Tematyka filmu dotyczy protestu robotniczego w Radomiu w czerwcu 1976 r. Jednym z bohaterów tamtych wydarzeń był ks. Roman Kotlarz. Kapłan był prześladowany przez Służbę Bezpieczeństwa, zmarł wskutek pobicia przez tzw. "nieznanych sprawców".
Mirosław Baka, często obsadzany w rolach tzw. czarnych charakterów, po raz pierwszy zagra księdza.
- Wychowywałem się w rodzinie katolickiej. Cała moja młodość to bycie ministrantem, wiele chwil spędziłem przy ołtarzu. Poznałem w swoim życiu wielu księży. Nie jest trudno zagrać księdza, ale trudne jest zagrać tego konkretnego księdza, wspaniałego człowieka, jakim był Roman Kotlarz.
Aktor podkreśla, że ks. Kotlarz to postać nietuzinkowa.
- Ten człowiek w sutannie był kimś, kto wyprzedził w czasie ks. Jerzego Popiełuszkę. Już w latach 70. ubiegłego wieku ks. Kotlarz stawał w obronie robotników. Trzeba tu również wspomnieć jego batalię ze Służbą Bezpieczeństwa, oni nie przebierali w środkach. W tym filmie musimy tchnąć jak najwięcej życia i prawdy. Szersza widownia zasługuje, by poznać ks. Kotlarza.
***
Ks. Roman Kotlarz był inwigilowany przez komunistyczne służby bezpieczeństwa. W dniu wydarzeń radomskich 25 czerwca 1976 r. pobłogosławił robotników uczestniczących w proteście ze schodów kościoła pw. Świętej Trójcy. Później był straszony, nachodzony, poddawany represjom. Kilkakrotnie został dotkliwie pobity przez tzw. „nieznanych sprawców”, którzy napadali na plebanię w Pelagowie, gdzie był proboszczem. Wskutek odniesionych obrażeń ks. Kotlarz zasłabł 15 sierpnia 1976 r. podczas odprawiania nabożeństwa, zmarł trzy dni później w wieku 47 lat.
3 maja 2009 r. niezłomny kapłan został odznaczony pośmiertnie przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
Na podst. niedziela.pl, rm/KAI



Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.