Największy problem z policyjnymi wakatami jest w Komendzie Stołecznej Policji, w garnizonie dolnośląskim i częściowo na Pomorzu. Najlepiej jest w woj. świętokrzyskim, na Lubelszczyźnie i Podlasiu.
Przewodniczący policyjnej „Solidarności” Jacek Łukasik powiedział, że malejąca liczba wakatów to m.in. efekt nowych dodatków, ale też trudnej sytuacji na rynku pracy.
– Jeżeli chodzi o poziom wakatów, to faktycznie w ciągu ostatnich dwóch lat znacząco zmalał. Duża liczba kandydatów do naszej formacji wynika z dwóch przyczyn. Pierwsza jest taka, iż wzrosło bezrobocie, a rynek pracy trochę się zmienił, ale zmienił się również system doboru do naszej formacji (…). Z drugiej strony zarobki, stabilność zatrudnienia i wypłaty, a także dodatek mieszkaniowy, który wszedł pod koniec zeszłego roku, są czynnikami, które przyciągają kandydatów do naszej służby – mówił Jacek Łukasik.
Osoby rozpoczynające pracę w policji otrzymują uposażenie na start oraz dodatek mieszkaniowy sięgający nawet 1800 złotych netto miesięcznie.
MSWiA podaje, że liczba chętnych do pracy w policji wzrasta. W ubiegłym roku było to ponad 30 tys. osób.
RIRM


