"Szukajmy sensu życia na cmentarzach"

2011-11-01, 07:04
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Gdy będziemy na cmentarzach, szukajmy tam sensu naszego życia i drogi do świętości - zaapelował kard. Kazimierz Nycz. Rok 2011 nazwał Nycz rokiem wspominania wielkich świętych.
Metropolita warszawski kard. Nycz ocenił, że kończący się 2011 r., był rokiem wspominania wielkich świętych i błogosławionych, a także sług bożych czyli zmarłych wobec których Kościół katolicki rozpoczął proces beatyfikacyjny.

Jak mówił, Polacy wspominali w tym roku bł. ks. Jerzego Popiełuszkę, sługę bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, św. Maksymiliana Marię Kolbego, który 70 lat temu został zamordowany w hitlerowskim obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu. - Wspominaliśmy, i to może najbardziej intensywnie, błogosławionego Jana Pawła II, dziękując Bogu za jego osobę, pontyfikat i beatyfikację - podkreślił kard. Nycz.
Metropolita warszawski powiedział też, Kościołowi potrzebni są święci wyniesieni na ołtarze, tacy, "którzy mają swój dzień w kalendarzu" i "którzy są naszymi orędownikami, których naśladujemy". Dodał jednak, że Chrystus, umierając na krzyżu, otworzył niebo wszystkim, nie tylko błogosławionym i kanonizowanym. - Wierzymy, że oni po śmierci osiągnęli oglądanie nieba i są świętymi. I to właśnie dla takich bezimiennych świętych, dla rzeszy zbawionych jest uroczystość Wszystkich Świętych - tłumaczył.
W orędziu pytał, czy święci potrzebują naszej modlitwy, uczestnictwa w nabożeństwach w tym dniu i obecności żyjących na cmentarzu. - Bardziej niż oni potrzebujemy my ich obecności - ocenił kardynał. - Kiedy myślimy o świętych wyzwalają się z nas i budzą się w nas najgłębsze pragnienia świętości, pięknego życia na wzór życia świętych. Kiedy myślimy o świętych, także my pragniemy naszego spotkania z Panem Jezusem w niebie - tłumaczył sens uroczystości przypadającej 1 listopada.
Dodał też, że spotkanie ze świętymi, wierni będą "przedłużać w modlitwie nad grobami swoich bliskich" 2 listopada, w Dzień Zaduszny. - Lubimy chodzić w tym dniu na cmentarze, stawać nad grobami i przeżywać głęboką refleksję, ponieważ cmentarz służy takiej refleksji, nastraja do modlitwy, przede wszystkim stawia pytanie o sens ludzkiego życia - powiedział kard. Nycz.
Jak mówił, Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny to dwa święta odrębne i jednocześnie bardzo bliskie. - Jutro będziemy się modlić do świętych i przez ich wstawiennictwo. Pojutrze - za zmarłych, którzy oczekują na otwarcie nieba i oczyszczają się w czyśćcu - powiedział.
- Będziemy na cmentarzach i trzeba, żebyśmy szukali tam sensu naszego życia i drogi do świętości - zaapelował kardynał.
W przemówieniu metropolita warszawski nawiązał też do figury przedstawiającej Chrystusa podczas kazania na górze, która znajduje się w stołecznym kościele Wszystkich Świętych, gdzie zostało nagrane poniedziałkowe orędzie. - Świętość wymaga wysiłku i trudu. Świętość jest drogą na górę błogosławieństw, dlatego że błogosławieni to znaczą święci - podsumował metropolita warszawski.
Kard. Nycz zakończył wystąpienie skierowanymi do widzów życzeniami "głębokiego, owocnego przeżywania najbliższych dni".
Dzień Wszystkich Świętych obchodzony jest w Kościele katolickim od IX wieku. Wyznaczył je na 1 listopada papież Grzegorz IV w 837 r. Kościół wspomina w tym dniu nie tylko oficjalnie uznanych świętych, czyli beatyfikowanych i kanonizowanych, ale także wszystkich wiernych zmarłych, których życie nacechowane było świętością.
Z kolei Dzień Zaduszny, obchodzony 2 listopada, jest dniem modlitw za wszystkich zmarłych - zwłaszcza za dusze odbywające w czyśćcu pokutę. Tego dnia Kościół modli się w intencji ich zbawienia. Dzień Zaduszny zapoczątkowano w chrześcijaństwie pod koniec X w. w opactwie benedyktynów w Cluny we Francji. W XIII wieku zwyczaj ten w Kościele katolickim stał się powszechny.

PAP
www.lvcom.eu

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Sobota, 13 czerwca 2026 

    Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, wspomnienie

    Łk 2, 41-51

    Ewangelii według świętego Łukasza

    Rodzice Jezusa każdego roku chodzili do Jeruzalem na święto Paschy. Gdy miał On dwanaście lat, udali się tam zgodnie ze zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, młody Jezus pozostał w Jeruzalem, o czym nie wiedzieli Jego rodzice. Myśląc, że jest wśród pielgrzymów, przeszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. A gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach znaleźli Go w świątyni. Siedział pośród nauczycieli, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Gdy Go zobaczyli, zdziwili się. Matka powiedziała do Niego: „Dziecko, dlaczego nam to zrobiłeś? Twój ojciec i ja, pełni bólu, szukaliśmy Ciebie”. On im odpowiedział: „Dlaczego Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że muszę być w tym, co jest mego Ojca?”. Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi, wrócił do Nazaretu i był im posłuszny. A Jego matka zachowywała wszystkie te słowa w swym sercu.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24