Studniówka w Podbrodziu

2017-02-17, 12:24
Oceń ten artykuł
(4 głosów)
Studniówka w Podbrodziu Fot. archiwum gimnazjum

15 lutego w Gimnazjum „Żejmiana” w Podbrodziu odbyła się tradycyjna studniówka maturzystów XXI promocji. Aula gimnazjum była wypełniona po brzegi.


Swoich przyjaciół przywitali uczniowie z klasy przedmaturalnej-G3a, którzy przygotowali dwugodzinny program świąteczny maturzystom, ich wychowawczyniom, nauczycielom, rodzicom i wszystkim gościom, którzy przybyli na spotkanie.

W wersji komicznej zaprosili maturzystów na wyspę „Tupinambara”. Maturzyści musieli tu przetrwać, wykorzystując wiedzę, zdobytą na lekcjach choreografii, psychologii, geografii, języka polskiego, języków obcych, państwowego i innych przedmiotów. Na bezludnej wyspie maturzyści porozumiewali się z tubylcami, próbowali ich dań, uczyli się abecadła, elementów tańca. A znaleźli się na niej, ponieważ otrzymali bilety w „Biurze Podróży – Maturzyści Travel” i wszyscy razem udali się w podróż. Zakończenie różnych powikłań na wyspie było pomyślne i młodzież wróciła do Podbrodzia.

Publiczność była zafascynowana artystycznością młodzieży, nagradzała młodych aktorów brawami. Uczniowie klasy G3a wręczyli maturzystom prezenty pamiątkowe.
Po programie artystycznym nadszedł czas na niezwykły moment podziękowań. Przedstawiciele klasy maturalnej poprzez wręczenie kwiatów chcieli wyrazić swoją wdzięczność: Dyrekcji – za okazaną troskę i opiekę oraz możliwość kształcenia się w nowoczesnych warunkach, wychowawczyni, która służyła zawsze swoją pomocą, okazując życzliwość i wyrozumiałość.

Maturzyści przekazali na ręce uczniów klasy przedmaturalnej symboliczną cegiełkę, która ma symbolizować wkład przyszłych pokoleń w budowę przyszłości gimnazjum.

Nie mogło też zabraknąć szczególnych podziękowań skierowanych do rodziców.

„Jaka studniówka, taka matura”. Jeżeli to powiedzenie ma choć ziarno prawdy, to tegoroczni maturzyści mają „magiczne 30%” (i nie tylko) w kieszeni.

Wychowawczyni klasy G3a: Anna Łastowska

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Wtorek, 1 kwietnia 2025

    J 5, 1-16

    Ewangelii według świętego Jana

    Przypadało święto żydowskie i Jezus przybył do Jerozolimy. W Jerozolimie przy Owczej Bramie znajdowała się sadzawka, nazywana po hebrajsku Betesda, mająca pięć krużganków. W ich obrębie leżało wielu chorych, niewidomych, kulawych, sparaliżowanych. Był tam także pewien człowiek, który chorował trzydzieści osiem lat. Jezus zauważył go leżącego tam, a wiedział, że mężczyzna ten już od dłuższego czasu był chory. Zapytał go więc: „Chcesz być zdrowy?”. Chory odpowiedział: „Panie, nie mam nikogo, kto by mnie zanurzył w sadzawce po poruszeniu się wody. A kiedy ja już do niej wchodzę, ktoś inny mnie wyprzedza”. Wtedy Jezus polecił mu: „Wstań, weź swoje posłanie i chodź!”. I natychmiast człowiek ten wyzdrowiał. Zabrał swoje posłanie i chodził. W tym zaś dniu przypadał szabat. Żydzi więc upomnieli uzdrowionego: „Dziś jest szabat i nie wolno ci nosić twego posłania”. Lecz on im odparł: „Przecież ten, który mnie uzdrowił, powiedział mi: «Wstań, weź swoje posłanie i chodź!»”. Zapytali go więc: „Kim był ten człowiek, który ci powiedział «Wstań i chodź»?”. Uzdrowiony jednak nie wiedział, kto to był, ponieważ Jezus oddalił się od zgromadzonego tam tłumu. Gdy Jezus spotkał go później na terenie świątyni, powiedział do niego: „Spójrz, jesteś całkiem zdrowy. Nie grzesz już więcej, aby cię nie spotkało coś gorszego”. Po odejściu człowiek ten oznajmił Żydom, że to właśnie Jezus go uzdrowił. Z tego powodu, że Jezus uzdrawiał w szabat, Żydzi zaczęli Go prześladować.

    Czytaj dalej...

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24