Kibicu, płyń na Euro

2011-12-05, 05:42
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Na mecze można dotrzeć wodą – wielkopolskie gminy przekonują fanów piłki z Europy

Na przyszłorocznych mistrzostwach zamierzają zarobić nie tylko miasta, w których odbędą się mecze, ale i mniejsze samorządy. Wabikiem mają się stać polskie rzeki i kanały.

"Statkiem na Euro 2012" – to wspólny projekt wielkopolskich gmin Czarnkowa i Drawska. Realizują go za unijne pieniądze. W przyszłym roku planują m.in. udział w berlińskich targach Tour Salon oraz spotkanie z niemieckimi wodniakami. – Tylko w Berlinie zarejestrowanych jest 24 tysiące jednostek pływających: barek, jachtów, motorówek. To potężny rynek  – podkreśla Marcin Waśko, koordynator projektu z czarnkowskiego urzędu.

Pomysł narodził się przy okazji prac nad odnowieniem polskiego odcinka drogi wodnej  E-70, która łączy Antwerpię z Kłajpedą. Niedawno Czarnków i Drawsko wzbogaciły się o nowoczesne mariny, czyli przystanie dla wodniaków. – Latem nasze miasteczko było zatłoczone niczym nadmorskie letnisko. Noteć zaroiła się od kajaków i motorówek – wspomina Marek Tchórzka, wójt Drawska. Teraz gminy chcą iść krok dalej.

– Na naszej przystani może zacumować 25 jednostek, w Drawsku dwa razy tyle. Potem można przesiąść się do pociągu czy autobusu albo po prostu popłynąć dalej. Do każdej z polskich aren Euro 2012 można dotrzeć wodą – zaznacza Waśko.

Potwierdza to Wojciech Skóra z Polskiego Związku Żeglarskiego: – Dopłynąć można wszędzie, gorzej z zacumowaniem. W Poznaniu na przykład brakuje nowoczesnej mariny.

Ale już w Gdańsku czy Wrocławiu można wpłynąć praktycznie do centrum miasta.  – Mamy profesjonalną marinę na 60 jednostek, przystanie jachtowe znajdują się też w Gdyni i Sopocie – wylicza Dariusz Wołodźko z gdańskiego magistratu. We Wrocławiu wodniacy mogą korzystać z mariny w pobliżu uniwersytetu i starej przystani harcerskiej. – Ostatnio Odra wyraźnie odżyła – mówi Paweł Czuma, rzecznik urzędu miejskiego. Ale dodaje: – Szczególnie wielkiego ruchu przy okazji Euro się nie spodziewamy.

Marek Piwowarski, pełnomocnik prezydent Warszawy ds. Wisły, przyznaje, że w stolicy możliwość zacumowania barki czy jachtu istnieje, lecz w prowizorycznych warunkach. – Zmieni się to, kiedy powstaną bulwary i wyremontujemy Port Czerniakowski. Prace ruszą niebawem, ale nie zdołamy ich zakończyć przed Euro – zaznacza.

Pomysłodawcom projektu szyki może też nieco pomieszać fakt, że np. reprezentacja Niemiec rozpocznie mistrzostwa na Ukrainie. Ale są optymistami. Waśko: – Wkrótce stworzymy portal promujący przedsięwzięcie. Nie wykluczamy, że będą do nas chciały dołączyć kolejne gminy.

www.rp.pl

www.lvcom.lt

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Sobota, 13 czerwca 2026 

    Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, wspomnienie

    Łk 2, 41-51

    Ewangelii według świętego Łukasza

    Rodzice Jezusa każdego roku chodzili do Jeruzalem na święto Paschy. Gdy miał On dwanaście lat, udali się tam zgodnie ze zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, młody Jezus pozostał w Jeruzalem, o czym nie wiedzieli Jego rodzice. Myśląc, że jest wśród pielgrzymów, przeszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. A gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach znaleźli Go w świątyni. Siedział pośród nauczycieli, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Gdy Go zobaczyli, zdziwili się. Matka powiedziała do Niego: „Dziecko, dlaczego nam to zrobiłeś? Twój ojciec i ja, pełni bólu, szukaliśmy Ciebie”. On im odpowiedział: „Dlaczego Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że muszę być w tym, co jest mego Ojca?”. Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi, wrócił do Nazaretu i był im posłuszny. A Jego matka zachowywała wszystkie te słowa w swym sercu.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24