Ognisko ptasiej grypy wykryto na fermie drobiu, gdzie hodowano 70 kur niosek, 9 gęsi, 35 gąsiątek i 2 kaczki.
„Przyczyną rozprzestrzeniania się zakażenia mogło być przemieszczanie się rolnika po terenie, z jednego miejsca trzymania drobiu on chodził do kolejnego, karmił ptaki. W ten sposób wirus mógł łatwo zostać przeniesiony poprzez odzież, rzeczy gospodarstwa rolnego czy niezdezynfekowane obuwie. Wiadomo również, że rolnik zauważył już wcześniej nietypową śmiertelność, ale zwlekał z powiadomieniem o tym i poinformował VMVT dopiero po zauważeniu dużej śmiertelności” – powiedziała Vilija Grigaliūnienė, gł. lekarz weterynarii Departamentu Nadzoru VMVT.
Specjaliści VMVT przypominają hodowcom drobiu, że lepiej kilkakrotnie sprawdzić podejrzenie, niż zwlekać i pozwolić chorobie się rozprzestrzenić. W przypadku zauważenia, że ptactwo jest apatyczne, czy jakichkolwiek innych zmian w ich zachowaniu ptaków lub śmierć, należy natychmiast zgłoście to lekarzom weterynarii.
VMVT podaje, że w gospodarstwie, w którym wykryto ognisko ptasiej grypy, pracują specjaliści weterynarii – ognisko choroby zostało odizolowane i jest likwidowane. Wszystkie ptaki zostały poddane zabiciu i utylizacji, pasza i jajka zakopano na miejscu, a miejsce trzymania drobu, transport i sprzęt dokładnie zdezynfekowano.
W promieniu 3 km od fermy ustanowiono strefę ochronną, a w promieniu 10 km – strefę zagrożenia.
W kwietniu tego roku wirus ptasiej grypy został wykryty również wśród dzikiego ptactwa – potwierdzono jego obecność u łabędzi w Kownie, na brzegu Wilii.
Ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa ptasiej grypy i przedostania się do ferm drobiu pozostaje aktualne na całym terytorium Litwy.


