Turniej finałowy LŚ siatkarzy we Florencji: Brazylia powalczy o dziesiąty triumf

2014-07-15, 16:32
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Brazylia to najbardziej utytułowany zespół w Lidze Światowej siatkarzy. Od środy w turnieju finałowym we Florencji rozpocznie rywalizację o swój dziesiąty triumf w tych rozgrywkach. Polacy do Final Six nie awansowali.

25. edycja zapowiada się bardzo ciekawie, ale nie dla polskich kibiców. Biało-czerwoni, którzy przystąpili w tym roku do rozgrywek w mocno odmłodzonym składzie i bez swoich największych gwiazd, zajęli ostatnie miejsce w grupie A. Lepsi okazali się od nich Włosi, Brazylijczycy i Iran. Polacy odnieśli pięć zwycięstw i zanotowali sześć porażek.

Do 16 lipca trener Stephane Antiga dał im wolne, a tego dnia, kiedy we Florencji odbędą się pierwsze mecze, Polacy mają stawić się w Bełchatowie na zgrupowaniu.
Canarinhos z kolei, którzy w ostatnich piętnastu latach tylko dwa razy nie znaleźli się na podium (2008 w Rio de Janeiro i 2012 w Sofii), a ośmiokrotnie triumfowali, tym razem są znakiem zapytania. Na początku sezonu przegrywali niemal wszystko. Tłumaczono, że są w ciężkim treningu. W ostatnich tygodniach świeżość im wróciła i rzutem na taśmę awansowali do Final Six, eliminując Polaków.

Bardzo podobnie sytuacja wygląda z Rosjanami. „Sborna" w ostatnich latach zdominowała siatkówkę. Są mistrzami olimpijskimi i Europy, teraz bronią tytułu Ligi Światowej. Ale początki tego sezonu też mieli trudne. Bez podstawowych zawodników przegrywali seriami spotkania. Gdy jednak trzon kadry powrócił do gry, znowu nie mieli sobie równych i w trudnej grupie (z Serbią, USA i Bułgarią) zdołali zapewnić sobie awans do Final Six.

Wydaje się, że w grupie I Iran będzie jedynie „chłopcem do bicia". Niewielu wierzy, że będzie w stanie przeciwstawić się Brazylii, czy Rosji. Ekipa prowadzona przez Serba Slobodana Kovaca udowodniła jednak w tym sezonie, że potrafi sprawiać niespodzianki.

W grupie H faworytem są gospodarze - Włosi, którzy mieli znakomity początek. Później Mauro Berruto dał odpocząć największym gwiazdom - Ivanowi Zaytsevowi, Emanuele Birarelli czy Draganowi Travicy, i to odbiło się na wynikach. Jako że są gospodarzami Final Six, udział mieli zapewniony, ale i tak wygrali grupę.

Amerykanie to triumfatorzy grupy B. Z dwunastu spotkań fazy interkontynentalnej wygrali dziewięć i do Włoch przylecieli pewni siebie. Z kolei awans Australijczyków to spora niespodzianka. „Kangury" wywalczyły udział w turnieju finałowym w sobotę w Sydney jako najlepsza drużyna tzw. zaplecza. W finale pokonali Francuzów w tie-breaku.
Rywalizacja w Final Six rozpocznie się w środę, 16 lipca. Do półfinałów, które odbędą się trzy dni później awansują dwie najlepsze ekipy z dwóch grup. Na 20 lipca zaplanowano finał i mecz o trzecie miejsce.

Walka toczy się nie tylko o prestiżowe zwycięstwo, ale także spore pieniądze. Triumfator otrzyma milion dolarów, srebro warte jest połowę tego, a brąz 300 tys. dolarów. Przewidziane są także premie indywidualne dla najlepszych zawodników. Dla MVP turnieju przygotowano czek na kwotę 30 tys. dolarów. Najlepiej punktujący otrzyma 20 tys., a pozostali wyróżnieni - po 10 tys.

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Sobota, 13 czerwca 2026 

    Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, wspomnienie

    Łk 2, 41-51

    Ewangelii według świętego Łukasza

    Rodzice Jezusa każdego roku chodzili do Jeruzalem na święto Paschy. Gdy miał On dwanaście lat, udali się tam zgodnie ze zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, młody Jezus pozostał w Jeruzalem, o czym nie wiedzieli Jego rodzice. Myśląc, że jest wśród pielgrzymów, przeszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. A gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach znaleźli Go w świątyni. Siedział pośród nauczycieli, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Gdy Go zobaczyli, zdziwili się. Matka powiedziała do Niego: „Dziecko, dlaczego nam to zrobiłeś? Twój ojciec i ja, pełni bólu, szukaliśmy Ciebie”. On im odpowiedział: „Dlaczego Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że muszę być w tym, co jest mego Ojca?”. Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi, wrócił do Nazaretu i był im posłuszny. A Jego matka zachowywała wszystkie te słowa w swym sercu.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24