Wydawać by się mogło, że na Wileńszczyźnie, przy sporej ilości zespołów ludowych, trudno zaskoczyć czymś oryginalnym. Nic bardziej mylnego. „Kapela Świętojańska” to fenomen, który od początku swojej działalności wyznacza własną ścieżkę, łączy szacunek dla tradycji z niepowtarzalnym charakterem. Dlatego koncerty zespołu to nie tylko świetna zabawa, ale i ważny przekaz zamknięty w tekstach. Sprawdza się nie tylko na swojskim gruncie, ale też za granica, co potwierdza obecność zacnych gości na koncercie jubileuszowym. Konsul Generalny RP Dariusz Wiśniewski, wojewoda Warmińsko-Mazurski Radosław Król z małżonką, starosta Olecki Tomasz Kosbudzki wraz z delegacją, wójt gminy Kolbudy Marek Goliński, Tadeusz Rutkowski, Grażyna i Wacław Kondrakiewiczowie ze Świebodzina, a także minister Rita Tamašunienė, wiceminister Waldemar Urban, minister Władysław Kondratowicz, mer rejonu wileńskiego Robert Duchniewicz, przewodniczący AWPL-ZChR, europoseł Waldemar Tomaszewski, a także prezesi lokalnych wspólnot i przedstawiciele organizacji społecznych nie tylko podnieśli rangę wydarzenia, ale również swoją obecnością wyrazili uznanie dla dorobku „Kapeli Świętojańskiej”, jej wkładu w pielęgnowanie tradycji oraz promocję polskiego dziedzictwa kulturowego.
Z pasji nie z obowiązku
Warto zacząć od tego, że film promujący koncert był nie tylko zaproszeniem na jubileusz, ale także osobistą opowieścią o członkach „Kapeli Świętojańskiej”. Twórcy postanowili pokazać, że za scenicznym wizerunkiem kryją się ludzie różnych zawodów i z różnymi życiowymi obowiązkami, których łączy jedno – miłość do muzyki i pasja, na którą zawsze znajdują czas.
– Myślę, że właśnie autentyczność jest naszą największą siłą. Na scenie jesteśmy po prostu sobą. Lubimy ze sobą przebywać, dobrze się znamy i tę atmosferę widzowie wyczuwają. Bardzo często po koncertach słyszymy, że właśnie naturalność, energia i ścisły kontakt z publicznością sprawiają, że nasze występy zostają w pamięci – mówi kierowniczka Emilia Żdanowicz-Pečkienė. Jej osobowość i charyzma doskonale wpisują się w założenia kapeli. W opinii wielu, to właśnie, kiedy ta młoda, niezwykle uzdolniona skrzypaczka przejęła stery, a właściwie batutę dyrygenta, kapela wyznaczyła wyraźny kierunek, w którym podąża. Od tej pory każdy element tworzy spójną całość – od precyzyjnie dopracowanego brzmienia, czystości głosów i instrumentów, przez starannie dobrany repertuar, aż po oryginalne stroje, które nie są jedynie scenicznym dodatkiem, lecz integralną częścią artystycznej opowieści. Nic nie jest tu przypadkowe – wszystko harmonijnie się uzupełnia, tworząc rozpoznawalny i niepowtarzalny styl „Kapeli Świętojańskiej”.
– Dużo serca włożyliśmy w przygotowanie nowych strojów. Zarówno na 30-lecie, jak i teraz, sami projektowaliśmy ich koncepcję. Zależało nam na naturalnych materiałach i wysokiej jakości wykonania. Nie chcieliśmy gotowych, tanich kostiumów z poliestru, dlatego tkaniny sprowadzaliśmy z Austrii, męskie spodnie uszyte zostały z materiałów z Polski, wianki wykonywała ręcznie florystka z Kowna, skórę na buty również zamawialiśmy na Litwie, a same buty szyto w Wilnie – kolory dopasowane są do kolorystyki kaftanów. Kapelusze przyjechały z Kłajpedy, a obecnie powstają jeszcze haftowane ozdoby na szyję. To pokazuje, ile osób dołożyło swoją cegiełkę do tego przedsięwzięcia – zaznacza kierowniczka.
Oprócz wspomnianego już filmu nowością były także rolki publikowane w mediach społecznościowych. Był to kolejny dowód kreatywności organizatorów, którzy postawili na nowoczesną formę promocji i zaangażowali w nią osoby oraz instytucje związane z działalnością kapeli. W przygotowanie krótkich materiałów włączyli się: Dowództwo Garnizonu Warszawa oraz Orkiestra Reprezentacyjna Wojska Polskiego im. Generała Józefa Wybickiego, minister sprawiedliwości Rita Tamašunienė, radni Samorządu Rejonu Wileńskiego z Frakcji AWPL–ZChR, przewodniczący Wspólnoty Sużańskiej Władysław Maluk, a także wiele osób, które na co dzień pozostają poza światłem reflektorów, choć bez ich pracy i zaangażowania jubileuszowy koncert nie miałby tak wyjątkowego charakteru.
Tradycja w nowym brzmieniu
Wieczór jubileuszowy nie był jedynie koncertem podsumowującym trzydzieści pięć lat działalności. Miał opowiedzieć historię „Kapeli Świętojańskiej”, i tak właśnie było. Nic nie znalazło się tam przypadkiem.
Pierwsza część koncertu miała liryczny charakter, pełen ciepła i subtelnych odniesień do tradycji Nocy Świętojańskiej. To właśnie dlatego wybrzmiały w niej utwory „On ja prosił”, „Antosieczka”, „Lipka” czy „Kawalery”. Symboliczne znaczenie miały również piosenki otwierająca i zamykająca tę część wieczoru – „Jezioro, jezioro” oraz „Rudy dziadek”. Te utwory towarzyszą kapeli niemal od początku jej istnienia, dlatego stały się piękną klamrą spinającą lata wspólnego muzykowania. Choć utwory te są dobrze znane publiczności, podczas jubileuszu zabrzmiały zupełnie inaczej. „Jezioro, jezioro” zachowało swój ludowy charakter, ale zyskało nową aranżację. Z kolei „Rudy dziadek” przeszedł prawdziwą metamorfozę – wzbogacono go o nowe fragmenty tekstu oraz charakterystyczne wokalizy „aj waj, dzuk dzuk, bum czirik bum bum”, które dodały utworowi lekkości, humoru i scenicznej energii. Nad nową odsłoną piosenki kapela pracowała wspólnie z kompozytorem i wykonawcą Rafałem Jackiewiczem.
– Co ciekawe, najlepsze pomysły nie zawsze rodzą się w sali prób. Ten na odświeżenie „Rudego dziadka” przyszedł mi do głowy podczas zwyczajnych domowych obowiązków. – Myłam podłogę i nagle pomyślałam: „A gdyby tak...?”. Od razu zadzwoniłam do Rafała. Powiedziałam tylko: „Słuchaj, właśnie myję podłogę i wpadł mi do głowy nowy pomysł!”. Rafał się roześmiał, bo doskonale wie, że kiedy mówię „mam pomysł”, to za chwilę wszyscy mają dodatkową pracę. Tym razem jednak było warto – wspomina z uśmiechem kierowniczka kapeli.
W repertuarze pojawiły się także nowe utwory patriotyczne, między innymi „Syberiada”, a na nowo zabrzmiała piosenka „Paryż”. Kapela świadomie podjęła decyzję o sięgnięciu po nietypowe dla zespołu utwory. Pomocna w tym działaniu okazała się specjalistka od wokalu Barbara Mieszkuniec, która pracowała nad emisją głosu oraz maestro Zbigniew Lewicki, który zmienił perspektywę utworów i nakreślił charakter.
Bo za sukcesem „Kapeli Świętojańskiej” stoją przede wszystkim ludzie. Każdy wnosi do zespołu własny temperament, doświadczenie i wrażliwość, i dopiero razem tworzą brzmienie, które od lat zachwyca publiczność. Obok kierowniczki Emilii Żdanowicz-Pečkienė kapelę współtworzą: Zygmunt Żdanowicz, Agnieszka Podlipska, Iwona Afonina, Jurij Omelczenko, Dorota Leszczewska, Deiwid Gudanec, Janina Regelskaja oraz Edyta Leonowicz. Warto zaznaczyć, że historia zespołu ma również rodzinny wymiar. Emilia jest córką Zygmunta Żdanowicza, który związany jest z kapelą od pierwszych dni jej istnienia. Ta międzypokoleniowa ciągłość najlepiej pokazuje, że „Kapela Świętojańska” to coś więcej niż zespół muzyczny. To wspólnota ludzi, których od lat łączy nie tylko miłość do muzyki ludowej, ale także odpowiedzialność za przekazywanie tradycji kolejnym pokoleniom.
To nie tylko koncert, to wspólnota
Jubileuszowy koncert to nie tylko śpiew, tańce, radość i pozytywna energia. To czas gratulacji, podziękowań i życzeń kolejnych lat pełnych muzycznych sukcesów, które płynęły prosto z serc gości i wszystkich uczestników licznie zgromadzonych w Sużanach. Trzydzieści pięć lat to kawał historii, dlatego nie brakowało wzruszeń i słów uznania dla wszystkich, którzy przez ten czas współtworzyli zespół. Wyjątkowa i profesjonalna prowadząca – Anna Adamowicz dowcipnie, z trafnymi pointami zdradzała kulisy działalności kapeli, a także przeprowadziła konkurs dla publiczności, który pokazał, że widzowie doskonale znają nie tylko repertuar zespołu, ale również jego członków. Nie zabrakło ciekawostek i anegdot zza kulis, które wywoływały uśmiech zarówno na widowni, jak i wśród samych muzyków. Był to także dobry moment, by wrócić pamięcią do tych, którzy przez lata współtworzyli historię „Kapeli Świętojańskiej”. Wspomniano założyciela zespołu Jana Szpakowa, byłych członków oraz wszystkich, którzy od lat wspierają jego działalność. Słowa podziękowania popłynęły do Centrum Kultury w Niemenczynie z dyrektorem Germanem Komarowskim na czele, Związku Polaków na Litwie z prezesem, europosłem Waldemarem Tomaszewskim, Samorządu Rejonu Wileńskiego z merem Robertem Duchniewiczem, starostw w Sużanach i Niemenczynie, Sużańskiego Oddziału Centrum Kultury w Niemenczynie, a także do krawcowych Krystyny Vaišnorienė i Reginy Danilewicz, których talent i praca od lat pomagają budować sceniczny wizerunek kapeli. Szczególne podziękowania skierowano również do delegacji Powiatu Oleckiego, która przybyła na jubileusz z okazałym, blisko dziesięciokilogramowym tortem – symbolicznym prezentem na świętowanie kolejnego rozdziału w historii zespołu.
Najpiękniejszym jednak obrazem tego wieczoru była długa kolejka osób czekających po koncercie, by uścisnąć dłonie artystów, wręczyć kwiaty lub po prostu powiedzieć „dziękuję”. Był to wieczór dopracowany w każdym szczególe, ale przede wszystkim pełen serdeczności i autentycznych emocji – takich, które pozostają w pamięci na długo po tym, gdy wybrzmi ostatni dźwięk.
Monika Urbanowicz



Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.