Na konferencji prasowej w Londynie O'Leary powiedział dziennikarzom, że w listopadzie linia lotnicza zamierza zwiększyć premie dla pracowników obsługi bram lotniska, którzy wyłapią zbyt duży bagaż – z 1,50 do 2,50 euro za bagaż. Ponadto zniesiony zostanie miesięczny limit premii w wysokości 80 euro.
„Ryanair” stosuje surowe zasady dotyczące bagażu. Za bagaż ponadgabarytowy grozi opłata w wysokości do 87 euro.
Najniższa cena za bilet obejmuje tylko jedną niedużą torbę, która mieści się pod siedzeniem.
„W ogóle za to nie przepraszam. Chcę, żeby nasz personel naziemny wyłapywał osoby oszukujące system” – powiedział O’Leary. I dodał: „Wciąż zadziwia mnie liczba osób z plecakami, które wciąż myślą, że przejdą przez bramkę, a my nie zauważymy ich plecaka. Zauważymy go i będziecie musieli za niego zapłacić. Jeśli się nie zmieści, nie wsiądziecie do samolotu”.
O’Leary mówił, że około 200 tys. pasażerów rocznie musi uiścić opłatę za bagaż przy bramce, więc „wciąż mamy wiele do zrobienia, aby ich tam nie było”.
„Chcemy, aby wszyscy przestrzegali zasad. Jeśli będziecie przestrzegać zasad, nie będzie problemów. Nasze linie lotnicze pracują bardzo skutecznie i są bardzo przystępne cenowo, bardzo tanie i nie pozwolimy, aby ktokolwiek nam przeszkadzał” – tłumaczył prezes „Ryanair”.


