Kilkadziesiąt osób, w tym samorządowcy, żołnierze i uczniowie szkół, spotkało się w piątek w lesie szwajcarskim koło Suwałk przed pomnikiem upamiętniającym ofiary, by oddać im hołd. Na pomniku widnieją nazwiska wszystkich zamordowanych.
Właśnie w tym lesie Niemcy zamordowali w 1940 roku grupę kapitana Stanisława Bielickiego. Kpt. Stanisław Bielicki, oficer Korpusu Ochrony Pogranicza z Wilna, po wybuchu wojny postanowił stworzyć na Suwalszczyźnie organizację konspiracyjną.
Grupa na początek zajęła się wydawaniem ulotek, a potem zbieraniem porzuconej w Puszczy Augustowskiej broni i amunicji, konserwowaniem jej i magazynowaniem w podziemnych schronach.
W kwietniu 1940 roku postanowili wysadzić suwalskie kino. Jednak Niemcy rozpracowali grupę dzięki zdradzie niemieckiego agenta.Okupanci dokonali wielu zatrzymań, a 13 osób, w tym kapitana Bieleckiego i jedną kobietę, skazano na karę śmierci i 26 kwietnia stracono w lesie szwajcarskim.
Na podst. PAP, Facebook.com


