W czerwcu wskaźnik ten wynosił 4,1 procent w ujęciu rocznym, z kolei w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny towarów i usług wzrosły o 0,3 proc.
Urszula Kryńska, ekonomista z banku PKO BP, powiedziała, że spadek inflacji rok do roku był związany z czynnikami statystycznymi w cenach energii. – W porównaniu rok do roku w lipcu bieżącego roku nie uwzględniamy już efektu ubiegłorocznego uwolnienia ceny energii dla gospodarstw domowych.
Jak podkreśla, w szczegółowych danych widać, że ceny usług w dalszym ciągu rosną szybciej niż ceny towarów: – Jak inflacja w lipcu powróciła do pasma dopuszczalnego odchylenia od celu inflacyjnego, czyli spadła poniżej 3,5 proc., oczekujemy, że w tym przedziale pozostanie w najbliższych miesiącach, w najbliższych kwartałach, na pewno do końca roku. Nie spodziewamy się więc, żeby inflacja była wyższa niż 3,5 procent.
W ujęciu rocznym w lipcu wzrosły m.in. ceny żywności oraz użytkowania mieszkania i energii. Dzisiejszy odczyt jest zgodny z szybkim szacunkiem GUS i oczekiwaniami rynkowymi.
RIRM


