Konferencja o zbrodni wołyńskiej: prawda jest jedna, a pamięci różne

2013-06-27, 16:49
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Pamięć o zbrodni wołyńskiej dzieli Polaków i Ukraińców, jednak prawda o niej jest jedna - zgodzili się uczestnicy konferencji poświęconej zbrodni wołyńskiej.

Podczas panelu "Wokół pamięci" omawiali różne rodzaje pamięci historycznej w Polsce i na Ukrainie.

W Pałacu Prezydenckim odbyła się pierwsza część konferencji naukowej "Zbrodnia Wołyńska. Historia-Pamięć-Edukacja", którą honorowym patronatem objął prezydent Bronisław Komorowski.

Były minister spraw zagranicznych, prof. Adam Daniel Rotfeld, mówił, że w czasie zbrodni wołyńskiej był niespełna 5-letnim chłopcem. "Pamiętam jednak, że to był czas pogardy, czas bardzo niskiej ceny dla ludzkiego życia, czas zła, które rozlało się w różnych miejscach, w szczególności na Wołyniu i w Galicji Wschodniej" - wspominał.

W jego opinii, pamięć historyczna ma wielkie znaczenie dla współistnienia narodów; jednak w każdym przypadku jest ona inna i właśnie z tego faktu wynikają problemy w rozumieniu wydarzeń historycznych.

"Pamięć narodów jest różna, możemy się zgodzić co do faktów, wyjaśnić zdarzenia, ale mamy prawo - każda jednostka, każda rodzina - do dochowania swojej własnej pamięci" - tłumaczył, przywołując słowa Jana Pawła II, który mówił, że pamięć oczyszcza.

Rotfeld przypomniał, że jako współprzewodniczący Polsko-Rosyjskiej Grupy ds. Trudnych ma ciągłą styczność z badaniem różnych rodzajów pamięci historycznej. "Nie ma złudzeń, że pamięć o bolesnych wydarzeniach z czasów II wojny światowej będzie taka sama u Polaków, jak i u Rosjan" - zaznaczył.

Ważne - dodał - aby w przypadku pamięci Polaków i Ukraińców o zbrodni wołyńskiej sporządzić katalog faktów i zdarzeń. "Nie mamy jednak prawa oczekiwać, aby ci, którzy są potomkami sprawców, jak i ofiar, będą mieli wspólną pamięć w tej sprawie" - mówił, zwracając uwagę, że do wybaczenia za bolesne wydarzenia sprzed 70 lat potrzebna jest wspólna, polsko-ukraińska refleksja na temat bolesnej historii i pełna świadomość tego, co się wydarzyło.

"Fakty i zdarzenia nie powinny być kwestionowane" - podkreślił Rotfeld.

Dodał, że pojednanie, zbliżenie narodów nigdy nie jest wynikiem jednorazowych wielkich aktów. "To jest codziennie działanie" - mówił dyplomata.

Historyk, doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego, prof. Tomasz Nałęcz tłumaczył, że dyskutując o kształcie polskiej i ukraińskiej pamięci w odniesieniu do zbrodni wołyńskiej, musimy zdać sobie sprawę, iż są jej różne interpretacje.

"My, Polacy musimy starać się przede wszystkim zrozumieć uwarunkowania ukraińskiej pamięci" - zaznaczył, zwracając uwagę na dramatyzm XX-wiecznej historii Ukraińców, którzy - w przeciwieństwie do Polaków - w pierwszej połowie stulecia nie żyli w niepodległym kraju.

"Dla historyka jest rzeczą zrozumiałą, że pamięć o historii jest niesłychanie ważnym elementem świadomości narodowej, zwłaszcza tej świadomości świeżo okrzepłej (...). W takim ujęciu pamięci historia jest często idealizowana, to jest historia własnych zasług i cudzych przewin" - wyjaśnił Nałęcz. Dodał, że przy budowaniu partnerskich stosunków między Polską a Ukrainą trzeba pamiętać o zagrożeniach płynących właśnie z idealizacji przeszłości.

Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Andrzej Krzysztof Kunert mówił, że przy rozmowie o dialogu między narodami podejmowana jest problematyka wyznaczana przez kluczowe zarówno dla Polaków, jak i Ukraińców pojęcia: pamięć, prawdę, pojednanie i przebaczenie. "Mamy pewne problemy z uszeregowaniem tych pojęć (...) z ich zdefiniowaniem, ich akceptacją oraz powszechną zgodą na temat tego, kto ma odpowiadać za każde z nich" - tłumaczył Kunert.

"Prawda jest i powinna być jedna, niepodważalna i niedyskutowana. Pamięci mogą być różne (...). Pamięć jednak musi być zakorzeniona w prawdzie" - mówił sekretarz ROPWiM, instytucji odpowiadającej za pamięć o żołnierzach poległych za ojczyznę i ofiarach zbrodniczych totalitaryzmów.

Kunert podkreślił, że w przypadku rozmów o rzezi wołyńskiej skala zbrodni jest ogromna, a miejsc wymagających upamiętnienia - bardzo wiele. Według niego wspólna, polsko-ukraińska troska o miejsca pochówku ofiar może być najlepszym początkiem długiej, trudnej, ale niezbędnej drogi, którą mają przed sobą Polacy i Ukraińcy.

Konferencja naukowa "Zbrodnia Wołyńska. Historia-Pamięć-Edukacja", której organizatorem jest Instytut Pamięci Narodowej, wiąże się z obchodzoną w tym roku 70. rocznicą zbrodni wołyńskiej, w wyniku której w latach 1943-45 na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło ok. 100 tys. Polaków: mężczyzn, kobiet, starców i dzieci. Mordu dokonały oddziały UPA i miejscowa ludność ukraińska. Wśród ofiar UPA byli także ci Ukraińcy, którzy ratowali życie Polakom.(PAP)

www.L24.lt 

Dodaj komentarz

radiowilnowhite

EWANGELIA NA CO DZIEŃ

  • Sobota, 6 czerwca 2026

    Św. Norberta, biskupa, wspomnienie
     

    Mk 12, 38-44

    Ewangelii według świętego Marka

    Jezus nauczając tłumy, mówił: „Miejcie się na baczności przed nauczycielami Pisma. Chętnie chodzą w wytwornych szatach, lubią pozdrowienia na placach, pierwsze krzesła w synagogach i honorowe miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru długo się modlą. Ich spotka surowszy wyrok”. Potem, siedząc naprzeciw skarbony, przypatrywał się, jak tłum wrzucał do niej drobne pieniądze. Wielu bogatych wrzucało wiele. Gdy przyszła pewna uboga wdowa, wrzuciła dwie drobne monety, czyli jeden kwadrans. Wtedy przywołał swoich uczniów i powiedział do nich: „Zapewniam was: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej od wszystkich, którzy wrzucali do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało, a ona ze swego ubóstwa wrzuciła wszystko, co miała, całe swoje utrzymanie”.

    Czytaj dalej...
 

 

Miejsce na Twoją reklamę
300x250px
Lietuva 24Litwa 24Литва 24Lithuania 24