Według analizy Komisji Europejskiej, całkowite wstrzymanie importu rosyjskiego gazu nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw. Na rynku światowym jest podobno wystarczająco dużo innych dostawców. Dlatego, zdaniem Brukseli, konsumenci nie powinni się zbytnio martwić rosnącymi cenami gazu.
Zatwierdzenie zawieszenia importu zostało zaproponowane przez Komisję. Powodem jest wojna Rosji na Ukrainie.
UE nadal otrzymuje gaz z Rosji, ale od 2027 roku wejdzie w życie całkowity zakaz importu skroplonego gazu ziemnego. Jest to część pakietu sankcji wobec Rosji, przyjętego w październiku. Zatwierdzone rozporządzenie nie tylko zakaże dostaw rosyjskiego gazu rurociągami, ale także stworzy pewność prawną. Sankcje wobec Moskwy są przedłużane co sześć miesięcy, co wymaga jednomyślności państw członkowskich, a planowane zmiany prawne będą obowiązywać na stałe.
Ma to na celu zapewnienie niezależności krajów UE od rosyjskiego importu energii. Ponadto całkowite wstrzymanie importu powinno utrudnić Rosji dalsze finansowanie wojny na Ukrainie.
Po prawie czterech latach wojny Rosja wciąż czerpie miliardowe zyski z dostaw energii do UE. Według Eurostatu, w pierwszej połowie 2025 roku UE zaimportowała z Rosji skroplony gaz ziemny o wartości prawie 4,5 miliarda euro.
Rozporządzenie zawiera jednak klauzulę bezpieczeństwa na wypadek poważnego zagrożenia bezpieczeństwa dostaw do jednego lub kilku państw członkowskich. W pewnych okolicznościach Komisja Europejska mogłaby zezwolić na tymczasowe zawieszenie zakazu importu gazu dla zainteresowanych państw członkowskich. Tymczasowe dostawy byłyby dozwolone tylko w przypadku ogłoszenia przez państwo członkowskie stanu wyjątkowego.
na podst. ELTA


