„Funkcjonariusze grupy "Aras" ustalili, że w miejscu znalezienia rozbitego drona znajdują się materiały wybuchowe. Podjęto decyzję o neutralizacji materiałów wybuchowych na miejscu, ponieważ ich transport stwarza zagrożenie dla ludności” – poinformowała policja w oświadczeniu.
W związku z trwającymi działaniami funkcjonariusze wzmocnili bezpieczeństwo w tym rejonie, a odcinek drogi Sudeikiai-Bikuškis również jest zamknięty.
W przypadku zauważenia ewentualnych szczątków lub innych podejrzanych obiektów policja prosi mieszkańców o natychmiastowe zgłoszenie ich pod numer alarmowy 112.
Jak poinformowano, Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego (NKVC) poinformowało w niedzielę wieczorem o znalezieniu rozbitego i uszkodzonego drona, prawdopodobnie wojskowego, na polu we wsi Samanė w rejonie uciańskim. Zgłoszenie o rozbitym dronie wpłynęło w niedzielę o godzinie 19:14.
NKVC odnotowało, że według informacji przekazanych przez litewskie wojsko, radary nie wykryły drona w niedzielę.
W poniedziałek, Szef NKVC, Vilmantas Vitkauskas, powiedział w radiu LRT, że to ukraiński dron najprawdopodobniej rozbił się na terytorium Litwy. Dodał również, że jak dotąd nie ma dowodów na to, że dron mógł przewozić materiały wybuchowe.
W tej sprawie w poniedziałek z inicjatywy prezydenta zorganizowano spotkanie z Robertasem Kaunasem. Podczas spotkania głowa państwa podkreśliła, że obrona przed dronami powinna być jednym z najważniejszych priorytetów państwa w najbliższej przyszłości.
Z kolei w odpowiedzi na incydent premier Inga Ruginienė zapowiedziała zwołanie w środę posiedzenia Komisji Bezpieczeństwa Narodowego. Podkreśliła również, że wraz ze wzrostem częstotliwości naruszeń przestrzeni powietrznej, systematycznie wzmacniane są zarówno możliwości monitorowania przestrzeni powietrznej, jak i informowania o ludności.
na podst. ELTA


