Co ciekawe, w historii występują nawet przykłady kobiet, które nosiły brody. Np. Hatszepsut, jedna z nielicznych kobiet-faraonów w historii
Egiptu. Aby podkreślić swoją pozycję władzy, często przedstawiana jest w tradycyjnym męskim stroju, w tym z sztuczną brodą.
Wilgefortis – legenda o tej świętej z XV i XVI wieku mówi o młodej kobiecie zmuszanej do małżeństwa z pogańskim księciem. Swoją modlitwą o cud sprawiła, że wyrosła jej broda, skutecznie odstraszając narzeczonego, co zakończyło się jej ukrzyżowaniem na własną prośbę jako forma cierpienia za wiarę. W sztuce chrześcijańskiej jest więc często odbierana kontrowersyjnie, gdyż można pomyśleć, że przedstawia Jezusa na krzyżu w sukni.
Aleksander Wielki i wojna z... brodami
Choć Aleksander Macedoński zapisał się w historii jako wybitny strateg i niepokonany wódz, jego sukcesy wojskowe nie były dziełem przypadku.
Dbał o każdy detal – również ten, który z pozoru mógłby wydawać się zupełnie nieistotny. Przykład? Zakaz noszenia brody w armii macedońskiej.
Jak głosi przekaz starożytnych historyków, gdy wszystkie przygotowania do bitwy były zakończone, generałowie zapytali Aleksandra, czy jest jeszcze coś, co powinni zrobić. Wódz odparł: „Nic więcej, tylko zgolić Macedończykom brody”. Zdziwiony takim rozkazem generał Parmenion zapytał o powód tej decyzji. Aleksander miał odpowiedzieć: „Czyż nie wiesz, że w bitwie nie ma nic bardziej przydatnego niż złapać wroga za brodę?”.
Podczas gdy Aleksander Wielki nakazał golić brody swoim żołnierzom z powodów taktycznych, Piotr I Wielki, car Rosji, uczynił z brody symbol
oporu wobec modernizacji. W jego oczach nie chodziło jednak o wojskową skuteczność – lecz o cywilizacyjną rewolucję. Kiedy młody Piotr udał się w wielką podróż po Europie Zachodniej (tzw. „Wielkie Poselstwo”), zafascynował się technologią, kulturą, obyczajami i organizacją nowoczesnych państw. Wrócił do Rosji przekonany, że kraj musi się zmodernizować, jeśli ma przetrwać w zmieniającym się świecie. Jednym z najbardziej widocznych symboli „wstecznictwa” były... rosyjskie brody.
W 1698 roku Piotr wydał dekret nakazujący golenie brody wszystkim członkom dworu, urzędnikom i mieszkańcom miast. Broda – szczególnie wśród duchowieństwa i starszyzny – była traktowana niemal jako świętość, a jej usunięcie – jako hańba. Dlatego Piotr, zamiast całkowicie zakazać noszenia brody, wprowadził coś bardziej „praktycznego” (i dochodowego): podatek od brody. Każdy, kto nie chciał się ogolić, musiał zapłacić specjalną opłatę, a w zamian otrzymywał metalowy żeton, który uprawniał go do legalnego noszenia zarostu. Na żetonie widniał często napis: „Broda to zbytek i głupota”.
Rota


