Choć zaproszono jubileuszowe roczniki: 10., 20., 30., 40. i 50. promocję, w rzeczywistości szczególnie licznie reprezentowane były promocje sprzed 50 i 35 lat, a także młodsi absolwenci — ci, którzy ukończyli szkołę rok lub dwa lata temu. Pokazało to, że więź ze szkołą nie słabnie wraz z upływem czasu.
Uroczystość rozpoczęła się częścią artystyczną przygotowaną przez uczniów klas trzecich, która wprowadziła wszystkich w sentymentalny nastrój. Następnie głos zabrał dyrektor szkoły, podkreślając, że szkoła to nie tylko budynek, lecz przede wszystkim ludzie i wspólnota.
Najbardziej poruszająca okazała się część wspomnieniowa. Absolwenci z wdzięcznością mówili o nauczycielach, których nazwali swoimi „aniołami stróżami”, nawiązując do przedstawienia klasy 11. Wielokrotnie podkreślali życzliwą, ciepłą atmosferę oraz dobry, pełen szacunku stosunek do uczniów. Wspominali wspólne przygotowania do matury, szkolne występy — w tym spektakl „Pinokio” — a także pierwsze miłości. Jeden z absolwentów 10. promocji wzruszająco opowiadał o szkolnym uczuciu, które przetrwało próbę czasu i zakończyło się małżeństwem.
Na scenie pojawiło się wielu dawnych nauczycieli, którzy przed laty uczyli w naszej szkole. Dziś z dumą patrzą na swoich wychowanków — wśród nich są nauczyciele, dziennikarze, lekarze, fizycy, lotnicy, księgowe. Szczególną satysfakcję wyrażała nauczycielka choreografii, której uczniowie poszli w jej ślady.
Jednym z piękniejszych momentów wieczoru była chwila, gdy absolwent podzielił się własną poezją poświęconą szkolnym latom. Wiele osób podziwiało także zmienioną szkołę — nowy stadion i odnowione przestrzenie, które świadczą o rozwoju placówki.
Spotkanie udowodniło, że choć młodość przemija, wspomnienia pozostają żywe. Był to wieczór wdzięczności, dumy i radości ze wspólnoty, która — mimo upływu lat — wciąż trwa.
Gimnazjum. im. Szymona Konarskiego w Wilnie


