Największa skupiska – na obrzeżach miasta
„Kontrola gatunków inwazyjnych to ciągły proces, który wymaga systematycznej pracy i współpracy z mieszkańcami. Konsekwentnie ograniczając ich rozprzestrzenianie się na terenach publicznych i prywatnych, możemy chronić bioróżnorodność i tworzyć warunki do odnowy lokalnej roślinności” – mówi Emilis Tamošiūnas, st. specjalista w Dziale Programów Ochrony Środowiska i Zarządzania Zielenią Samorządu m. Wilna.
W 2025 roku naukowcy opracowali plan działań mający na celu regulację liczebności barszczu Sosnowskiego w Wilnie. Na jego podstawie w tym roku planowane jest tej rośliny w 169 miejscach wybranych przez naukowców.
Najwięcej barszczu Sosnowskiego znaleziono na obrzeżach Wilna – w Zameczku, Fabianiszkach i Paszyłajciach. Występuje on również w Nowej Wilejce, Werkach, na Antokolu, a w mniejszych ilościach – w Ponarach i na Nowym Świecie.
Na działkach prywatnych
Korzystając z programu finansowania zwalczania gatunków inwazyjnych, przygotowanego przez Ministerstwo Środowiska we współpracy z Agencją Zarządzania Projektami Środowiskowymi, samorząd po raz pierwszy zniszczy rośliny niebezpieczne dla zdrowia na działkach prywatnych.
„Mamy nadzieję, że kompleksowe podejście do niszczenia gatunków inwazyjnych przyniesie rezultaty, ponieważ do tej pory mogliśmy je niszczyć tylko na gruntach państwowych. Po zniszczeniu roślin na jednym obszarze, rozprzestrzeniły się one ponownie z działek prywatnych, gdzie nie zostały całkowicie zniszczone” – zauważa Tamošiūnas.
Według specjalisty, na działkach państwowych, gdzie barszcz Sosnowskiego był niszczony od kilku lat, rezultaty są widoczne – zagęszczenie roślin zmniejszyło się, a na niektórych niewielkich obszarach – całkowicie zanikły.
Barszcz Sosnowskiego jest niszczony kompleksowymi działaniami – rośliny są wykopywane, traktowane herbicydami i koszone. Wybrane metody nie szkodzą środowisku, a po zniszczeniu gatunków inwazyjnych lokalna roślinność stopniowo odrasta na tych terenach.
Niszczenie barszczu Sosnowskiego będzie prowadzone do września.
Zwalczanie innych gatunków inwazyjnych
Po raz pierwszy, oprócz barszczu Sosnowskiego, wileński samorząd wspólnie z naukowcami, przygotował plany zwalczania dwóch kolejnych gatunków inwazyjnych – nawłoci kanadyjskiej i olbrzymiej oraz ślinika luzytańskiego. Opracowywany jest również plan zwalczania klonów jesionolistnych.
Niszczenie nawłoci planuje się rozpocząć w tym roku. Będą one koszone, wykopywane, a w miarę możliwości grunty zaorane, a rośliny zniszczone herbicydami. Rośliny inwazyjne zostaną zniszczone w miejscach wybranych przez naukowców na gruntach państwowych oraz, po uzyskaniu zgody wszystkich właścicieli działek, na działkach prywatnych.
Nawłoć rozprzestrzenia się bardzo szybko, ponieważ jej nasiona są szeroko roznoszone przez wiatr. Jeśli nie zostaną zniszczone, rośliny te będą się rozprzestrzeniać coraz bardziej i wypierać gatunki miejscowe.
Postrach ogrodników
W tym roku w Wilnie będzie również zwalczany bardzo szybko rozprzestrzeniający się inwazyjny ślimak – ślinik luzytański.. To prawdziwy koszmar dla ogrodników, ponieważ ślimaki te uwielbiają wpełzać do ogrodów i niszczyć plony.
Najwięcej tych śliników występuje we wschodniej i południowej części miasta – w Nowej Wilejce, Ponarach, Grzegorzewie, Werkach i na Antokolu. Są to obszary, gdzie wciąż znajduje się wiele jednorodzinnych domów i działek ogrodowych, dlatego ślimaki rozprzestrzeniają się tam szczególnie szybko.
W niektórych miejscach na metr kwadratowy przypada około 30 ślimaków. Biorąc pod uwagę, że jeden osobnik może złożyć do 400 jaj, populacja może szybko się rozpowszechnić i w krótkim czasie wyrządzić znaczne szkody.
Planuje się je niszczyć w całym Wilnie.
„Zachęcamy wszystkich mieszkańców do udziału w zwalczaniu gatunków inwazyjnych. Zwłaszcza śliników – zbierajcie je, niszczcie roztworem soli fizjologicznej, przykrywajcie kompostowniki, aby się tam nie rozmnażały. Nie uprawiajcie nawłoci ani łubinu na rabatach kwiatowych, choć te rośliny są bardzo piękne. A jeśli na pielęgnowanym przez was terenie występują nawłocie lub łubiny, skoście je, zanim pojawią się nasiona. Łubin należy kosić w czerwcu, a nawłoć – w lipcu” – apeluje Tamošiūnas.
Bardzo ważne jest również, aby nie wyrzucać odpadów zielonych do lasu, ponieważ to właśnie w ten sposób rozprzestrzenia się wiele roślin inwazyjnych.
Więcej wskazówek dotyczących zwalczania gatunków inwazyjnych można znaleźć na stronie vilnius.lt/invazinesrusys.
Na podst. vilnius.lt


