Zginęło co najmniej 129 osób, w większości cywilów. Mord ten wpisywał się w trwającą wówczas falę czystek etnicznych wymierzonych w ludność polską.
Niemcy uciekli i nie podjęli walki
Wobec zbliżania się frontu radzieckiego niemiecka administracja okupacyjna zarządziła ewakuację Łanowiec. Wraz z wycofującą się załogą niemiecką w drogę wyruszyło około 150 Polaków, obawiających się ukraińskiego ataku po opuszczeniu miejscowości przez Niemców. Od 1943 roku UPA prowadziła bowiem systematyczne działania zbrojne przeciwko polskiej ludności cywilnej na Wołyniu.
Konwój opuścił Łanowce złożony z kilkunastu Niemców jadących na czele oraz grupy polskich policjantów służących w formacjach pomocniczych, za którymi podążali cywile. Między wsiami Kuśkowce Wielkie a Śniegorówka kolumna została zaatakowana i rozdzielona przez bojówki UPA. Część czołowa, z Niemcami i około dwudziestoma Polakami, zdołała zbiec. Dowodzący konwojem niemiecki starosta nie dopuścił do podjęcia walki przez policjantów.
Pozostali Polacy, w tym kilku policjantów wraz z rodzinami, zostali otoczeni. Po krótkim i słabym oporze napastnicy przystąpili do masakry. Ofiary mordowano przy użyciu kamieni i drągów. Nielicznym osobom udało się prawdopodobnie uciec w pobliskie pola. Liczbę zabitych ustalono na 129.
Zbrodnia na uchodźcach z Łanowiec była jednym z wielu epizodów ludobójtwa na Wołyniu. Kilka dni później, w lutym 1944 roku, w Wiśniowcu doszło do kolejnej masakry ludności polskiej ze strony OUN-UPA.
Wciąż nie znamy dokładnej liczby ofiar
Rzeź wołyńska rozpoczęła się w lutym 1943 roku, a kulminację osiągnęła latem tegoż roku. Ataki miały charakter planowy, często przeprowadzane były z udziałem miejscowej ludności ukraińskiej, a ofiary ginęły w sposób wyjątkowo brutalny – od kul, siekier, wideł i innych narzędzi gospodarskich. Według badań Władysława i Ewy Siemaszków, liczba polskich ofiar na samym Wołyniu to od 50 do 60 tysięcy. Podobna liczba ofiar zginęła w Małopolsce Wschodniej w analogicznej fali czystek w 1944 roku – łącznie polskich ofiar UPA we wszystkich województwach Wołynia i Małopolski Wschodniej miało być około 120 tysięcy w ok. 4 tysiącach miejscowości.
Do dziś nie znamy dokładnej liczby ofiar ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA. Wciąż brakuje pełnego wykazu miejscowości, w których dochodziło do mordów na ludności polskiej. Mimo że od tamtych tragicznych wydarzeń minęło już ponad osiemdziesiąt lat, nadal nie dysponujemy kompleksową mapą dołów śmierci, ani pełnym spisem cmentarzy, pojedynczych i zbiorowych mogił, w których spoczywają obywatele II Rzeczypospolitej – ofiary jednej z największych zbrodni na ludności cywilnej w czasie II wojny światowej.



Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.