Śmierć legendy piłkarskiej przed półfinałowymi meczami

2014-07-08, 09:42
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W poniedziałek w Madrycie w wieku 88 lat zmarł Alfredo di Stefano, jeden z najlepszych piłkarzy świata, laureat „Złotej Piłki" w 1957 i 1959 roku. Nie podjęto jeszcze decyzji o upamiętnieniu go przed meczami mundialu w Brazylii, ale należy jej się spodziewać.

„To był mój ulubiony piłkarz, najbardziej kompletny. Odeszła legenda. Miałem zaszczyt go poznać, gdy byłem młodym dziennikarzem, a on grał w Realu Madryt" - powiedział prezydent międzynarodowej federacji Sepp Blatter.

Di Stefano był stawiany obok największych piłkarzy w historii - Pelego i Diego Maradony. 4 lipca obchodził urodziny, a następnego dnia miał zawał serca. Od tej pory przebywał w stanie ciężkim w szpitalu w Madrycie. Zmarł w poniedziałek w wyniku komplikacji pozawałowych.

Urodzony w Argentynie Di Stefano występował najczęściej na pozycji środkowego napastnika. W latach 1956-60 z Realem Madryt pięciokrotnie zdobył Puchar Europy, strzelając gole w każdym z meczów finałowych. Z „Królewskimi" ośmiokrotnie wywalczył też mistrzostwo Hiszpanii. W 282 występach ligowych w ich barwach zdobył 216 goli. Ostatnio był honorowym prezesem „Królewskich".

Di Stefano, którego ojciec był Włochem, przygodę z futbolem rozpoczął w River Plate Buenos Aires. W czasie 22-letniej kariery grał w reprezentacjach Argentyny, Kolumbii i Hiszpanii, ale nigdy nie wystąpił w mistrzostwach świata.

Tymczasem w Brazylii rośnie gorączka przed dzisiejszym meczem „Canarinhos" z Niemcami w półfinale mistrzostw świata. Gospodarze otrząsnęli się już po szoku, jakim była wiadomość o kontuzji i wyeliminowaniu z dalszej fazy mundialu Neymara i próbują traktować to wydarzenie jako... dobry omen, przywołując historię z 1962 roku.

Wówczas, podczas mistrzostw świata w Chile, w drugim meczu Brazylii przeciwko Czechosłowacji (0:0) doznał kontuzji słynny Pele i nie zagrał już w następnych spotkaniach. Mimo to „Canarinhos" dotarli do finału, w którym pokonali 3:1 tę samą ekipę Czechosłowacji.

Nie jest jeszcze znany sędzia drugiego półfinału Argentyna - Holandia, który zostanie rozegrany w środę w Sao Paulo. Wiadomo natomiast, że nie wystąpi w nim Argentyńczyk Angel Di Maria, strzelec zwycięskiego gola w dogrywce meczu 1/8 finału ze Szwajcarią (1:0). Poinformował o tym lekarz reprezentacji Daniel Martinez.

Niewykluczone, że zastąpi go Sergio Aguero. Napastnik Manchesteru City, który doznał kontuzji uda w pierwszej połowie grupowego meczu z Nigerią, powrócił już do treningów i jest gotowy do gry.

Bohaterem reprezentacji Holandii w ćwierćfinałowym spotkaniu z Kostaryką (0:0, 4-3 w karnych) był rezerwowy bramkarz Tim Krul. Chwalono także selekcjonera Louisa van Gaala za odwagę i trenerski instynkt, którym wykazał się zmieniając golkipera w 121. minucie, gdy praktycznie przesądzone było, że dojdzie do rzutów karnych.

Krul zastąpił Jaspera Cillessena. Następnie obronił dwie „jedenastki" i wprowadził zespół do półfinału.

Decyzję szkoleniowca skrytykował jednak były kapitan reprezentacji Włoch Fabio Cannavaro, uznając ją za brak szacunku wobec bramkarzy.

"Wiem, że teraz każdy traktuje dokonanie przez Van Gaala tej zmiany jako coś magicznego, niesamowitego. Jeśli mam być jednak szczery, to nie było coś, co mi się spodobało. To brak szacunku wobec golkiperów" - powiedział 40-letni Cannavaro, 136-krotny reprezentant Włoch, były obrońca m.in. Realu Madryt i Juventusu Turyn, uznany najlepszym piłkarzem świata w 2006 roku.

Z wypowiedzi Van Gaala wynika, że w środowym półfinale z Argentyną w podstawowym składzie znów wystąpi Cillessen.

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Sobota, 13 czerwca 2026 

    Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, wspomnienie

    Łk 2, 41-51

    Ewangelii według świętego Łukasza

    Rodzice Jezusa każdego roku chodzili do Jeruzalem na święto Paschy. Gdy miał On dwanaście lat, udali się tam zgodnie ze zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, młody Jezus pozostał w Jeruzalem, o czym nie wiedzieli Jego rodzice. Myśląc, że jest wśród pielgrzymów, przeszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. A gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach znaleźli Go w świątyni. Siedział pośród nauczycieli, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Gdy Go zobaczyli, zdziwili się. Matka powiedziała do Niego: „Dziecko, dlaczego nam to zrobiłeś? Twój ojciec i ja, pełni bólu, szukaliśmy Ciebie”. On im odpowiedział: „Dlaczego Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że muszę być w tym, co jest mego Ojca?”. Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi, wrócił do Nazaretu i był im posłuszny. A Jego matka zachowywała wszystkie te słowa w swym sercu.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24