Grybauskaitė podkreśliła, że Unia Europejska jest gotowa podpisać umowę stowarzyszeniową z Ukrainą podczas listopadowego szczytu Partnerstwa Wschodniego w Wilnie. Od dążeń Ukrainy będzie zależało, czy jest ona zdecydowana tworzyć europejską przyszłość czy podda się naciskom i groźbom, rezygnując z osiągnięć ostatnich pięciu lat.
„Ukraina jest zbyt dużym, silnym i ważnym państwem, by pozwolić innym decydować o swoim losie. Tylko Ukraina może zdecydować, czy kroczyć w kierunku Europy. Dzisiaj Ukraina w centrum uwagi wszystkich Europejczyków, dla których ważne jest bezpieczeństwo i dobrobyt naszego kontynentu. Europa czeka na Ukrainę i ją wspiera. Szczyt Partnerstwa Wschodniego w Wilnie może stać się wydarzeniem historycznym, gdy Ukraina wybierze Europę, a Europa – Ukrainę" – powiedziała przywódczyni państwa litewskiego.
Dziesiąte coroczne spotkanie w Jałcie jest zatytułowane „Ukraina i świat w epoce przemian: czynniki sukcesu". Oczekuje się, że uczestnicy konferencji, a to przedstawiciele ponad 20 krajów, omówią główne globalne wezwania i ich wpływ na Ukrainę i świat. Szczególna uwaga zostanie zwrócona na europejskie aspiracje Ukrainy. Na spotkanie przybędzie m.in. eurokomisarz Štefan Füle, ministrowie spraw zagranicznych Polski i Szwecji Radosław Sikorski i Carl Bildt, premier Ukrainy Mykoła Azarow, szef MSZ Leonid Kożara sekretarz generalny OBWE Lamberto Zannier. Wśród zaproszonych gości są też byli prezydenci Polski i USA –Aleksander Kwaśniewski i Bill Clinton, były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair.
By być w Europie Ukraina powinna jeszcze przeprowadzić wiele zmian w dziedzinie prawnej i sądowniczej, wyborczej, walki z korupcją. Ma też rozwiązać kwestię Julii Tymoszenko.



Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.