- Jesteśmy bezpośrednio po spotkaniu z sekretarzem obrony Pete’m Hegseth’em i całym jego zespołem – bo to nie tylko on, ale jego dwóch zastępców, szef Połączonych Sztabów, najważniejsi dowódcy amerykańscy. Takiego poziomu wizyty rzadko można znaleźć w historii relacji z innymi partnerami. (…) Po raz kolejny usłyszeliśmy podziękowania dla polskich żołnierzy. Chciałbym to z tego miejsca, z Waszyngtonu, przekazać wszystkim polskim żołnierzom, którzy wspólnie z amerykańskimi braćmi, z amerykańskimi żołnierzami, bronią naszej niepodległości, naszej suwerenności, naszych wartości, naszego bycia w świecie Zachodu. Przekazuję najlepsze pozdrowienia i wyrazy wielkiego uszanowania od sekretarza obrony Stanów Zjednoczonych. Docenia wszystko to, co polscy żołnierze robią dla sojuszu, dla partnerstwa amerykańsko-polskiego - mówił szef MON po spotkaniu z sekretarzem obrony USA.
- Jednym z najważniejszych punktów naszej rozmowy było tworzenie spółek joint venture, polsko-amerykańskich, które będą mogły inwestować w Polsce, inwestować również na Ukrainie, produkować najlepszy sprzęt na terytorium Rzeczypospolitej. Jest wielka otwartość i przychylność dla tego projektu – jest zgoda na projekt polsko-amerykański joint venture, spółek zbrojeniowych inwestujących w technologię podwójnego zastosowania. Polska przechodzi na wyższy poziom stosunków polsko-amerykańskich. To nasz wspólny cel z sekretarzem obrony – żeby nie tylko zakupy, ale wspólna produkcja były synonimem naszej przyjaźni. I tak się dzieje – to są namacalne efekty - zaznaczył wicepremier.
- Dzisiaj też dobre informacje przychodzą z Brukseli. Poinformowałem Pete’a Hegseth’a, że w momencie, kiedy rozmawiamy, Unia Europejska przyjmuje nowe regulacje wydatków na zbrojenia. Będzie inwestowała w bezpieczeństwo. Pakiet SAFE – 150 miliardów euro, docelowo 800 miliardów euro. Na polskich warunkach, bo polska prezydencja przeforsowała korzystne dla Polski, ale również dla naszych sojuszników ze Stanów Zjednoczonych warunki, gdzie 65% sprzętu ma pochodzić z Europy, ale 35% może pochodzić od naszych sojuszników. Jeżeli będą inwestycje w Polsce to potencjał polsko-amerykański jeszcze wzrośnie. Jesteśmy zainteresowani dobrym wykorzystaniem funduszy europejskich na rzecz rozwoju przemysłu zbrojeniowego w kooperacji ze Stanami Zjednoczonymi. Konkretna informacja: 15 czerwca przylecą polskie Apache. To bardzo dobra wiadomość. Rok temu, przed Świętem Wojska Polskiego, podpisałem kontrakt na około 10 miliardów dolarów na zakup 96 śmigłowców Apache. Na początku tego roku – kolejna umowa, związana z leasingiem, żebyśmy jak najszybciej mogli dysponować tym sprzętem, żeby polscy piloci najlepiej go opanowali i posługiwali się nim. Osiem Apache przylatuje do Polski 16 czerwca. Przyjmujemy je na potrzeby polskich sił zbrojnych. To wielkie wydarzenie. Modernizacja i transformacja polskiej armii autentycznie przyspieszają. F-35 już są w służbie w polskich siłach powietrznych – tu w Stanach Zjednoczonych na razie szkolą się nasi piloci. Pierwsi już ukończyli kurs, a teraz – Apache. System naczyń połączonych: Abrams, F-35, Apache i rój dronów, który będzie je osłaniał i leciał przed nimi. To filozofia, z którą bardzo mocno idziemy w relacjach polsko-amerykańskich - mówił szef MON.
- Kolejna sprawa to inwestycje w infrastrukturę na terenie Polski. Planujemy do 2035 roku wydawać 250 milionów dolarów rocznie na inwestycje wspólne, infrastrukturalne – polsko-amerykańskie. Ostatnio taką bazę oddaliśmy w Drawsku. Polska przeznacza 15 tysięcy dolarów rocznie na jednego amerykańskiego żołnierza. To piękny wkład w naszą wspólną obronę i na tym tle wyróżniamy się spośród innych państw europejskich. 128 kontraktów na sumę przekraczającą 60 miliardów dolarów – to również gwarancja polskiego bezpieczeństwa. Chciałbym podziękować całemu zespołowi – na czele z panem ministrem Zalewskim, naszym ambasadorem w Stanach Zjednoczonych, naszym attaché wojskowym w Waszyngtonie – za perfekcyjne przygotowanie tego spotkania. To pokazuje, jak Polska jest silna - dodał wicepremier.
Inf. MON


