Z czym do Wilna przyjedzie Janukowycz – z piórem czy kawonem?

2013-11-19, 06:11
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Już faktycznie za tydzień w Wilnie ma rozstrzygnąć się los Ukrainy. Podczas szczytu partnerstwa wschodniego Kijów ma szansę na podpisanie umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Wydaje się jednak, że do ostatniego momentu nie będzie jasne: stanie się tak, czy też nie.

Ukraina jest bowiem na rozdrożu. Jej przywódca prezydent Wiktor Janukowycz wyraźnie się pogubił. Nie może się zdecydować, co wybrać - Brukselę czy Moskwę. Perspektywa zacieśnienia współpracy z Unią, owszem, jest kusząca. Profity gospodarcze i polityczne mogą być duże. W razie podpisania umowy otwiera się bowiem perspektywa na pomoc unijną, zachodnie inwestycje, otworem stanie duży bogaty rynek, zniknie wiele barier handlowych dla ukaińskiego biznesu. No, i w jakiejś tam perspektywie (może lat, powiedzmy, 15-stu) Ukraina mogłaby liczyć nawet na członkowstwo. Z drugiej jednak strony bezpośrednie sąsiedztwo Rosji też ma swoje atuty, z których numer jeden – to surowce. Ukraina potrzebuje „gazpromowskiego" gazu i rosyjskiej ropy dużo i po możliwie niskich cenach. „Wiecej za mniej", bywa jednak tylko w reklamie. W realu za wszystko trzeba płacić swoją cenę. W tym przypadku jest to cena o wymiarze geopolitycznym. Kreml chętnie posadzi Ukrainę na „naftową igłę", jak to się mówi w tamtejszym żargonie (sprzeda ropę i gaz po bardzo ulgowych cenach), w zamian jednak zażąda od Kijowa przyszlusować się nie do Uni tylko do ...„tamożennogo sojuza". A że gospodarcza sytuacja Ukrainy jest kiepska, Janukowycz ma przed sobą trudny rebus do rozwiązania.

Tymczasem zagłębiając się nieco do historii przekonamy się, że Ukraińcy zawsze mieli kłopoty z przywódcami w trudnych dla narodu sytuacjach. Było na ogół bowiem tak, że albo przywódca naród wyprowadzał na manowce, albo naród – odmawiając posłuszeństwa przywódcy – sam się tam parł. Bohdan Chmielnicki, ataman o nieposkromionych ambicjach, wyrwał Ukrainę spod wpływów Rzeczpospolitej ( niby broniąc ją przed uciskiem Lachiw) tylko po to, by pchnąć nieszczęsną prosto w objęcia moskiewskich carów, gdzie dopiero Ukraińcy poznali, co to jest ucisk i samodzierżawie. Ataman Semen Petlura w zawierusze I wojny światowej miał szansę przywrócić Ukrainie niepodległość w sojuszu z Polską. Kijów od Piłsudskiego otrzymał za darmo. Nie potrafił jednak porwać za sobą narodu, któremu śmiertelną pętlę niedługo naszykowali bolszewicy. Stepan Bandera, przywódca UPA, w czasie II wojny światowej skompromitował ukraiński ruch niepodległościowy dopuszczając się zbrodni ludobójstwa i czystek etnicznych.

Dziś Ukraina znowu stanęła w obliczu historycznych rozstrzygnięć. Musi wybrać – Wschód czy Zachód. 58 proc. obywateli opowiada się, według ostatnich sondaży, za integracją z Unią Europejską. 31 proc. jest jej przeciwna. Wybiera Rosję. Prezydent Janukowycz jak na razie stoi w rozkroku. Może nie stoi, tylko drepcze. Drepcze w miejscu, próbując grać na dwa fronty. Nie ma faktycznie tygodnia, by nie jeździł na spotkanie z Putinem do Moskwy, gdzie godzinami, ukryci przed mediami i światem, targują się. Od wyników tych targów będzie zależało z czym ukraiński prezydent pojedzie do Wilna – z piórem do podpisania umowy czy z przysłowiowym ukraińskim kawonem.

Janukowycz musi jednak uważać, by nadmiernie frymarcząc nie przehandlował Samostijnej. Historia jakoś nie napawa optymizmem. Jak dotychczas ukraińscy przywódcy w przełomowych dla narodu momentach zawsze wybierali fatalnie dla Ukrainy.

Tadeusz Andrzejewski

Komentarze   

 
#11 common 2013-11-22 15:21
Nie przyjedzie. Został w domu z piórem w..
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#10 Bob 2013-11-21 16:55
No i teraz już wiemy, że nic z tego nie będzie. Ukrainą wiadomo kto rządzi i to nie Janukowiczius.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#9 mac56 2013-11-20 20:28
do 08/15: a może jednak sobie miło gawędzą, gdzieś między "tak jest kapitanie"? ;)
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#8 08/15 2013-11-20 17:46
Cytuję mac56:
janukowycz i tak jest w dobrej sytuacji, bo na razie rozmawia z nim i UE i Putin. Łukaszenka może liczyć już jedynie na pogawędki z Moskwą...

Pogawędki? Baćka może liczyć jedynie na monolog W.Putina, przerywany okrzykami - tak jest!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#7 Jerzy 2013-11-19 20:08
Jakoś za nimi nie tęsknie. Chociaż może nie doceniam możliwych plusów finansowych.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#6 Wilk 2013-11-19 15:38
Kto więcej da tam i pójdzie,taka jest natura chochlandzka.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#5 RSS 2013-11-19 14:14
bez uwolnienia Julii nie będzie podpisania żadnej umowy. Takie jest moje zdanie, ale zobaczymy za te kilka dni jak będzie. Putin ma jeszcze trochę czasu żeby nie wypuścić Ukrainy z garści.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#4 januk 2013-11-19 13:13
do G.C.: Janukowycz powiedział wczoraj, że zgodzi się na leczenie Tymoszenko za granicą, jeśli parlament wyrazi na to zgodę. Czyli generalnie nic na razie nie wiadomo.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#3 mac56 2013-11-19 11:45
janukowycz i tak jest w dobrej sytuacji, bo na razie rozmawia z nim i UE i Putin. Łukaszenka może liczyć już jedynie na pogawędki z Moskwą...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#2 G.C. 2013-11-19 10:19
a jak tam w końcu z Tymoszenko? Wysłali ją na to leczenie na Zachód czy nie?
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Sobota, 13 czerwca 2026 

    Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, wspomnienie

    Łk 2, 41-51

    Ewangelii według świętego Łukasza

    Rodzice Jezusa każdego roku chodzili do Jeruzalem na święto Paschy. Gdy miał On dwanaście lat, udali się tam zgodnie ze zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, młody Jezus pozostał w Jeruzalem, o czym nie wiedzieli Jego rodzice. Myśląc, że jest wśród pielgrzymów, przeszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. A gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach znaleźli Go w świątyni. Siedział pośród nauczycieli, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Gdy Go zobaczyli, zdziwili się. Matka powiedziała do Niego: „Dziecko, dlaczego nam to zrobiłeś? Twój ojciec i ja, pełni bólu, szukaliśmy Ciebie”. On im odpowiedział: „Dlaczego Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że muszę być w tym, co jest mego Ojca?”. Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi, wrócił do Nazaretu i był im posłuszny. A Jego matka zachowywała wszystkie te słowa w swym sercu.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24