Ostatnie miesiące przyniosły zapowiedzi szeroko zakrojonej redukcji zatrudnienia w Poczcie Polskiej. W ramach Programu Dobrowolnych Odejść oraz zwolnień grupowych Poczta planowała rozstać się z ponad dziewięcioma tysiącami osób. Związki zawodowe zaczęły bić na alarm.
– Pracodawca chce się pozbyć dziewięciu tysięcy pracowników i za to dość hojnie płaci. Na podwyżkę wynagrodzenia dla pracowników nie ma, na likwidację miejsc pracy i gaszenie firmy pieniądze są – mówił Bogumił Nowicki, przewodniczący Organizacji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Poczty Polskiej.
Teraz – wokół narastającego zamieszania przy Poczcie Polskiej – zarząd ogłosił wstrzymanie zwolnień. Firma poinformowała, że decyzja o dalszej optymalizacji zatrudnienia zapadnie jesienią. Na ten moment obowiązuje nowy Regulamin Wynagradzania, który spotkał się z negatywną oceną dwóch reprezentatywnych związków zawodowych. Jednocześnie zarząd uruchamia proces tzw. Grupowych Wypowiedzeń Zmieniających, co może prowadzić do dalszych napięć, bo dotyczy zmian zapisów obowiązujących w umowach pracowników. Nie ma zatem pewności, że sytuacja pracowników Poczty Polskiej ulegnie poprawie.
TV Trwam News


