Fizyczne skutki uboczne psychoterapii mogą obejmować bóle głowy, zmęczenie, problemy ze snem i nadwrażliwość na bodźce. Emocjonalnie skutki uboczne psychoterapii mogą obejmować lęk, depresję, wahania nastroju i poczucie winy.
Aby minimalizować skutki uboczne psychoterapii, ważne jest, aby pacjenci byli otwarci na współpracę z terapeutami. Pacjenci powinni również wziąć pod uwagę swoje potrzeby i ograniczenia oraz wspólnie z terapeutami ustalić cele terapii. Ważne jest również, aby pacjenci byli szczerzy wobec swoich terapeutów i mieli realistyczne oczekiwania dotyczące postępów w trakcie terapii. Warto pamiętać, że psychoterapia to przyglądanie się sobie i często dekonstrukcja dotychczasowego systemu wartości, poglądów i przyzwyczajeń, co może być momentami bolesne. Proces ten ma docelowo służyć poprawie funkcjonowania, ale ten czasowy chaos i bałagan może być tego skutkiem ubocznym. Spróbuję to zobrazować poprzez metaforę sprzątania i wizyty u stomatologa.
Podczas gruntownego sprzątania najpierw musimy wyciągnąć wszystko z szafek, przeglądnąć rzeczy, zastanowić się co jest nam potrzebne, a co
nie; o jakich rzeczach zupełnie zapomnieliśmy, a chcielibyśmy do nich wrócić; co decydujemy się wyrzucić, a co zostawiamy. W trakcie takiego generalnego sprzątania znajdujemy różne rzeczy i powracają związane z nimi wspomnienia. Takie tymczasowe zamieszanie może się zatem wiązać z obciążeniem emocjonalnym i czasowym pogorszeniem funkcjonowania.
Nie żyjemy na bezludnej wyspie. Jesteśmy w relacji z innymi ludźmi. Jeśli w psychoterapii pracujemy na przykład nad większą asertywnością i dbaniem bardziej o swoje potrzeby, to prawdopodobnie będziemy się oddalać od nieustannego bycia do dyspozycji innych ludzi. Oczywiste, że naszym bliskim może się to nie spodobać. Otoczenie przyzwyczaiło się przecież do tego, że jesteśmy na każde zawołanie, nie bacząc na swoje plany i sprawy. A nagle pod wpływem terapii mówimy „nie”, czym osoby naokoło mogą być zdziwione i oburzone. Pamiętajmy, że to my pracujemy nad sobą w terapii, to my jesteśmy gotowi na zmianę, co nie oznacza, że ludzie z naszego otoczenia również są na te zmiany otwarci i gotowi. Nie oczekujmy więc, że nasze bycie w psychoterapii od razu i bez bólu „poprawi” nasze wszystkie relacje w takim kierunku, w jakim my tego teraz oczekujemy.
Rota



Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.