Chociaż czasem po letnich wakacjach ogarnia nas smutek, warto myśleć bardziej pozytywnie i spostrzegać piękno złocistej jesieni. W dzień koncertu pogoda dopisała – słońce i kobierzec z kolorowych liści.
Pierwszą wystąpiła „Kapela Podwileńska" (kier. R. Jackiewicz). W Bezdanach gościła już po raz drugi. Wykonała szereg dobrze znanych utworów ludowych, a na zakonczenie z pomocą widzów zabrzmiał „Walc Wileński".
Następnie w pięknych kolorowych strojach wystąpiła kapela z Bujwidz (kier. R. Klimaszewski). Wykonali piosenki w języku polskim, rosyjskim i ukraińskim. Kapela ta jest bardzo sympatyczna, dobrze zgrana i piękne reprezentuje Bujwidze.
Widzowie gorącymi brawami witali dwie kapele, ale największą nagrodą dla wykonawcy zawsze zostane szczera łza i szczery uśmiech słuchacza. A uśmiechów naprawdę nie brakowało.
Jednym z głównych aspektów kultury i muzyki ludowej jest to, że łączy pokolenia. W taki sposób nasze tradycje wędrują w czasie. To jest naszym bogactwem, bo prawdziwe rzeczy nie tracą wartości z biegiem lat, a najdroższe jest to, co podtrzymuje duch człowieka.


