W niedzielę 7 maja polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało oświadczenie dotyczące zasad podejmowania przez Polskę decyzji w Unii Europejskiej.
„Polska polityka w Unii Europejskiej będzie zmierzać – w celu zachowania wolności państw członkowskich – do zdecydowanej obrony zasady jednomyślności tam, gdzie obecny stan prawny ją gwarantuje oraz do faktycznego rozszerzenia formuły konsensusu tam, gdzie stan prawny zezwala na stosowanie zasady większości kwalifikowanej” – czytamy w komunikacie MSZ.
Oświadczenie wydane przez resort ma związek z pojawiającymi się w sferze politycznej propozycjami wprowadzenia procedury podejmowania decyzji w drodze głosowania większością kwalifikowaną w kwestiach dotyczących polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Unii Europejskiej. Zasada jednomyślności – jak podkreślono – stanowi gwarancję interesów wszystkich państw członkowskich UE i sprawia, że liczy się głos każdego z tych państw, bez względu na jego wielkość czy liczbę ludności.
„Obecne zasady głosowania większością kwalifikowaną, które z oczywistych względów sprzyjają interesom państw mających przewagę pod względem prawa głosu, w żaden sposób nie gwarantują skuteczniejszego ani szybszego osiągania celów unijnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. To właśnie doniosła rola zasady jednomyślności już kilka razy uchroniła państwa członkowskie przed popełnieniem błędów strategicznych mających wysoce negatywne skutki dla bezpieczeństwa UE” – dodano.
Szczególnie wydatnym tego przykładem w ostatnim czasie – jak wskazuje resort dyplomacji – była bardzo kontrowersyjna, a wręcz niebezpieczna decyzja o uruchomieniu gazociągu Nord Stream 2. Gdyby obowiązywała zasada głosowania większością kwalifikowaną, gazociąg ten nie tylko zostałby zbudowany i uruchomiony szybciej, ale i nie byłby objęty klauzulami zabezpieczającymi, takimi jak poprawki kompromisowe do dyrektywy gazowej przyjęte w 2019 roku.
TV Trwam News