej konkurujące ze sobą placówki oświatowe w tej samej miejscowości – polskie i litewskie zabiegają o tych samych uczniów. O dzieci z rodzin w przeważającej większości polskich, jakie zamieszkują np. Połuknie czy Stare Troki. Zdając sobie sprawę, że na dwie placówki dzieci nie wystarczy, postanowiono w sposób dyskryminacyjny uderzyć w szkoły polskie, by zlikwidować w ten sposób konkurencję dla szkół litewskich. Nie ma to nic wspólnego z zasadami demokratycznego państwa prawa jak też z międzynarodowymi zobowiązaniami Litwy, jakie nasz kraj zaciągnął podpisując i ratyfikując wymienione w Raporcie traktaty.
Tadeusz Andrzejewski,
radny rejonu wileńskiego
Systemowa dyskryminacja polskiej oświaty
2026-07-15, 14:22
Europejska Fundacja Praw Człowieka (EFHR), założona na Litwie w roku 2010 w celu monitorowania praw mniejszości narodowych w naszym kraju (w szczególności polskiej), przedstawiła opinii publicznej całościowy Raport na temat reorganizacji polskich szkół w rejonie trockim przez tamtejszy samorząd. Głównym założeniem dokumentu jest przedstawienie genezy oraz celów nadużywania władztwa samorządowego przez mera rejonu oraz Radę porządkując sieć szkół w języku polskim na terenie rejonu.
Etykiety

Komentarze
Żeby tak wreszcie litewskie władze to zrozumiały i zaczęły wypełniać w praktyce.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.