W liście na uroczystość prezydent Karol Nawrocki zapowiedział powstanie w stolicy pomnika upamiętniającego ofiary sowieckiego ludobójstwa.
– Będzie to świadectwo prawdy i symboliczny akt sprawiedliwości, hołd dla ofiar i znak wiecznej hańby katów, którzy nigdy nie mogą pozostać anonimowi. Jesteśmy to winni naszym rodakom – napisał Prezydent RP.
– Pochylamy głowy przed ofiarami jednej z największych tragedii w historii naszego narodu, jaką była operacja polska, a w istocie operacja antypolska z 1937 roku zrealizowana przez NKWD – podkreślił Karol Nawrocki.
Przypomniał tragiczną skalę represji wymierzonych w polską społeczność w Związku Sowieckim w latach 1937–1938. Zaznaczył, że ofiarami byli nie tylko mężczyźni, lecz także kobiety i dzieci, a działania sprawców nosiły znamiona zaplanowanego ludobójstwa:
– Ostatecznie zgładzono nie mniej niż 200 tys. Polaków. Przebieg, olbrzymia skala i narodowy charakter tej sowieckiej zbrodni na Polakach, w której specjalne rozkazy dotyczyły również represjonowania kobiet i dzieci, celem reedukacji kierowanych do kolonii pracy i sierocińców, wyczerpuje prawną definicję ludobójstwa.
88 lat temu – 11 sierpnia 1937 roku – na rozkaz szefa NKWD, Nikołaja Jeżowa, aresztowano ponad 143 tysiące Polaków na terenach Związku Sowieckiego. Ponad 111 tysięcy zamordowano strzałem w tył głowy, a 30 tysięcy zesłano do łagrów. Ostatecznie zgładzono około 200 tysięcy Polaków.
Na podst. ipn.gov.pl


