Dwie ofiary śmiertelne wypadku polskiego autokaru we Francji

2012-09-11, 15:08
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W wypadku polskiego autokaru, do którego doszło we wtorek rano pod Miluzą (Mulhouse) na wschodzie Francji, zginęły dwie osoby. Do szpitali trafiły 32 osoby; stan 12 z nich jest ciężki - podał rzecznik MSZ Marcin Bosacki.

Polskie MSZ uruchomiło infolinię dla rodzin ofiar wypadku.

Podajemy numer telefonu infolinii MSZ: (22) 5239448, (22) 5239248.

Numer telefonu infolinii biura turystycznego Sindbad: (77) 4434444.

"Prosimy bliskich osób, które mogły być w tym autokarze, o telefony" - zaapelował rzecznik MSZ Marcin Bosacki.

Ok. godz. 8 pojazd wynajęty przez Prywatne Biuro Podróży Sindbad z Opola, z 68 osobami, zjechał ze swojego pasa na autostradzie A36 w Alzacji i z niewyjaśnionych powodów wywrócił się.

"Najprawdopodobniej kierowca przegapił zjazd i w ostatniej chwili chciał skręcić, dlatego autokar się przewrócił na prawy bok" - powiedziała w rozmowie z telewizją TVN24 jedna z pasażerek.

Ok. godz. 10 na miejscu zakończyła się akcja ratunkowa; z wnętrza pojazdu wydobyto już wszystkie osoby - powiedział PAP konsul RP z Lille Bogdan Bernaczyk-Słoński.

"Najnowsza smutna statystyka wygląda w ten sposób, że wiemy o na pewno o śmierci dwóch osób" - powiedział dziennikarzom rzecznik MSZ Bosacki. Jak dodał, 32 osoby są w szpitalach; 12 osób jest ciężko rannych, a 20 - lekko i nic im nie zagraża.

Z wcześniejszych informacji wynikało, że ciężko rannych jest sześć osób.

Tuż po godz. 12 na miejsce zdarzenia miał dotrzeć pierwszy autokar zastępczy, którzy ma zabrać turystów do Polski. Drugi, który dojedzie do Francji w ciągu trzech godzin, przeznaczony będzie dla chcących kontynuować podróż.

Bosacki poinformował, że dwóch pracowników MSZ z placówki w Strasburgu już opiekuje się Polakami - jeden na miejscu wypadku, drugi w szkole, w której zgromadzeni są ci, którzy bez szwanku przeżyli zdarzenie.

Dodatkowo w drodze jest 5 pracowników resortu z innych placówek - z Paryża, z Berna w Szwajcarii oraz z Lille. "Za 2-3 godz. Polakami, którzy przeżyli ten straszny wypadek, powinno się opiekować 7 naszych pracowników" - zaznaczył rzecznik MSZ podczas spotkania z dziennikarzami o godz. 12. Konsulowe udadzą się m.in. do szpitali, mają pomagać m.in służąc jako tłumacze, czy ułatwiając kontakt poszkodowanych z rodzinami.

"Placówki, zwłaszcza ambasada w Paryżu i sam ambasador (Tomasz) Orłowski, są w kontakcie z ministerstwami francuskimi, zwłaszcza - transportu i spraw wewnętrznych. Ambasador Orłowski prawdopodobnie też w ciągu kilku godzin zjawi się na miejscu wypadku w Miluzie, za 2-3 godz. minister transportu Francji powinien być na miejscu wypadku" - dodał.

Jak poinformował rzecznik, ranni przebywają w dwóch szpitalach w Miluzie. Bosacki powiedział też, że kierowca autokaru był trzeźwy.

Autokarem podróżowało 68 osób: 65 pasażerów i trzech członków załogi. Były to osoby z terenu całej Polski. Jechały do Miluzy, Cannes, Tulonu, Lyonu, Chalon-Sur-Sac, Marsylii, Bollene, Nicei - wynika z oświadczenia biura Sindbad przesłanego PAP.

"Właścicielem autokaru jest firma Albatros z Przemyśla, autokar miał wszelkie wymagane badania techniczne" - dodał Sindbad w komunikacie.

Świadkowie twierdzą, że akcja ratunkowa przebiegała w sprawny sposób. "W ciągu od 3 do 7 minut pojawiły się karetki, helikopter, straż pożarna" - relacjonowała rozmówczyni TVN24. "Nie mogliśmy się najpierw wydostać przez szybę, kierowca był w szoku, nie mógł jej wybić, pasażerowie sami próbowali ją rozbić" - dodała.

Jak poinformował prokurator Miluzy Herve Robin, kierowca autokaru został zatrzymany. Z pierwszych badań alkomatem wynika, że był on trzeźwy.

"Możemy zakładać, że powodem była prędkość" - dodał Robin.

Prefekt departamentu Górnego Renu (Haut-Rhin) Alain Perret powiedział, że po przeanalizowaniu listy pasażerów, którzy powinni być w autokarze, okazało się, że brakuje pięciu osób. "Mamy nadzieję, że po podniesieniu autobusu nie znajdziemy kolejnych ofiar" - dodał.

Według Perreta może chodzić o pięć osób z ukraińskim obywatelstwem, które nie posiadały odpowiednich dokumentów i opuściły miejsce wypadku jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych. "Inna możliwość jest taka, że lista zawierała błędy" - dodał.

Biuro Sindbad jest w stałym kontakcie z kierowcami autokaru i polską placówką dyplomatyczną w Lille - wynika z oświadczenia Sindbada przesłanego PAP.

Lokalna prefektura uruchomiła specjalny numer telefonu, pod którym we Francji można uzyskać więcej informacji na temat wypadku. Podajemy numer telefonu: +33 389 24 90 25.

PAP

www.lietuvosvalstybe.com

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Sobota, 13 czerwca 2026 

    Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, wspomnienie

    Łk 2, 41-51

    Ewangelii według świętego Łukasza

    Rodzice Jezusa każdego roku chodzili do Jeruzalem na święto Paschy. Gdy miał On dwanaście lat, udali się tam zgodnie ze zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, młody Jezus pozostał w Jeruzalem, o czym nie wiedzieli Jego rodzice. Myśląc, że jest wśród pielgrzymów, przeszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. A gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach znaleźli Go w świątyni. Siedział pośród nauczycieli, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Gdy Go zobaczyli, zdziwili się. Matka powiedziała do Niego: „Dziecko, dlaczego nam to zrobiłeś? Twój ojciec i ja, pełni bólu, szukaliśmy Ciebie”. On im odpowiedział: „Dlaczego Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że muszę być w tym, co jest mego Ojca?”. Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi, wrócił do Nazaretu i był im posłuszny. A Jego matka zachowywała wszystkie te słowa w swym sercu.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24