Upadające państwo, obrońcy litewskości i inne polityczne mity

2013-06-25, 10:54
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Obserwując świat rządzących odnoszę wrażenie, że opiera się on nie na krytycznej i racjonalnej woli wyborcy, tylko na elementarnych zasadach reklamy, konsumpcji i handlu. Co skłania do takiego wniosku? Otóż zjawisko umacniania się wizerunku w polityce – mimo że generalnie wizerunek jest kojarzony z towarami i usługami.

Prawdę mówiąc, twórcy reklamy zdają sobie sprawę z tego, że większość nabywa towar nie z powodu jego przydatności, użyteczności czy wydajności, tylko właśnie ze względu na wizerunek bądź cechy, za pomocą których został on określony. Najważniejsze jest jednak to, że wizerunek nie tylko kupujemy, lecz również go wybieramy bądź w niego wierzymy.

Politykowi wizerunek jest potrzebny po to, by zwiększył jego popularność i pomógł zyskać uznanie. Jako podstawowy problem jawi się to, że wizerunek polityka często jest mylący, bowiem nie odzwierciedla rzeczywiście posiadanych cech – jedynie je naśladuje. Z wykorzystaniem mediów sztucznie rozdmuchiwane są skandale, wydarzenia bądź intrygi, które są tłem do zaistnienia polityka (bądź ich grupy) jako bohatera czy ofiary. Społeczeństwo jest zmuszone do ciągłego obserwowania publicznego spektaklu: politycy za wszelką cenę starają się zwrócić na siebie uwagę, dlatego nie stronią od takich zabiegów, jak bezpodstawne straszenie, groźby czy inne działania o oddziaływaniu emocjonalnym.

Łatwo zauważyć, że w chwili obecnej największą popularnością cieszy się wizerunek obrońcy rzekomo dążącego do pozornego ratowania naszego upadającego państwa. Grupa polityków ciągle straszy społeczeństwo zanikającą litewskością, języka litewskiego i narodu. Społeczeństwo jest notorycznie skłócane, trwają ciągłe poszukiwania winnych, szerzony jest niepokój.

Najbardziej bolesny cios jest niewątpliwie zadawany najbardziej bezbronnym: mniejszościom narodowym. Czyż nie absurdalne, gdy rzekomo wszystkowiedzący działacze polityczni czy społeczni, trąbiący o zagrożeniach językowi czy narodowi litewskiemu, nie potrafią zdziałać niczego innego poza obarczeniem odpowiedzialnością mniejszości? Zapomina się, że właśnie Akcja Wyborcza Polaków na Litwie dąży do ochrony dzieci nienarodzonych (partia przedstawiła projekt Ustawy o ochronie życia w fazie prenatalnej), pozyskania większych środków od turystów zagranicznych i polepszenia wizerunku Litwy na arenie międzynarodowej (ugrupowanie zgłosiło propozycję zmniejszenia VAT'u na podmioty prowadzące działalność turystyczną), pielęgnowania wartości duchowych od dzieciństwa (propozycja obowiązkowego nauczania religii w szkołach).

Już nie sposób słuchać narodowców czy też innych pseudoobrońców litewskości krzyczących o zanikającym języku, narodzie i państwie. Wygłaszanie przesiąkniętych gniewem przemówień, wzbudzanie ujemnych emocji, ciągłe poszukiwanie wrogów i winnych oraz uśmiercanie tolerancji buduje destrukcyjny klimat, który przywołuje myśli o ucieczce.

Nie ulega wątpliwości, że większości młodzieży zależy na języku litewskim – zupełnie niedawno setki młodych filologów w naszym kraju uzyskały dyplom licencjata czy magistra. Również niedawno ukończyłam studia filologiczne, jednakże nie mogę zrozumieć, kogo i przed kim bronią rzekomi miłośnicy języka czy narodu.

Jestem przekonana, że niejeden dziesiątek filolożek, prawdziwych znawców języka, spakuje walizki i wyjedzie jedynie dlatego, że my, prawdziwa generacja wychowana w warunkach Litwy niepodległej, nie możemy tolerować nieustannego ucisku ze strony działaczy, którym obce są takie pojęcia, jak tolerancja i wolność. Działaczy, którzy dowolnie manipulują pojęciem tożsamości narodowej.

Gintarė Pugačiauskaitė

Komentarze   

 
#33 Marianna 2013-07-01 11:02
do Maroon: oj żeby tylko przez saugumę! Obawiam się, że czuć tu też rękę Moskwy...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#32 Tomek 2013-06-30 12:31
do 31:
Ci których tak barwnie i trafnie opisałeś, to umiłowana przez prezydent Grybauskaite "młodzież patriotyczna".
A rola saugumy w tym szaleństwie pewnie też jest znacząca.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#31 Maroon 2013-06-30 00:30
Ci litewscy pseudo-narodowcy to tylko kupa błaznów. Dwa razy w roku przejdą ulicą, pokrzyczą swoje nacjonalistyczne hasełka, swastyki na sztandarach ponoszą i tyle ich widzieli. To jakieś sterowane przez saugume działanie.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#30 Alina 2013-06-29 19:09
Panka to młodzież w kategorii 50+ ;) a swoją drogą niebezpieczny człowiek, bo zatruwający, z błogosławieństwem Grybauskaite, młode serca i umysły.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#29 wi-fi 2013-06-29 12:11
Cytuję mazo:
debylasowi nacikowi lietuviu panka mozg do konca wyzarlo, kretyn, kretyn, kretyn!!!

Panka to ten pajac od marszów "Litwa /tylko/ dla Litwinów", podstarzały i utuczony lider "patriotycznej młodzieżówki" lietuviskej, wielibicieli swastyk, ulubieńców Grzybowskiej. No zwyczajnie lietuviski obciach totalny.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#28 mazo 2013-06-29 00:00
debylasowi nacikowi lietuviu panka mozg do konca wyzarlo, kretyn, kretyn, kretyn!!!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#27 meskul, mazul 2013-06-28 21:09
http://nacjonalizm.wordpress.com/2013/06/26/walczmy-razem-o-europe-narodow-rozmowa-z-liderem-ltjs/
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#26 Kazek 2013-06-28 14:55
Ma rację autorka. Młodzi zwiewają z tego "raju" tylko się kurzy za nimi. Bo po co się kisić w takiej zatęchłej atmosferze nienawiści, podejrzeń, pogardy dla innego człowieka? Niedługo sam dziadek Landsberg z panienką Grzybowską zostaną na straży "lietuviskości".
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#25 mazo 2013-06-28 14:00
precz z oszołomami, kłamcami, polakozercami
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
#24 zz top 2013-06-28 01:09
Jeszcze jedna fajna babeczka. W innym artykule jest fotka posłanki Rity, tu redaktorka Gintare. Nie dziwota, że Marta i balbina się przy nich dowartościowują (bez obrazy, miłe panie).
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Sobota, 13 czerwca 2026 

    Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, wspomnienie

    Łk 2, 41-51

    Ewangelii według świętego Łukasza

    Rodzice Jezusa każdego roku chodzili do Jeruzalem na święto Paschy. Gdy miał On dwanaście lat, udali się tam zgodnie ze zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, młody Jezus pozostał w Jeruzalem, o czym nie wiedzieli Jego rodzice. Myśląc, że jest wśród pielgrzymów, przeszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. A gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach znaleźli Go w świątyni. Siedział pośród nauczycieli, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Gdy Go zobaczyli, zdziwili się. Matka powiedziała do Niego: „Dziecko, dlaczego nam to zrobiłeś? Twój ojciec i ja, pełni bólu, szukaliśmy Ciebie”. On im odpowiedział: „Dlaczego Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że muszę być w tym, co jest mego Ojca?”. Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi, wrócił do Nazaretu i był im posłuszny. A Jego matka zachowywała wszystkie te słowa w swym sercu.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24