Mer miasta, Witalij Kliczko, w niedzielę rano opowiedział w Telegramie o trwających intensywnych atakach rakietowych i dronów na kilka dzielnic miasta.
Zniszczeniu uległ pięciopiętrowy budynek mieszkalny. Spadające gruzy uszkodziły również inne budynki i samochody. Pożary wybuchły w kilku dzielnicach miasta. Według państwowego pogotowia ratunkowego, w ataku uszkodzeniu uległo Centrum Kardiologiczne, a dwie osoby zginęły.
Portal informacyjny "Kyiv Independent", powołując się na władze, pisze, że Rosja intensywnie atakuje również inne miasta Ukrainy za pomocą rakiet i dronów.
Do eksplozji doszło w Kijowie, Zaporożu i Chmielnickim. W Zaporożu w wyniku strajku uszkodzona została szkoła, a w budynku mieszkalnym wybuchł pożar – poinformował portal, powołując się na gubernatora obwodu Iwana Fiodorowa. Rannych zostało 21 osób, w tym troje dzieci. Celem ataku miała być przede wszystkim infrastruktura cywilna.
Polska częściowo zamknęła przestrzeń powietrzną w pobliżu miast Lublin i Rzeszów w południowo-wschodniej części kraju z powodu zagrożenia powietrznego na Ukrainie.
Polska poderwała także myśliwce. Podniesiono również poziom gotowości naziemnego systemu obrony powietrznej, poinformowało polskie wojsko. Jest to środek zapobiegawczy mający na celu ochronę polskich obywateli, przede wszystkim na obszarach graniczących z Ukrainą.
W ostatnich tygodniach kilka krajów UE, w tym Polska, oskarżyło Rosję o naruszenie przestrzeni powietrznej. NATO uważa, że Moskwa w ten sposób testuje gotowość sojuszu. W sobotę Rosja ponownie odrzuciła oskarżenia i ostrzegła państwa NATO przed zdecydowaną reakcją.
na podst. ELTA


