W rozmowach brali udział liderzy państw tego formatu, przedstawiciele państw nordyckich: Danii, Finlandii, Islandii, Norwegii i Szwecji, a także Sekretarz Generalny NATO, prezydent Ukrainy oraz przedstawiciele administracji amerykańskiej.
Przemawiając podczas Sesji Otwierającej Szczyt, prezydent Karol Nawrocki zaznaczył, że jedenaście lat temu Polska i Rumunia, tworząc format B9, ostrzegały, że „myśl imperialna wróciła do Europy”.
– Agresja Rosji przeciwko Ukrainie nie jest konfliktem odizolowanym. To bezpośrednie wyzwanie dla całego euroatlantyckiego porządku bezpieczeństwa. Kreml dąży do przywrócenia stref wpływów, osłabienia spójności NATO i podważenia suwerenności demokratycznych narodów w naszym regionie – przekonywał.
Polski przywódca podkreślił, że Kreml dąży obecnie do przywrócenia stref wpływów, osłabienia spójności NATO i podważenia suwerenności demokratycznych narodów w naszym regionie. – Właśnie dlatego Bukaresztańska Dziewiątka ma dziś większe znaczenie niż kiedykolwiek – kontynuował.
– Nasz region nie jest już peryferiami NATO. Jest strategicznym środkiem ciężkości Sojuszu. Od Morza Bałtyckiego po Morze Czarne i coraz częściej po daleką Północ bezpieczeństwo Europy jest każdego dnia bronione przez determinację, gotowość i jedność naszych narodów – akcentował.
Prezydent RP witając przedstawicieli państw nordyckich: Danii, Finlandii, Islandii, Norwegii oraz Szwecji, Szefa NATO Marka Rutte oraz przedstawicieli amerykańskiej administracji zaznaczył, iż zaangażowanie północnych partnerów zasadniczo wzmacnia architekturę bezpieczeństwa Europy Północnej i Wschodniej.
– Wspólnie budujemy ciągłą strefę sojuszniczego odstraszania rozciągającą się od Arktyki po Morze Czarne. Ta jedność jest naszą największą siłą i jest bezcenna wobec pierwszych posunięć Kremla. Bezpieczeństwo Europy pozostaje nierozerwalnie związane z siłą więzi transatlantyckiej – powiedział.
Jednocześnie dodał, że solidna i wiarygodna sojusznicza obecność wojskowa na wschodniej flance NATO, w tym dalsze zaangażowanie Stanów Zjednoczonych i innych sojuszników, jest niezbędna dla skutecznego odstraszania i obrony naszego regionu.
Zwrócił się do uczestników lipcowego szczytu NATO w Ankarze, by Sojusz wysłał jednoznaczny sygnał: „NATO jest zjednoczone, NATO jest gotowe i NATO będzie bronić każdego centymetra sojuszniczego terytorium”.
Prezydent RP podkreślając, iż „wiarygodne odstraszanie wymaga wiarygodnych inwestycji”, jako przykład podał Polskę, która w tym roku przeznaczy na obronność blisko 5 proc. PKB, co stanowi jeden z największych wkładów w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego.
– Wierzymy, że większe współdzielenie ciężarów i zwiększone wydatki na obronność w całym NATO są niezbędne dla naszego zbiorowego bezpieczeństwa. Szczyt w Ankarze musi zatem wzmocnić wysuniętą postawę obronną NATO i zademonstrować, że Sojusz posiada zarówno wolę polityczną, jak i zdolności wojskowe niezbędne do odstraszania agresji w każdej części sojuszniczego terytorium. Musimy również kontynuować nasze polityczne i strategiczne wsparcie dla ofiary rosyjskiej agresji – Ukrainy – wskazał prezydent.
– Nie powinno być wątpliwości co do tego, kto rozpętał tę brutalną wojnę. Musimy również zachować pełną świadomość roli odgrywanej przez Białoruś, która nadal wspiera wysiłek wojenny Rosji i umożliwia prowadzenie ze swojego terytorium wrogich działań hybrydowych przeciwko sojusznikom i partnerom NATO. Czyniąc to, musimy wspólnie upewnić się, że jeśli na wschód od naszych granic ma zostać osiągnięty pokój, musi on być sprawiedliwy – kontynuował.
Apelując do członków Sojuszu, zaznaczył, że bezpieczeństwo Europy nie zostanie zagwarantowane samymi deklaracjami. – Zostanie ono zagwarantowane przez siłę, przygotowanie, solidarność i determinację. Polska pozostaje oddana wszystkim czterem – zakończył.
Podczas konferencji podsumowującej obrady szczytu prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że po raz kolejny państwa naszego regionu udowodniły, że potrafią „mówić jednym głosem w sprawach fundamentalnych dla naszego bezpieczeństwa”.
Przypomniał, że format Bukaresztańskiej Dziewiątki, od samego początku powstania określany jest głosem wschodniej flanki NATO. A już ponad dekadę temu państwa wspólnoty – w obliczu odczuwalnych neoimperialnych zamiarów Rosji – zdecydowały o synergii wysiłków na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa regionu.
– Nasze dzisiejsze spotkanie, mogę to powiedzieć z pełnym przekonaniem, kontynuuje i wzmacnia tę współpracę – dodał.
Polski przywódca przekazał, że podczas spotkania zostało przyjęte wspólne oświadczenie państw Bukaresztańskiej Dziewiątki i nordyckich sojuszników. – Główne wątki formalnie przyjętej dzisiaj deklaracji dotykały – z jednej strony wzrostu wydatków na obronność, potępienia agresywnych zachowań Rosji, ale także budowania relacji transatlantyckich – zaznaczył.
Prezydent Karol Nawrocki podkreślił również, że w opinii liderów państw B9 zbliżający się szczyt NATO w Turcji powinien przede wszystkim pokazać „polityczną jedność i siłę militarną Sojuszu w odpowiadaniu na zagrożenia stwarzane przez Federację Rosyjską”. Jak dodał, panuje także zgodność co do tego, że Sojusz Północnoatlantycki zbudowany jest na mocnych relacjach i partnerstwie ze Stanami Zjednoczonymi.
– Mam nadzieję, że z Ankary popłynie jasny sygnał o ponaglenie do zwiększania wydatków na obronność przez wszystkich sojuszników. Zobowiązania podjęte w Hadze to nie punkt docelowy, to minimum niezbędne do utrzymania porządku w naszej części świata – przekonywał.
Prezydent RP podziękował swojemu rumuńskiemu odpowiednikowi za organizację tegorocznego szczytu. Wyraził nadzieję, że przyszłoroczne spotkanie liderów odbędzie się w rozszerzonym składzie o państwa nordyckie.
– Z radością oświadczam, że jednogłośnie uznaliśmy, że kolejny szczyt Bukaresztańskiej Dziewiątki odbędzie się w Polsce, w Warszawie – podsumował Karol Nawrocki.
Źródło: prezydent.pl


