W tym roku przybyło wyjątkowo wielu absolwentów, szczególnie przedstawicieli roczników jubileuszowych. Liczną grupę stanowili ci, którzy opuścili szkolne ławy 50 lat temu. Ich obecność nadała spotkaniu szczególnie uroczysty i wzruszający charakter. Nie brakowało serdecznych uścisków, ciepłych słów i wspomnień, które – mimo upływu lat – wciąż pozostają żywe.
Zebranych powitała dyrektor gimnazjum Helena Juchniewicz, która podkreśliła znaczenie takich spotkań dla budowania wspólnoty szkolnej oraz pielęgnowania tradycji. W swoim wystąpieniu przypomniała, że gimnazjum od lat pozostaje ważnym ośrodkiem polskiej oświaty w Wilnie, kształtującym kolejne pokolenia młodych ludzi w duchu wartości i odpowiedzialności.
Uroczystość uświetnił program artystyczny przygotowany przez uczniów. Występy młodzieży – pełne zaangażowania i talentu – zostały nagrodzone gromkimi brawami. Były one pięknym dowodem na to, że szkoła nie tylko uczy, ale także rozwija pasje i wrażliwość artystyczną.
Szczególnym punktem wieczoru była prezentacja książki pt. „Gimnazjum imienia Józefa Ignacego Kraszewskiego – filarem polskości” pod redakcją dyrektor Heleny Juchniewicz. Publikacja ta stanowi ważne świadectwo historii szkoły, jej dorobku oraz roli, jaką odegrała i nadal odgrywa w życiu polskiej społeczności na Wileńszczyźnie. O powstawaniu książki oraz jej treści opowiedziały autorki – polonistki gimnazjum Wanda Andruszaniec i Regina Paszuta. Ich wystąpienia pozwoliły uczestnikom lepiej zrozumieć ideę publikacji oraz ogrom pracy włożonej w jej przygotowanie.
Po części oficjalnej absolwenci udali się do klas, gdzie w mniej formalnej atmosferze mogli oddać się wspomnieniom. Szkolne sale ponownie wypełniły się śmiechem i opowieściami o dawnych nauczycielach, koleżeńskich psotach i niezapomnianych wydarzeniach.
Wieczór Absolwentów po raz kolejny udowodnił, że Gimnazjum im. J. I. Kraszewskiego to „jedno miejsce, wiele historii”. To przestrzeń, w której splatają się losy pokoleń, a wspomnienia sprzed lat wciąż mają moc łączenia ludzi. Takie spotkania przypominają, że prawdziwa wartość szkoły tkwi nie tylko w edukacji, lecz przede wszystkim w relacjach, które pozostają na całe życie.
Joanna Szczygłowska
Zdjęcia: Waldemar Dowejko


