Początki zespołu były trudne – nie było strojów, zaplecza materialnego. Pomogli najbliżsi zespolaków. – Bardzo się cieszę, że w zespołach, które prowadzę, do pomocy angażują się rodzice – nie kryła satysfakcji pani Krystyna. Pani Wołejko prowadzi też zespół Tańca Ludowego „Kropelki” i kobiecy zespół „Malwy” z Mariampola, które nie konkurują ze sobą, a razem dopełniają.
W swoim repertuarze „Hałas” ma tańce z różnych regionów Polski, „ale promujemy też tańce litewskie” – mówi pani Krystyna. Dodaje też, że zespolacy czasami lubią wypróbować swoje siły w tańcach innych narodów świata.
Zespół z Czarnego Boru zwiedził wiele państw – Polskę, Łotwę, Hiszpanię, Bułgarię, Węgry, Anglię, Francję i Niemcy. Takie wyjazdy, związane z wielkimi kosztami, są możliwe dzięki m.in. znajomościom, które pani Krystyna zawiązała jeszcze sama tańcząc w zespole tańca „Zgoda”, jej kierownikowi Henrykowi Kasperowiczowi, jak też tym znajomym, których poznała podczas 4-letnich studiów choreograficznych w Rzeszowie. I oczywiście dzięki stałym przyjaciołom i pomocnikom zespołów – Administracji Samorządu Rejonu Wileńskiego, Związkowi Polaków na Litwie, Ambasadzie RP w Wilnie i rodzinom artystów.



Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.