Polityczna reforma mera ze szkodą dla mieszkańców. Czystki w duchu socjaldemokratów

2025-02-05, 13:19
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Głośno jest ostatnio na Wileńszczyźnie o tzw. reformie administracyjnej, jaką wśród urzędników w rejonie wileńskim prowadzi mer Robert Duchniewicz.

Czystki, które dotknęły kilkudziesięciu osób, dla niepoznaki zwane są przez mera reformą, która ma polepszyć i usprawnić pracę samorządu, polegają na tym, że z pracy zwolniono (na własne życzenie, jakby ktoś pytał) doświadczonych, kompetentnych, posiadających wiedzę o rejonie urzędników, a na ich miejsce przyjęto (i nadal się przyjmuje) niedoświadczonych, minimalnie kompetentnych, nie posiadających wiedzy o rejonie działaczy. Urzędników spowinowaconych z partią i otoczeniem mera, bo się tacy nadają.

W ten sposób pracę stracili bądź zostali poniżeni w statusie służbowym wszyscy zastępcy kierowników działów w administracji rejonu wileńskiego. Na ich miejsce są przyjmowani do pracy – często bez konkursów – doradcy. Nie potrzeba tłumaczyć, że „doradcy” to są nieprzypadkowi. Tacy z kręgów bliższych bądź dalszych, powiązanych z socjaldemokratami. „Savi żmones”, jak to się na Litwie mówi. To że reforma ma charakter polityczny, dowodzi fakt, że niektórych zastępców działów próbowano pożegnać z naruszeniem kodeksu pracy. Oczywiście o sytuacji rodzinnej, niepełnoletnich dzieciach na wychowaniu usuwanych z urzędu, nie zupełnie wypada nawet mówić. Takie mają zwyczaje, widać, w partii, która ponoć bardzo dba o zwykłego człowieka.

Na czym ma polegać nowa jakość i usprawnienie pracy administracji w skutek reformy, na to pytanie ani mer, ani dyrektor administracji tak i nie dali rady odpowiedzieć podczas nadzwyczajnego posiedzenia Rady rejonu wileńskiego. Mer bojąc się tego pytania, jak Landsbergis pytania o swej greckiej wilii, próbował go odwlekać, jak tylko mógł. W końcu udało się mu tak daleko go odwlec, że nawet skończył się dzień pracy i posiedzenie Rady przyszło przenieść na następny dzień. Nie pomogło jednak mu to uciec przed kompromitacją i prawdą, co w You Tube może obejrzeć każdy chętny.

Czystki zawodowych kadr w administracji rejonu wileńskiego będą nie tylko ze szkodą i krzywdą dla usuwanych ze stanowisk. Niedługo już również zwykli mieszkańcy  w wielu przypadkach będą mogli, niestety, tego doświadczyć, gdy nowe „kadry” zaczną rozwiązywać ich sprawy. W redakcji sprawie będziemy się przyglądać uważnie i patologie nagłaśniać...

Andrzej Balionys

Komentarze   

 
#12 Stan. 2025-02-26 12:38
To nie reforma tylko brutalna i cyniczna "czystka".
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#11 do Roberta 2025-02-07 18:50
Masz rację pisząc, że prawdziwy Polak nie krzywdziłby innych Polaków. Tym większa hańba za to co wyprawia mer i jak gorliwie wysługuje się antypolskim siłom.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#10 Jadwiga 2025-02-06 15:06
Nareszcie tego pustozwona Duchniewicza obsadzili: najpierw radni na niekolejnym posiedzeniu rady samorządu rejonu wileńskiego zadawali trudne pytania (bez odpowiedzi), a potem w Sejmie na konferencji poważne argumenty wytoczył poseł Narkiewicz. Sama prawda została powiedziana i wykazane niegodziwe czyny mera i jego ekipy.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#9 Jerzy 2025-02-06 14:04
Apeluję do mera aby w samorządzie nie było ani cienia nękania, zastraszania, nepotyzmu, dyskryminacji z powodu poglądów politycznych.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#8 Robert K. 2025-02-05 19:13
Mobbing w urzędzie to nie wszystko. Pamiętam dobrze jak pod koniec ubiegłego roku w nieludzki, w niechrześcijański i w niepolski sposób mer potraktował dyrektora szkoły w Niemenczynie i starostę sużańskiego. Dyrektora szkoły Grygorowicza zwolnił za to, że udostępnił salę na spotkanie wyborcze polskiej posłanki. To był też jego dyrektor w czasach, gdy Duchniewicz chodził do szkoły. Jakie trzeba mieć niskie pobudki, brak wdzięczności dla nauczyciela ,ażeby tak postąpić. Natomiast starostę Alancewicza zwolnił za zawieszenie plakatu polskich kandydatów do Sejmasu, a jako ostateczny pretekst użył złe zaparkowanie samochodu przez starostę. Zwolnił go w ostatnim dniu pracy przed świętami Bożego Narodzenia. Taki lewacki prezent na święta. Zwykle świństwo człowieka bez serca i tyle. I tak sobie myślę patrząc na te niegodziwości, że co dobrego można spodziewać się po merze, który sam siebie nazywa lewakiem i popiera parady gejowskie, a politycznie chodzi na sznurku tych, co zwalczają polskość. Wstyd i hańba. Prawdziwy Polak nie krzywdziłby Polaków, taka jest prawda.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#7 mieszkaniec 2025-02-05 16:08
To niedopuszczalne, to wstyd że kierownictwo samorządu rejonu wileńskiego z merem na czele dopuszczają się takich nieludzkich i haniebnych praktyk.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#6 Z. Niemenczyna 2025-02-05 16:07
Socdemi to najbardziej antypolska partia, w dodatku nieuczciwa w stosunku do prostych ludzi, biznesy im na pierwszym miejscu.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#5 prawnik 2025-02-05 16:06
Za mobbing, zastraszanie i prześladowanie pracowników w cywilizowanych państwach jest natychmiastowa dymisja winnych, bo to jest przestępstwo. Mer i dyrektor samorządu do dymisji!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#4 cc 2025-02-05 16:05
takiej pseudo reformy rejon i mieszkańcy mogą nie wytrzymać
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#3 Marek 2025-02-05 16:04
Stylem pracy mera jest nepotyzm, mobbing i zastraszanie pracowników. To wielki skandal, że zamiast troszczyć się losem mieszkańców rejonu wileńskiego, to mer rozdał wielotysięczne premie swoim zausznikom, a na przykład wzrost kosztów za wywóz śmieci chciał przełożyć na barki prostych mieszkańców...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Sobota, 13 czerwca 2026 

    Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, wspomnienie

    Łk 2, 41-51

    Ewangelii według świętego Łukasza

    Rodzice Jezusa każdego roku chodzili do Jeruzalem na święto Paschy. Gdy miał On dwanaście lat, udali się tam zgodnie ze zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, młody Jezus pozostał w Jeruzalem, o czym nie wiedzieli Jego rodzice. Myśląc, że jest wśród pielgrzymów, przeszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. A gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach znaleźli Go w świątyni. Siedział pośród nauczycieli, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Gdy Go zobaczyli, zdziwili się. Matka powiedziała do Niego: „Dziecko, dlaczego nam to zrobiłeś? Twój ojciec i ja, pełni bólu, szukaliśmy Ciebie”. On im odpowiedział: „Dlaczego Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że muszę być w tym, co jest mego Ojca?”. Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi, wrócił do Nazaretu i był im posłuszny. A Jego matka zachowywała wszystkie te słowa w swym sercu.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24