Sobota, 20 czerwca 2026
Mt 6, 24-34
Ewangelii według świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nikt nie może służyć dwóm panom, gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował, albo jednemu będzie oddany, a drugiego zlekceważy. Nie możecie służyć Bogu i mamonie. Dlatego mówię wam: Nie martwcie się o swoje życie – o to, co będziecie jeść i pić; ani o swoje ciało – o to, w co będziecie się ubierać. Czyż życie nie jest ważniejsze od pokarmu, a ciało od odzieży? Przyjrzyjcie się ptakom: nie sieją ani nie zbierają plonów i nie gromadzą ich w spichlerzach, a wasz Ojciec Niebieski je karmi. Czyż wy nie jesteście od nich ważniejsi? Czy ktoś z was, zamartwiając się, może przedłużyć swoje życie choćby o chwilę? Dlaczego martwicie się o odzież? Popatrzcie na polne kwiaty, jak rosną – nie pracują ani nie przędą. A mówię wam, że nawet Salomon w całym swym przepychu nie był tak ubrany jak jeden z nich. Jeśli więc polną trawę, która dzisiaj jest, a jutro zostanie spalona, Bóg tak ubiera, to czy nie tym bardziej was, ludzie słabej wiary? Nie martwcie się więc i nie mówcie: «Co będziemy jedli?» albo: «Co będziemy pili?», albo: «W co się ubierzemy?». O to wszystko zabiegają poganie. Przecież wasz Ojciec Niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Szukajcie najpierw królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam dodane. Nie martwcie się o jutro, bo dzień jutrzejszy zatroszczy się o siebie. Każdy dzień ma dosyć swoich kłopotów”.
Komentarze
dochody ze sprzedaży w tym roku spadły o 24 proc.
dochody spółki w roku ubiegłym zmniejszyły się o 33 proc.
Chyba więc nie jest tak różowo. Do tego dochodzi już otwarty spór z rządem litewskim i interwencja Komisji Europejskiej.
Od samego początku w 2006 roku, gdy polski Orlen wykupił od Rosjan rafinerię w Możejkach, by ratować niezależność energetyczną Litwy, państwo litewskie prowadziło wobec spółki skandaliczne działania.
Mówiąc wprost, dla Polski to był całkiem chybiony interes.
Niedawno doszło do spotkania prezesa PKN Orlen Wojciecha Jasińskiego i premiera Litwy Algirdasa Butkieviciusa poświęconego sytuacji Możejek, co nie było przypadkowe. W ciągu najbliższych tygodni bowiem Komisja Europejska ma poinformować o nałożeniu dotkliwej kary finansowej (do 10% dochodów) na Litewskie Koleje Państwowe za rozebranie słynnego odcinka torowiska pomiędzy rafinerią i granicą z Łotwą.
Kara nałożona przez KE rozpocznie proces ubiegania się o odszkodowanie przez Orlen. Wygeneruje to dodatkowe koszty dla strony litewskiej i w razie odmowy współpracy przez nią otworzy możliwość dalszego dochodzenia swoich praw.
Problem odcinka torów pomiędzy Możejkami i Łotwą coraz bardziej nabrzmiewał, a ponieważ kondycja rafinerii należącej do Orlenu systematycznie się pogarszała, że zaczęto otwarcie mówić o możliwości czasowego wstrzymania pracy a nawet zamknięciu zakładu.
Zniszczenie torowiska w kierunku Łotwy nie tylko pozwoliło Wilnu spotęgować zyski przewoźnika, ale także ukierunkować dostawy z Możejek do Kłajpedy, co wpłynęło pozytywnie na kondycję Klaipedos Nafta - kolejnej z państwowych firm skolonizowanych przez litewską klasę polityczną.
Litwinom najwyraźniej pali się grunt pod nogami. W październiku na Litwie odbędą się wybory parlamentarne. Dotkliwa kara dla Litewskich Kolei Państwowych może nie tylko osłabić budżet rządzących socjaldemokratów (spółka to dla nich zaplecze finansowe), ale także stanowić bolesną stratę wizerunkową w toku kampanijnej walki.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.