W gronie bohaterskich osób, które – nie patrząc na konsekwencje – ratowały Żydów podczas II wojny światowej, olbrzymią grupę stanowią Polacy.
Wiceprezes IPN dr Mateusz Szpytma przypomniał, że Niemcy w ramach zbrodniczej akcji „Reinhardt” na terenie m.in. okupowanej Polski mordowali Żydów. Historyk dodał, iż podczas II wojny światowej zginęło ponad sześć milionów polskich obywateli, z czego połowa pochodzenia żydowskiego.
– To było aż 90 procent społeczności, która wówczas została zniszczona przez Niemców. W tak dramatycznej historii znaleźli się tacy, którzy otwarli swoje serca, a w praktyce swoje domy, piwnice i strychy, aby ukrywać Żydów czy pomagać im w inny sposób, a było to przecież zagrożone od 1941 roku śmiercią. Ta kara była realizowana aż do końca okupacji niemieckiej. Niemcy bezwzględnie karali za pomoc Żydom, a od 1942 roku karali nie tylko tych, którzy pomagali, ale nawet ich bliskich czy dzieci – powiedział dr Mateusz Szpytma.
Przy Sanktuarium NPM Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II powstała Kaplica Pamięci i Park Pamięci Narodowej. To żywe pomniki dla naszych rodaków, którzy niosąc pomoc drugiemu człowiekowi, poświęcili życie swoje i swoich rodzin.
24 marca w naszym kraju obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Data nie jest przypadkowa, gdyż tego dnia za ukrywanie żydowskich sąsiadów zamordowana w raz z nimi została bł. Rodzina Ulmów.
RIRM


