- Dziś jest ważny dzień dla Krakowa, dla Sił Zbrojnych, dla naszego bezpieczeństwa. Zmiany dowódców to naturalny proces, który następuje. To efekt dojrzałości, zdobywania umiejętności, kolejnych etapów w służbie, wiedzy i doświadczenia - naturalny proces, który wynika z ciągłości armii polskiej, ale potrzebuje zawsze dopływu "nowej krwi" i energii, nowego spojrzenia - powiedział wicepremier.
- Chciałbym bardzo podziękować panu generałowi Strzeleckiemu za dowodzenie (…) tak słynną jednostką „czerwonymi beretami”. Dzieje się to w momencie, kiedy kończycie swoją służbę w ramach dyżuru bojowego Unii Europejskiej. Rok temu, gdy podejmowaliśmy tę decyzję na wniosek wysokiego przedstawiciela Unii Europejskiej, nie było armii w Europie, która byłaby gotowa podjąć to „z marszu”. Polska się zgłosiła, my się zgłosiliśmy, została wyznaczona 6 Brygada Powietrznodesantowa do pełnienia tej misji sił szybkiego reagowania, szybkiego rozmieszczenia. (…) Dziękuję za ten rok służby. Dziękuję za to, że Polska pokazała - dzięki wam, że jest w pełnej gotowości, jak inni nie potrafią, nie są w stanie, nie mają takich zdolności, my wspólnie z naszymi sojusznikami, byliśmy w gotowości i wzięliśmy to dowództwo na siebie.
Chcę podziękować wszystkim żołnierzom Wojska Polskiego, Wam w szczególny sposób, bo jesteście od samego początku zagranicznych misji, a dzisiaj w najniebezpieczniejszej misji Wojska Polskiego na granicy z Białorusią. (…) To 6 Brygada jest tam zawsze obecna w odwodzie i w udzielaniu wsparcia. Żołnierze wykazują się tam niesamowitą odwagą, męstwem i bohaterstwem. Stają w obronie granicy, a zatem stają w obronie nas wszystkich, państwowości Polski i bezpiecznego domu. Jeżeli ktoś przekracza granic w nielegalny sposób, rzuca kamieniami „koktajlami Mołotowa”, to nie może liczyć na naszą gościnność. (…) Zgodnie z zasadami, zgodnie z przepisami, ale bardzo twardo i jednoznacznie! I bądźcie pewni, ja będę stał zawsze za wami, będę zawsze z wami. Będę z każdym polskim żołnierzem, który broni polskiej granicy. (…) Dziękuję za waszą służbę. Dziękuję za poświęcenie i za odwagę. Napad na żołnierza, atak na żołnierza jest atakiem na żołnierza Wojska Polskiego. Agresja wobec naszych funkcjonariuszy, Straży Granicznej, policjantów i żołnierzy jest atakiem na Polskę. (…) wasze oddanie jest znane w całej Polsce i na całym świecie. Wszystkie misje zagraniczne, kontyngenty wojskowe prawie w każdym kraju to jest wasza obecność, w tym najtrudniejsze misje w Iraku i Afganistanie. Polska jest z was dumna! - mówił szef MON.
- Pułkownik Piotr Bieniek, niezwykle doświadczony żołnierz. Przeszedł szlak związany z misją w Bośni i Hercegowinie, dwukrotnie w Afganistanie. Dowodził na różnych poziomach „krok po kroku”. (…) To jest wielkie wyzwanie, panie Pułkowniku. To jest wielka odpowiedzialność. To jest jedna z najważniejszych jednostek w Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej. Wielka brygada! To jest wielkie zobowiązanie wobec historii. Wobec minionych pokoleń, wobec spadkobierców! Wiem, że jest Pan przygotowany. Wiem, że ma Pan pełne doświadczenie i umiejętności. Wynikające też ze studiów na najlepszych amerykańskich uczelniach wojskowych.(…) Proszę działać z pełnym oddaniem i pełną odwagą i pełnym poświęceniem. I wiem, że takie działanie każdego dnia będzie panu towarzyszyć. Niech żyje 6. Brygada Powietrznodesantowa im. gen. Stanisława Sosabowskiego! - powiedział wicepremier.
MON


