Instytucje europejskie i regionalne służby zdrowia ostrzegają, że tegoroczny sezon grypowy będzie dłuższy i cięższy niż zwykle. Sezon grypowy rozpoczął się niezwykle wcześnie w Europie Zachodniej, a w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii choroba osiągnęła poziom epidemii.
Wirusolodzy są szczególnie zaniepokojeni szczepem podklasy K wirusa grypy A, który zmutował latem, po tym, jak szczepionki przeciw grypie były już opracowane. To osłabiło skuteczność szczepionek przeciw grypie.
„The Guardian” donosi, że w Wielkiej Brytanii liczba hospitalizacji związanych z grypą wzrosła o ponad 50 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Liczba zachorowań jest niezwykle wysoka jak na tę porę roku, a szczyt zachorowań jeszcze nie wystąpił.
Sytuacja jest trudna również w Hiszpanii, gdzie lokalne media donoszą o przepełnionych szpitalach w Katalonii i na Balearach.
Rozprzestrzeniająca się odmiana grypy staje się dominująca na półkuli północnej. Liczba zachorowań rośnie rownież w Europie Środkowej i Wschodniej.
Czescy epidemiolodzy twierdzą, że wirus grypy wywołuje epidemie w całym kraju, a sezon grypowy rozpoczął się o miesiąc wcześniej.
W Polsce służby zdrowia również biją na alarm, ponieważ liczba zachorowań rośnie w sąsiednich Niemczech i Czechach. Na Węgrzech zachorowania na grypę gwałtownie wzrosły w listopadzie, a prawie połowę chorych stanowią dzieci poniżej 14. roku życia, a 25 proc. chorych – osoby w wieku od 15 do 34 lat.
Eksperci apelują do ludzi o zaszczepienie się, ponieważ szczepionka może złagodzić przebieg choroby.
Na Litwie równie gwałtownie rośnie liczba chorych na grypę. Jak informuje Narodowe Centrum Zdrowia Publicznego, w ubiegłym tygodniu trzykrotnie wzrosła liczba chorych na grypę, szczególnie wśród dzieci.
Na podst. ELTA, inf. wł.


